Amerykańskie siły powietrzne zmieniają nastawienie do myśliwców F-22A Raptor. O ile jeszcze niecały rok temu dowództwo US Air Force prosiło polityków o moż­li­wość wycofania trzy­dziestu dwóch naj­star­szych, nie­zmo­der­ni­zo­wa­nych egzem­pla­rzy, o tyle teraz Raptory uzyskały najwyższy priorytet. Tak przynajm­niej wynika ze słów szefa zamówień sił powietrz­nych Andrew Huntera.

– F-22 jest kluczowym zasobem – mówił Hunter w czasie konferencji McAleese Defense Programs w Waszyngtonie. – Jaki jest mój krótkoterminowy priorytet na czas nowej rywalizacji wielkich mocarstw? Myślę, że na pierwszym miejscu posta­wiłbym F-22.

Amerykańskie siły powietrzne mają w arsenale 183 F-22A wyprodukowane na przełomie wieków. Spośród nich trzy­dzieś­ci dwa to F-22A Block 20, które nie mogą być wyko­rzys­tane do zadań bojo­wych i miały być wycofane. Nie wiadomo jednak, czy to je miał na myśli Hunter, mówiąc o przebudowie pewnej liczby niebojowych F-22.



Ze słów szefa sztabu sił powietrznych, generała Davida Allvina, może wynikać, że chodzi o modernizację najstarszych ze 151 bojowych myśliwców, które wcześniej nie załapały się do programu moder­ni­zacji, uzgodnioną z Lockheedem w 2021 roku. Taką interpretację wspiera wysto­so­wana przez USAF propozycja budżetu na 2025 rok budżetowy, w której nadal zakłada się wycofanie trzydziestu dwóch F-22.

Amerykański F-22A Raptor ląduje w RAAF Base Tindal.
(LACW Annika Smit, Department of Defence)

Trzy lata temu siły powietrzne i Lockheed Martin podpisały umowę dotyczącą mo­der­ni­zacji około 100 myśliwców za niemal 11 miliardów dolarów. Nie jest to jeden konkretny program, ale seria działań polegających na zwiększeniu możliwości bojowych i resursu samo­lo­tów w ramach programów Advanced Raptor Enhance­ment and Sustainment i Raptor Agile Capability Release. Obejmują one zmiany w samym płatowcu i w opro­gra­mo­wa­niu. Z samolotami zinteg­ro­wano między innymi pociski AIM-9X i AIM-120D, opra­cowano dla nich nowe bardziej aero­dy­na­miczne zaczepy i dodatkowe zbiorniki paliwa oraz wpro­wadzono inne zmiany objęte klauzulą tajności.

Niezależnie od tego, o które egzemplarze chodzi, oznacza to zasadniczą zmianę podejścia do F-22. Do tej pory mówiło się, że Raptory mają posłużyć do początku lat trzydziestych – wtedy miały zacząć wchodzić do uzbrojenia myśliwce nowej generacji NGAD. Pierwszy lot de­mons­tra­tora technologii NGAD został ogłoszony przez szefa zamówień sił powietrznych Willa Ropera już we wrześniu 2020 roku. W ten sposób dowiedzieliśmy się, że NGAD jest już czymś rzeczywistym, a nie tylko koncepcją. Początek kolejnej dekady jako termin wdrożenia NGAD w 2021 roku potwierdził zastępca szefa sztabu do spraw strategii, generał Clinton Hinote.



– Nasi żołnierze i partnerzy są pod wrażeniem postępu, jaki wykonali główni wykonawcy i ich poddostawcy – mówił generał Hinote. – Prawdopodobnie naj­waż­niej­sze będzie właściwe wyko­rzys­ta­nie projek­to­wania cyfro­wego i integ­racja systemów. Jeśli zrobimy to dobrze, będziemy go mogli wdrożyć szybciej.

Nie wiadomo, czy te optymistyczne plany są nadal aktualne. Na ten rok jest planowane podpisanie kontraktu na budowę NGAD z konkretnym wykonawcą. Pomóc w szybkim opracowaniu nowego myśliwca miało właśnie wycofanie trzy­dzies­tu dwóch F-22A Block 20. Zaosz­czę­dzo­ne w ten sposób 2,5 miliarda dolarów (w ciągu pięciu lat) miały być prze­zna­czo­ne właśnie na rozwój NGAD.

