Na ulicach głównych miast Kosowa widnieją dziś zegary odmierzające czas do 16 września. Tego dnia w Hadze Specjalna Izba Sądowa Kosowa wyda werdykt w sprawie Hashima Thaçiego – byłego prezydenta i premiera, oskarżonego o zbrodnie wojenne popełniane w trakcie wojny o niepodległość.
Thaçi, a także byli przewodniczący parlamentu Kosowa Kadri Veseli i Jakup Krasniqi oraz były poseł Rexhep Selimi (wszyscy wcześniej byli dowódcami w UÇK – Armii Wyzwolenia Kosowa) zostali oskarżeni o popełnienie zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Według prokuratury w licznych obozach zatrzymań prowadzonych przez UÇK torturowano i zamordowano setki domniemanych kolaborantów serbskich sił bezpieczeństwa, przeciwników politycznych i Romów.
Dokumenty opisują aresztowania i przetrzymywanie ludzi bez podstawy prawnej. Tylko w jednym z obozów więźniowie mieli być bici kijami, łańcuchami, sznurami i kolbami karabinów, rażeni prądem i zastraszani. Podczas procesu oskarżenie argumentowało, że wysokie stanowiska zajmowane przez oskarżonych w UÇK oznaczały, że byli oni odpowiedzialni za podwładnych, którzy popełnili przestępstwa. Obrona twierdziła, że UÇK nie miała odpowiedniej struktury dowodzenia, przez co oskarżeni nie mieli realnej władzy nad bojownikami niższej rangi.
Prokuratorzy domagają się dla dobiegającego sześćdziesiątki Thaçiego oraz reszty współoskarżonych 45 lat więzienia.
🚨 The Hague's KSC 🇺🇳 just requested 45-YEAR prison sentences for ex-KLA 🇦🇱 terrorists leaders Hashim Thaçi, K. Veseli, R. Selimi, and J. Krasniqi following their trial.
They face charges of crimes against humanity and war crimes against Serbian civilians in Kosovo-Metohija 🇷🇸 pic.twitter.com/QiXKSYC8uS
— Serbian Spirit ꒌ (@SerbianSpirit_) February 9, 2026
Już raz tego lata decyzja Specjalnej Izby Sądowej Kosowa wywołała w kraju masową krytykę. W lipcu po raz drugi przedłużono termin na wydanie wyroku, który powinien zostać ogłoszony w ciągu 90 dni od 18 lutego, czyli daty zakończenia rozprawy. Sąd w Hadze oskarżano o stronniczość i brak obiektywności. Izba działa co prawda w ramach kosowskiego wymiaru sprawiedliwości, jednak ze względu na wcześniejsze przypadki zastraszania świadków jej siedzibę ustanowiono w Hadze, a w skład wchodzą międzynarodowi sędziowie i prokuratorzy. Co ciekawe, w jej utworzenie w 2014 roku zaangażowany był sam Thaçi, wówczas premier Kosowa.
Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.
Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.
W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.
Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
O zarzutach dowiedział się, już jako prezydent republiki, latem 2020 roku tuż przed podróżą do Waszyngtonu, gdzie miał spotkać się z prezydentami Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem i Serbii Aleksandarem Vučićiem. Wspólnie mieli wynegocjować porozumienie normalizujące stosunki pomiędzy Kosowem i Serbią, do spotkania jednak nie doszło. Thaçi zrezygnował z funkcji prezydenta w listopadzie 2020 roku, by zmierzyć się z zarzutami. Od tego czasu on i trzej współoskarżeni przebywają w areszcie w Hadze.
Od partyzanta do prezydenta
Hashim Thaçi urodził się we wsi Broćna w dolinie Drenicy, kolebce oporu przeciwko Serbom. Studiował w Prisztinie i Zurychu, w międzyczasie przyłączając się do Ruchu Ludowego Kosowa, związanego ideologicznie z albańskim reżimem Envera Hoxhy. Gdy Jugosławia rozpadła się w wojnie domowej na początku lat 90., w Kosowie powstała UÇK, etnicznie albański ruch partyzancki walczący o zniesienie serbskiej kontroli nad prowincją. Kosowo było niegdyś centrum serbskiej kultury, jednak na przestrzeni kilkuset lat jego populacja uległa zmianie, a zdecydowaną większość mieszkańców stanowili teraz Albańczycy.
