Fińska stocznia Helsinki Shipyard poinformowała, że rozpoczęła się budowa pierwszego lodołamacza dla amerykańskiej straży wybrzeża, powstającego w ramach programu Arctic Security Cutter (ASC). Jest to pierwszy z pięciu zamówionych lodołamaczy i zarazem pierwszy z dwóch, które zbuduje fińska stocznia. Za budowę pozostałej trójki będą odpowiadać amerykańskie podmioty.

Uroczystość odbyła się 23 czerwca. W komunikacie prasowym stoczni nie wspomniano, co konkretnie oznacza początek prac. Dopiero dzisiejszy post ambasady Stanów Zjednoczonych w Helsinkach doprecyzował, że budowę lodołamacza zainaugurowano uroczystością palenia blach. Jednostka ma zostać przekazana zamawiającemu w 2028 roku.

W lutym podpisano umowę, na której mocy rozszerzono zamówienie na opracowane przez Finów lodołamacze do pięciu sztuk. Za budowę pierwszej dwójki odpowiadać będzie stocznia Helsinki Shipyard, przy wsparciu Sata Shipbuilding jako podwykonawcy. Trzy pozostałe zbudowane zostaną w Stanach Zjednoczonych przez stocznię Gulf Copper w Teksasie (część Davie Defense). Teksaski zakład na początku miesiąca rozpoczął szeroko zakrojone prace modernizacyjne.

Dzięki temu stocznia zyska nową infrastrukturę do budowy jednostek pływających, nie tylko tych budowanych w ramach postępowania ASC, a także zdolność do ich obsługi w przyszłości. Do tego czasu amerykańscy stoczniowcy będą współpracować z Finami przy budowie pierwszych dwóch lodołamaczy, nabywając stosowne kompetencje.

– Jesteśmy dumni, że możemy wnieść naszą wiedzę specjalistyczną do tego transatlantyckiego partnerstwa przemysłowego – powiedział Mika Heiskanen, dyrektor generalny Davie Shipyards Finland, spółki właścicielskiej Helsinki Shipyard. – Fińska doskonałość w specjalistycznym budownictwie okrętowym jest uznawana na całym świecie, ponieważ opiera się na udokumentowanych wynikach w zakresie dostaw.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 65%

Początek budowy pierwszego lodołamacza stanowi zwieńczenie porozumienia podpisanego w październiku ubiegłego roku w czasie wizyty prezydenta Finlandii Alexandra Stubba w Białym Domu. Na mocy dokumentu Finlandia ma dostarczyć amerykańskiej straży wybrzeża lodołamacze i wesprzeć budowę jednostek tej klasy w amerykańskich stoczniach. Donald Trump podczas spotkania ze Stubbem w Gabinecie Owalnym powiedział, że USA kupują najlepsze lodołamacze na świecie, a Finlandia słynie z budowy takich jednostek. Docelowo Amerykanie pozyskają jedenaście nowych lodołamaczy ASC.

Pierwszą partię sześciu lodołamaczy zamówiono pod koniec grudnia ubiegłego roku. Wedle umowy pierwsze trzy jednostki powstaną w stoczni Rauma w Finlandii, zaś kolejne trzy – już w Stanach Zjednoczonych w stoczni Bollinger Shipyards w Luizjanie, jednak przy wsparciu partnerów z konsorcjum. Kolejne lodołamacze mogą powstać już przy wyłącznym zaangażowaniu Amerykanów po zakończeniu procesu transferu technologii. Dostawa pierwszych trzech lodołamaczy ma nastąpić w ciągu 36 miesięcy od podpisania umowy.

Nowe jednostki mają operować równolegle z największymi lodołamaczami amerykańskiej straży wybrzeża nowej generacji – Polar Security Cutter. Pierwsza jednostka serii w maju ubiegłego roku dostała zielone światło na rozpoczęcie właściwej budowy.

