Hiszpańska marynarka wojenna wykorzystuje obecnie wszystkie sześć fregat rakietowych typu Santa María – będącego licencyjną odmianą typu Oliver Hazard Perry – do realizacji różnych zadań na światowych akwenach. Każdy okręt uczestniczy w odrębnych operacjach lub ćwiczeniach. Mimo sędziwego wieku jednostek i nieuchronnie zbliżającego się końca ich służby Madryt utrzymuje fregaty Santa María w gotowości operacyjnej, a dodatkowo wprowadza modernizacje, aby wciąż mogły w pewnym stopniu przeciwstawiać się współczesnym zagrożeniom.

Na północnym Atlantyku fregata Santa María (F81) zmierza do udziału w ćwiczeniach „Dynamic Mariner–Joint Warrior 26”, jednym z najbardziej złożonych scenariuszy szkoleniowych NATO. W manewrach bierze udział około 25 okrętów nawodnych, trzy okręty podwodne, morskie samoloty patrolowe i lotnictwo pokładowe.

Udział fregaty będzie miał również wymiar symboliczny – będzie to pierwszy w historii rejs jednostki (i zapewne już ostatni) na koło podbiegunowe. Okręt specjalnie przygotowano technicznie pod kątem operowania w bardzo niskich temperaturach.

Na Morzu Śródziemnym działają kolejne dwie fregaty. Navarra (F85) uczestniczy w ćwiczeniach „Dynamic Manta”, najważniejszych manewrach NATO w zakresie zwalczania okrętów podwodnych w tym regionie. Z kolei Reina Sofía (F84, na zdjęciu tytułowym) bierze udział w ćwiczeniach „Marfibex-26”, wspierając zdolności desantowe wraz z grupą desantową hiszpańskiej floty.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

MAJ BEZ REKLAM GOOGLE 54%

Pozostałe trzy jednostki realizują zadania operacyjne i szkoleniowe. Canarias (F86) pozostaje na służbie w operacji „Atalanta” u wybrzeży Afryki. Victoria (F82) od października ubiegłego roku realizowała patrole na Oceanie Indyjskim w ramach „Atalanty”, ale wróciła już na Morze Śródziemne. Po postoju technicznym na Malcie okręt włączył się w misje „Sea Guardian” i „Noble Shield”. Natomiast Numancia (F83) kończy obecnie proces certyfikacji bojowej, będącym ostatnim etap przygotowań przed osiągnięciem pełnej gotowości operacyjnej.

Jak podkreślił dowódca 41. Eskadry Eskortowej, kapitan Rafael Mira Calvo, jednoczesne rozmieszczenie wszystkich sześciu fregat Santa María w różnych rejonach jest ważnym potwierdzeniem zdolności Armada Española do utrzymania wysokiej gotowości bojowej. W działaniach bierze udział ponad 1200 marynarzy, którzy wcześniej przeszli intensywne szkolenia, ćwiczenia i procesy certyfikacyjne.

Zdaniem dowódcy osiągnięcie takiego poziomu gotowości było możliwe dzięki skoordynowanej pracy załóg, zaplecza technicznego i struktur wsparcia, a zdobyte doświadczenie pozwala okrętom bez problemu integrować się zarówno z dużymi ćwiczeniami sojuszniczymi, jak i realnymi operacjami morskimi. W ubiegłym miesiącu pięć fregat przeciwlotniczych typu Álvaro de Bazán także rozmieszono operacyjnie na różnych akwenach.

Garść historii

Hiszpanie w latach 70. rozpoczęli poszu­ki­wania nowego typu okrętów eskor­to­wych. Wprowadzone wówczas fregaty typu Knox, oznaczone lokalnie jako typ Baleares, zoptymalizowane były pod kątem zwalczania okrętów podwodnych i nie spełniały wymagań stawianych przez dowództwo floty. Duże zainteresowanie wykazywano typem Oliver Hazard Perry i ostatecznie w 1977 roku pozyskano licencję na produkcję okrętów w hiszpańskiej stoczni IZAR Construcciones Navales.

W ramach pierwszej transzy zakon­trak­to­wano trzy fregaty: Santa María, Victoria i Numancia. Okręty zbudowano w latach 1984–1987, zaś bandery podniosły w latach 1986–1988. Szybko podjęto decyzję o domówieniu kolejnych trzech. Otrzymały nazwy Reina Sofía, Navarra i Canarias. Wprowadzenie do linii trzech ostatnich fregat nastąpiło odpowiednio w 1987, 1992 i 1993 roku. Jednostki w zdecydowanej większości wykorzystywały komponenty tożsame z tymi zamontowanymi na amerykańskich Perrych, ale zostały zaprojektowane z większym marginesem wyporności, aby umożliwić przyszłe modernizacje, i charak­te­ry­zują się nieco szerszymi kadłubami.

Główne różnice dotyczą zastosowania dodatkowego radaru RAN-12L (obecnie zastąpiony przez RAN-30) do wykry­wania celów nisko lecących i krajowego systemu walki elektronicznej Nettunel w miejsce amerykańskiego SLQ-32. Inny jest również systemu obrony bezpo­śred­niej. Zamiast Phalanxa Hiszpanie postanowili zamontować wspomnianą wyżej Merokę. Okręty szybko zaczęły intensywną służbę na Bliskim Wschodzie, początkowo w operacji „Pustynna Burza”, następnie w ramach rutynowych misji patrolowych i stabilizacyjnych.

W latach 1992–1995 fregaty uczestniczyły w operacji „Sharp Guard” w ramach konfliktu na Bałkanach, a od marca 2002 do maja 2003 roku – w operacji „Enduring Freedom” w Zatoce Adeńskiej i na Morzu Arabskim, mającej na celu walkę z międzynarodowym terroryzmem. Obecnie fregaty rotacyjnie uczestniczą w operacji „Atalanta”. W kontekście specyfiki zadań, które wykonują, oraz faktu, że nowe okręty zaczną być wprowadzane do służby w 2028 roku, dodatkowe uzbrojenie do pewnego stopnia pozwoli podnieść zdolność samoobrony tych wiekowych okrętów.

Naturalną koleją rzeczy jest jednak wprowadzanie następców wysłużonych okrętów. W 2019 roku hiszpański resort obrony zakontraktował pięć fregat typu F110 dla Armada Española. W ostatnich latach części okrętów zdemontowano systemy Meroka i w jego miejsce zamontowano kinetyczne i niekinetyczne systemy przeciwdronowe. Również wkrótce nowe okręty będą sukcesywnie wprowadzane do linii, co nieuchronnie zainicjuje proces wycofywania sześciu fregat typu Santa María. We wrześniu ubiegłego oku zwodowano pierwszy okręt nowego typu – Bonifaz (F111).

Bene Riobó, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International