Zdarza się, że okręty trafiające do stoczni na planowe remonty nie są w stanie jej opuścić przez długie lata. Przykładem jest rosyjski krążownik atomowy Admirał Nachimow, którego remont ciągnie się już od 26 lat, czy polski okręt ratowniczy ORP Piast, do niedawna unieruchomiony przy nabrzeżu stoczniowym przez dziewięć lat. Z podobnym problemem zmaga się Royal Navy – niszczyciel rakietowy HMS Daring (D32) typu 45 od kwietnia 2017 roku przechodzi modernizację. Po ponad 3 tysiącach dni spędzonych przy nabrzeżu podjęto działania przybliżające okręt do zrzucenia cum i wyjścia na próby morskie.

Daring to pierwszy z serii sześciu niszczycieli rakietowych typu 45 zbudowanych dla Royal Navy. Głównym ich przeznaczeniem jest zapewnienie osłony przeciw­lot­ni­czej i przeciw­rakie­to­wej. Budowę okrętu rozpoczęto w 2000 roku, zaś sześć lat później zwodowano kadłub. Po zakończeniu prac wyposażeniowych Daring rozpoczął serię prób morskich i prób uzbrojenia. Te zakończono pomyślnie w grudniu 2008 roku jednostkę formalnie przekazano zamawiającemu. Brytyjską banderę podniesiono na okręcie 23 lipca 2009 roku. W kolejnych latach dołączyły do niego bliźniacze niszczyciele.

Od tego czasu Daring był aktywnie wykorzystywany w wielu operacjach Royal Navy na rożnych akwenach świata. Oczywiście należy przy tym pamiętać, że Daring był jednostką prototypową, a więc pełniącą jednocześnie funkcję platformy testowej zaimplementowanych rozwiązań. Niestety nie zawsze w ich trakcie da wykryć się problemy techniczne. W toku służby okazało się, że dotychczasowa konfiguracja siłowni trapiona jest przez problemy z niską wydajnością chłodzenia podczas rejsów w gorących rejonach świata.

Daring po powrocie z wód Zatoki Perskiej i Morza Czarnego w kwietniu 2017 roku został skierowany do rezerwy i przeznaczony do prac modernizacyjnych. Rok później podjęto decyzję o remotoryzacji napędu (o czym wspomnimy dalej), a w 2020 roku okręt przeholowano do stoczni Cammell Laird. Wprawdzie wymiana siłowni zakończyła się jeszcze pod koniec 2022 roku, jednak nie oznaczało to końca problemów.

Na początku 2023 roku okręt przeholowano do stoczni w HMNB Portsmouth, gdzie przejść miał modernizację innych systemów i prace wykończeniowe. Na przeszkodzie stanęły jednak liczne opóźnienia i pandemia COVID-19. Dodatkowo stocznia mierzyła się z problemem testów nieużywanych przez lat systemów, certyfikacji i montażu oraz szkolenia załogi de facto od podstaw, co miało o wiele większy wpływ na proces remontu aniżeli same prace techniczne.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

WRZESIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 61%

Nieoficjalnie wskazuje się, że wytypowano już nową załogę dla Daringa, a jednostka ma  być gotowa do rozpoczęcia prób w morzu do końca grudnia. Niemniej brytyjskie media branżowe zwracają uwagę, że bardziej realny jest początek 2026 roku. Tym samym okręt wyszedłby w morze po raz pierwszy od blisko ośmiu lat. My zaś od siebie dodamy, że same próby mogą potrwać kilka miesięcy, zaś nowa załoga musi osiągnąć gotowość operacyjną, toteż okręt wróciłby do służby operacyjnej raczej na przełomie 2026 i 2027 roku.

W tym miejscu warto przyjrzeć się dość ciekawemu rozwiązaniu (będącego poniekąd źródłem problemów Daringa) zastosowanym na niszczycielach typu 45. Wyposażono je w specyficzny układ napędowy, w którym dwie turbiny gazowe Rolls-Royce WR-21 i dwa generatory Wärtsilä 12V200 (2 megawaty mocy każdy) dostarczają energię do dwóch silników elektrycznych VDM25000 o mocy 20 megawatów każdy.

Zdaniem projektantów takie rozwiązanie sprawia, że napęd jest mniej podatny na awarie mechaniczne poprzez skrócenie linii wałów a także łatwiejszą implementację dodatkowych urządzeń w przyszłości. Choć sama turbina uważana jest za solidną, zastosowana chłodnica nie tylko ma niską wydajność w cieplejszym klimacie, ale i sprawiała problemy eksploatacyjne.

Zdarzało się, że turbiny automatycznie się wyłączały, aby uniknąć przegrzania i zniszczenia, zaś generatory diesla nie były w stanie ich zastąpić i także się wyłączały, co prowadziło do całkowitej utraty napędu i zasilania. Poszczególne okręty odnotowywały awarie układu napędowego kilkukrotnie. Daring doznał poważnych awarii w 2010 i 2012 roku. W 2017 roku doszło do sytuacji, do której teoretycznie nigdy nie powinno było dojść. Cała szóstka niszczycieli typu 45 była nieaktywna i przebywała w porcie z powodu różnych awarii.

Dodatkowo są to dosyć głośne jednostki i okręty podwodne są w stanie wykryć je ze znacznych odległości, jednakże głównym przeznaczeniem niszczycieli typu 45 jest zwalczanie celów powietrznych. Zdaniem Royal Navy generowany hałas nie stanowi dużego problemu wobec profilu ich działalności.

HMS Daring u wybrzeży Gibraltaru w 2016 roku, podczas jednego z ostatnich rejsów przed rozpoczęciem remontu.
(PO PHOT Ray Jones/MOD)

Rozwiązaniem okazała się wymiana dotychczasowych generatorów na trzy bardziej wydajne jednostki MTU (każdy o mocy 3 megawatów), które są w stanie bezpośrednio napędzać i zasilać okręt. Z kolei turbiny mogą być załączone jedynie w przypadku konieczności rozwinięcia wyższych prędkości. Program modyfikacji niszczycieli otrzymał nazwę Power Improvement Project (PIP) i zakontraktowano go w 2018 roku.

Do tej pory prace zakończono na dwóch okrętach serii: HMS Dauntless i HMS Dragon, zaś HMS Defender i HMS Diamond pozostają w stoczni odpowiednio od 2023 i 2024 roku. Z kolei ostatni okręt – HMS Duncan – oczekuje na rozpoczęcie prac. Obecny harmonogram zakłada, że wszystkie okręty zakończą modernizację do końca 2028 roku. Docelowo zostaną zastąpione przez niszczyciele typu 83. Pierwszy niszczyciel typu 45 opuści banderę około 2035 roku.

PO PHOT Ray Jones / MOD