Na ulicach głównych miast Kosowa widnieją dziś zegary odmierzające czas do 16 września. Tego dnia w Hadze Specjalna Izba Sądowa Kosowa wyda werdykt w sprawie Hashima Thaçiego – byłego prezydenta i premiera, oskarżonego o zbrod­nie wojenne popełniane w trakcie wojny o niepodległość.

Thaçi, a także byli przewodniczący parlamentu Kosowa Kadri Veseli i Jakup Krasniqi oraz były poseł Rexhep Selimi (wszyscy wcześniej byli dowódcami w UÇK – Armii Wyzwolenia Kosowa) zostali oskarżeni o popełnienie zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Według prokuratury w licznych obozach zatrzymań prowa­dzo­nych przez UÇK tortu­ro­wano i zamor­do­wano setki domnie­ma­nych kolabo­ran­tów serbskich sił bezpie­czeń­stwa, przeciw­ni­ków politycznych i Romów.

Dokumenty opisują aresztowania i przetrzymywanie ludzi bez podstawy prawnej. Tylko w jednym z obozów więźniowie mieli być bici kijami, łańcuchami, sznurami i kolbami kara­bi­nów, rażeni prądem i zastraszani. Podczas procesu oskarżenie argu­men­to­wało, że wysokie stano­wiska zajmowane przez oskarżonych w UÇK oznaczały, że byli oni odpowie­dzialni za podwładnych, którzy popełnili przestępstwa. Obrona twierdziła, że UÇK nie miała odpowied­niej struktury dowodzenia, przez co oskarżeni nie mieli realnej władzy nad bojownikami niższej rangi.

Prokuratorzy domagają się dla dobiegającego sześćdziesiątki Thaçiego oraz reszty współoskarżonych 45 lat więzienia.

Już raz tego lata decyzja Specjalnej Izby Sądowej Kosowa wywołała w kraju masową krytykę. W lipcu po raz drugi przedłużono termin na wydanie wyroku, który powi­nien zostać ogłoszony w ciągu 90 dni od 18 lutego, czyli daty zakończenia rozprawy. Sąd w Hadze oskar­żano o stron­ni­czość i brak obiektyw­ności. Izba działa co prawda w ramach kosow­skiego wymiaru sprawied­li­wości, jednak ze względu na wcześniejsze przypadki zastra­sza­nia świad­ków jej siedzibę ustanowiono w Hadze, a w skład wchodzą między­naro­dowi sędziowie i proku­ra­torzy. Co ciekawe, w jej utworzenie w 2014 roku zaanga­żo­wany był sam Thaçi, wów­czas premier Kosowa.

Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.

Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.

W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.

Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

LISTOPAD BEZ REKLAM GOOGLE 70%

O zarzutach dowiedział się, już jako prezydent republiki, latem 2020 roku tuż przed podróżą do Waszyngtonu, gdzie miał spotkać się z prezyden­tami Stanów Zjedno­czo­nych Donaldem Trumpem i Serbii Aleksandarem Vučićiem. Wspólnie mieli wynego­cjo­wać porozu­mie­nie norma­li­zu­jące stosunki pomiędzy Kosowem i Serbią, do spotkania jednak nie doszło. Thaçi zrezygnował z funkcji prezydenta w listopadzie 2020 roku, by zmierzyć się z zarzutami. Od tego czasu on i trzej współoskarżeni przebywają w areszcie w Hadze.

Od partyzanta do prezydenta

Hashim Thaçi urodził się we wsi Broćna w dolinie Drenicy, kolebce oporu przeciwko Serbom. Studiował w Prisztinie i Zurychu, w międzyczasie przyłączając się do Ruchu Ludo­wego Kosowa, związanego ideologicznie z albańskim reżimem Envera Hoxhy. Gdy Jugo­sła­wia rozpadła się w wojnie domowej na początku lat 90., w Kosowie powstała UÇK, etnicz­nie albański ruch partyzancki walczący o zniesienie serbskiej kontroli nad prowincją. Kosowo było niegdyś centrum serbskiej kultury, jednak na przestrzeni kilkuset lat jego populacja uległa zmianie, a zdecy­do­waną większość mieszkańców stanowili teraz Albań­czycy.