War crimes tribunal to announce verdict in trial of former Kosovo president Thaci#SamaaTV pic.twitter.com/C3i6ksLrO7
— SAMAA TV (@SAMAATV) September 14, 2026
Thaçi systematycznie piął się w górę w szeregach UÇK. Według raportu Rady Europy z 2010 roku, jako jeden z przywódców grupy miał być także zamieszany w przestępczość zorganizowaną, w tym prostytucję, handel organami, przemyt broni, ropy naftowej i papierosów. Zapewniał także finansowanie szkoleń i uzbrojenia dla UÇK. Gdy 1998 roku Kosowo stało się areną krwawego konfliktu między siłami rządu Belgradu a UÇK, Thaçi był jednym z dowódców partyzantki. To wtedy, wraz z innymi dowódcami, miał dopuścić się zbrodni, o które dziś jest oskarżany.
W 1999 roku NATO rozpoczęło kampanię powietrzną i wyparło wojska serbskie z Kosowa. Prowincja znalazła się pod wspólną administracją byłych albańskich przywódców partyzanckich i Misji ONZ. Thaçi rozpoczął konsolidację władzy, zakładając Demokratyczną Partię Kosowa. W 2007 roku PDK (dziś główna partia opozycyjna) wygrała wybory parlamentarne, a Thaçi stanął na czele rządu w momencie, gdy Kosowo uzyskało niepodległość od Serbii. W latach 2008–2014 pełnił funkcję premiera, a następnie, od 2016 roku, aż do usłyszenia zarzutów w Hadze – prezydenta.
Spór o rzekę
Do ogłoszenia werdyktu dojdzie tuż po tym, jak przywódcy Serbii i Kosowa po raz kolejny wystawili swoje nerwy na próbę. W sierpniu Vučić oskarżył Prisztinę o wyburzanie domów należących do jego rodaków wzdłuż zbiornika wodnego Gazivode/Ujman. W odwecie zagroził przekierowaniem kluczowej rzeki Ibar, która zaopatruje Kosowo w wodę i zapewnia chłodzenie dla jego największej elektrowni. Rzeka wypływa z Czarnogóry i płynie przez Serbię i Kosowo. I choć zarówno Serbia, jak i Czarnogóra są stronami Konwencji UNECE o ochronie i użytkowaniu cieków transgranicznych, według prezydenta zajmuje się on po prostu sprawami dróg wodnych na terytorium Republiki Serbii – zgodnie z prawem krajowym. Serbia nadal uważa Kosowo za część swojego terytorium i odmawia uznania jego niepodległości.
BREAKING: Approximately 200,000 citizens have gathered in Pristina, four days ahead of the verdict at the Special Court in The Hague in the case against Thaçi and others.
Loud chants of “Hashim Thaçi, Hashim Thaçi!” pic.twitter.com/3FcCatbfNb
— Fitim Çeku (@CekuFitim) September 12, 2026
Oliwy do ognia dolał także Wołodymyr Zełenski, który podczas niedawnej wizyty w Belgradzie oświadczył, że Ukraina nie ma zamiaru uznawać niepodległości Kosowa. Krótko później zdjęto transparent z napisem „Wolna Ukraina”, który wisiał na głównej arterii Prisztiny od 2022 roku. Zełenski ma w Serbii interes – ściąga stąd amunicję między innymi do haubic i czołgów z czasów radzieckich.
Pamięć odgrywa na Bałkanach szczególną rolę. Niewiele zbrodni dokonanych w latach 90. zostało rozliczonych, rzadko która ofiara doczekała się sprawiedliwości. Tożsamość etniczna i narodowa opiera się dziś na pamięci o wydarzeniach i bohaterach, zarówno zmarłych, jak i żywych. Mimo ogromu ciążących na nim zarzutów Hashim Thaçi wśród wielu Kosowian wciąż cieszy się właśnie takim statusem. Wrześniowy wyrok będzie miał dla nich ogromną wagę.
Serbowie powinni sąsiadów zrozumieć. Zmarły niedawno dowódca wojskowy bośniackich Serbów, Ratko Mladić, skazany za ludobójstwo w Srebrenicy i inne zbrodnie wojenne, został pochowany w ojczyźnie z honorami państwowymi.