Straż wybrzeża wymaga, aby kadłub Arctic Security Cutter nie przekraczał 109 metrów długości i 23 metrów szerokości, a maksymalne zanurzenie nie było większe niż 7 metrów. Lodołamacz musi być zdolny do samodzielnego kruszenia lodu o grubości około 90 centymetrów przy prędkości 3 węzłów. Zasięg powinien wynosić około 6,5 tysiąca mil morskich przy prędkości 12 węzłów, a autonomiczność określono na 60 dni.

Analizując postawione wymagania, można zauważyć, że USCG doskonale rozumie swoje potrzeby i zna dostępne na rynku rozwiązania. Co więcej, większość budowanych obecnie lodołamaczy już od początku spełnia znaczną część wymagań. Dodatkowym punktem jest konieczność zaimplementowania lądowiska i hangaru dla pojedynczego śmigłowca z rodziny HH-60.

Amerykański lodołamacz USCGC Polar Star (WAGB 10).
(US Navy / Senior Chief Mass Communication Specialist RJ Stratchko)

Na potrzeby postępowania opracowano i przetestowano koncepcję lodołamaczy Seaspan-Aker Multi-Purpose Icebreaker. Według stoczni spełnia ona wszystkie wymagania programu ASC. Lodołamacz ma być zdolny do kruszenia lodu o grubości ponad 1,2 metra, dysponować zasięgiem do 12 tysięcy mil morskich przy jednoczesnej autonomiczności wynoszącej nawet 60 dni.

Lodołamacze pierwszej serii będą lekko uzbrojone. Na dziobie ulokowano zdalnie sterowany moduł uzbrojenia Mk 38 z 25‑mili­met­rową armatą automa­tyczną. W przypadku lodołamaczy drugiej serii budowanych przez Helsinki Shipyard, pojawiła się wątpliwość czy seria zostanie wybudowana w ramach tego samego projektu, co byłoby logicznym i rozsądnym posunięciem.

Straż wybrzeża i stocznie po raz kolejny udostępniły tę samą grafikę koncepcyjną (na ilustracji tytułowej) jednostek w zupełnie innym układzie konstrukcyjnym niż ta proponowana przez Seaspana. Obecny przypomina bardziej arktyczny okręt patrolowy aniżeli klasyczny lodołamacz. Z grafiki wynika, że podobnie jak we wcześ­niej­szej koncepcji lodołamacze otrzymają moduł uzbrojenia Mk 38. Tak więc wszystko wskazuje na to, iż lodołamacze ASC powstaną w ramach dwóch osobnych typów.

USCGC Storis (WAGB 21) – najnowszy nabytek amerykańskiej straży wybrzeża.
(US Coast Guard)

Obecnie amerykańska straż wybrzeża dysponuje tylko jednym ciężkim lodo­łama­czem typu PolarUSCGC Polar Star (WAGB 10), mającym 122 metry długości i niespełna 14 tysięcy ton wyporności. Jego bliźniak – USCGC Polar Sea (WAGB 11) – został wycofany z czynnej służby w 2010 roku w związku z niesprawnym napędem. Obie jednostki rozpoczęły służbę w latach 70. WAGB 10 uzupełniany jest przez przyjęty do służby w 1999 roku USCGC Healy (WAGB 20). Klasyfikowany jest on jako lodołamacz średni, ale w rzeczywistości jest większy od Polar Stara.

Z kolei w listopadzie ubiegłego roku formacja odkupiła zwodowany w 2011 roku cywilny lodo­łamacz Aiviq (IMO: 9579016). Po przyjęciu do służby jednostkę przemianowano na USCGC Storis (WAGB 21). Na początku czerwca ubiegłego roku rozpoczęła swój pierwszy rejs operacyjny w Arktyce, ale eksperci krytykują jednostkę jako niespełnia­jącą wielu wymagań formacji. Storis nie ma między innymi hangaru dla śmigłowca, dysponuje jedynie lądowiskiem na dziobie.

US Coast Guard