Thaçi systematycznie piął się w górę w szeregach UÇK. Według raportu Rady Europy z 2010 roku, jako jeden z przywódców grupy miał być także zamieszany w prze­stęp­czość zorgani­zo­waną, w tym prostytucję, handel organami, przemyt broni, ropy naftowej i papiero­sów. Zapew­niał także finansowanie szkoleń i uzbrojenia dla UÇK. Gdy 1998 roku Kosowo stało się areną krwawego konfliktu między siłami rządu Belgradu a UÇK, Thaçi był jednym z dowód­ców partyzantki. To wtedy, wraz z innymi dowódcami, miał dopuś­cić się zbrodni, o które dziś jest oskarżany.

W 1999 roku NATO rozpoczęło kampanię powietrzną i wyparło wojska serbskie z Kosowa. Prowincja znalazła się pod wspólną admini­stra­cją byłych albańskich przy­wód­ców party­zanc­kich i Misji ONZ. Thaçi rozpoczął konsolidację władzy, zakładając Demokra­tyczną Partię Kosowa. W 2007 roku PDK (dziś główna partia opozy­cyjna) wygrała wybory parla­men­tarne, a Thaçi stanął na czele rządu w momencie, gdy Kosowo uzyskało niepodległość od Serbii. W latach 2008–2014 pełnił funkcję pre­miera, a następnie, od 2016 roku, aż do usły­sze­nia zarzutów w Hadze – prezydenta.

Spór o rzekę

Do ogłoszenia werdyktu dojdzie tuż po tym, jak przywódcy Serbii i Kosowa po raz kolejny wystawili swoje nerwy na próbę. W sierpniu Vučić oskarżył Prisztinę o wyburzanie domów należących do jego rodaków wzdłuż zbiornika wodnego Gazivode/Ujman. W odwecie zagro­ził przekiero­wa­niem kluczowej rzeki Ibar, która zaopatruje Kosowo w wodę i zapew­nia chło­dze­nie dla jego największej elektrowni. Rzeka wypływa z Czarno­góry i płynie przez Serbię i Kosowo. I choć zarówno Serbia, jak i Czarno­góra są stronami Konwencji UNECE o ochro­nie i użytko­wa­niu cieków trans­gra­nicz­nych, według prezydenta zajmuje się on po prostu sprawami dróg wodnych na terytorium Republiki Serbii – zgodnie z prawem krajowym. Serbia nadal uważa Kosowo za część swojego terytorium i odmawia uznania jego niepod­ległości.

Oliwy do ognia dolał także Wołodymyr Zełenski, który podczas niedawnej wizyty w Belgradzie oświadczył, że Ukraina nie ma zamiaru uznawać niepodległości Kosowa. Krótko później zdjęto transparent z napisem „Wolna Ukraina”, który wisiał na głównej arterii Prisztiny od 2022 roku. Zełenski ma w Serbii interes – ściąga stąd amunicję między innymi do haubic i czołgów z czasów radzieckich.

Pamięć odgrywa na Bałkanach szczególną rolę. Niewiele zbrodni dokonanych w latach 90. zostało rozliczonych, rzadko która ofiara doczekała się sprawiedli­wości. Tożsamość etniczna i naro­dowa opiera się dziś na pamięci o wydarzeniach i bohaterach, zarówno zmarłych, jak i żywych. Mimo ogromu ciążących na nim zarzutów Hashim Thaçi wśród wielu Kosowian wciąż cieszy się właśnie takim statusem. Wrześniowy wyrok będzie miał dla nich ogromną wagę.

Serbowie powinni sąsiadów zrozumieć. Zmarły niedawno dowódca wojskowy bośniackich Serbów, Ratko Mladić, skazany za ludobójstwo w Srebrenicy i inne zbrodnie wojenne, został pochowany w ojczyźnie z honorami państwowymi.

US Army / Elizabeth Fraser