Alaskański F-22A podczas dobiegu w Kadenie.
(US Air Force / Tech. Sgt. Micaiah Anthony)

– One nigdy nie będą częścią komponentu bojowego sił powietrznych – mówił w kwietniu 2023 roku generał Richard Moore, ostrzegając, że brak poparcia Kongresu dla wyco­fa­nia najstar­szych F-22 będzie oznaczał lukę w planowanych oszczędnościach w wyso­kości 500 milio­nów dolarów rocznie. – Być może dotknie to NGAD, być może zakupów amunicji, a być może spowo­duje obni­żenie goto­wości całej floty F-22. Nie­za­leż­nie od tego, co to będzie, coś o wartości pół miliarda dolarów nie zostanie zrealizowane bez przyjęcia tej poprawki.

Politycy nie posłuchali jednak wojs­ko­wych i kazali zatrzymać trzydzieści dwa F-22A Block 20 w służbie. Siły powietrzne natomiast obliczyły, że ich dopro­wa­dzenie do gotowości bojowej kosz­to­wa­ło­by 3,5 miliarda dolarów. Sprawa pozo­staje w zawieszeniu i, jak wspomniano, siły powietrzne w planie budżetu na kolejny rok nadal planują wycofanie spornych trzydziestu dwóch myśliwców.



Raptor na czas reoptymalizacji

Skąd taki nawrót pozytywnych uczuć do F-22? Wszystko za sprawą rosną­cego napięcia między­na­ro­dowego oraz roz­pę­dza­ją­cej się rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Rosją, wymu­sza­ją­cych zmiany w amerykańskich siłach zbrojnych. Analitycy i eksperci wypo­wia­da­jący się w środkach maso­wego przekazu wskazują na ryzyko wojny między Rosją a NATO i między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w ciągu kilku najbliższych lat. Niezależnie od rzetel­ności i prawdo­po­do­bień­stwa tych przewi­dy­wań Amery­kanie chcą być gotowi na wszelkie ewentu­al­ności. Ale skoro NGAD jest jeszcze w powijakach, F-22 mogą być kluczowym zasobem decydu­jącym o wywalczeniu przewagi w powietrzu na jednym lub drugim teatrze działań. A ponieważ jest ich mało, o każdy eg­zem­plarz trzeba wyjątkowo dbać i w miarę możliwości starać się doprowadzić do gotowości bojowej jak najwięcej myśliwców tego typu.

Amerykański F-22A Raptor ze 199. Eskadry Ekspedycyjnej i australijski F-35A Lightning II z 75. Eskadry w RAAF Base Tindal.
(1st Lt Robert H. Dabbs, Department of Defence)

– Chiny budują siły zbrojne z myślą o jednym zadaniu: aby odstraszać i poko­nać Stany Zjedno­czone, gdyby chciały interweniować na zachodnim Pacyfiku – stwierdził sekretarz sił powietrznych Frank Kendall. – Potrzebujemy zmian. Nie mamy za dużo czasu na zopty­ma­li­zo­wa­nie naszych sił, aby były gotowe do wyzwań stwarzanych przez nową erę rywalizacji wielkich mocarstw.

Właśnie ten brak czasu jest kluczowy dla zrozumienia chęci podniesienia goto­wości całej floty F-22. O ile wcześniej priorytetem było pozys­ki­wa­nie okreś­lo­nych zdolności przy utrzymywaniu kosztów na jak najniższym poziomie, o tyle teraz szybkość jest na pierwszym miejscu. Siły powietrzne jak najszybciej potrzebują nowych samolotów i pilotów.



– Siły powietrzne nie mają wystar­cza­jących zasobów, aby sprostać wszystkim wymaganiom dowódców polowych. To są najstarsze, najmniejsze i najmniej przy­go­to­wane do akcji siły powietrzne w historii – powiedział emerytowany generał David Deptula. – Moją ogólną reakcją na plany dotyczące F-22 jest: alleluja!

Już w 2022 roku ośrodek analityczny Mitchell Institute opublikował raport o upadku USAF-u spowodowanym trzema dekadami niedofinan­so­wa­nia. Wniosek był taki, że w obecnej sytuacji szybkość zakupów, aby posiadać jakiekolwiek zdolności, będzie ważniejsza niż osiągi danego uzbrojenia czy cena. Nawet zakładając terminowy rozwój NGAD – nowe myśliwce osiągną gotowość operacyjną w okolicy 2035 roku, podczas gdy niektóre szacunki wskazują na gotowość Chin do zaata­kowania Tajwanu już w okolicy 2027 roku. Kilkanaście dodatkowych F-22 prawdo­podobnie nie przesądzi o wyniku wojny, ale będzie znaczącą siłą bojową, o która warto zawalczyć. Stąd zmiana statusu F-22 z myśliwca, który powoli był przymierzany do wycofania, i nadanie mu najwyższego priorytetu.

US Air Force / Tech. Sgt. Dana Rosso