Dwa wielozadaniowe samoloty bojowe F-16C Block 70 wylądowały dziś w bazie lotniczej Chihhang w Taidongu. To pierwsze fabrycznie nowe samoloty bojowe dostarczone na Tajwan od 25 lat. Łącznie Republika Chińska otrzyma 66 maszyn tego typu, które wraz ze zmodernizowanymi F-16V zapewnią skokowy wzrost potencjału bojowego tamtejszych sił powietrznych.
Dostawy w ramach programu „Peace Phoenix Soaring” ruszyły po długich opóźnieniach, sięgających jeszcze czasów administracji Joe Bidena. W listopadzie 2023 roku 24 członków Izby Reprezentantów z Partii Republikańskiej wystosowało nawet list do ówczesnego sekretarza sił powietrznych Franka Kendalla zwracający uwagę na trudną sytuację tajwańskiej obrony powietrznej.
Pierwsze samoloty, noszące numery 6727 i 6728, wylądowały w południe czasu lokalnego po podróży rozpoczętej… 17 sierpnia. Najpierw przeleciały z Greenville w stanie Karolina Południowa na Hawaje. Tam problemy nieujawnionej natury uziemiły je na ponad miesiąc. Spekuluje się, że chodziło o brak latających cystern wynikający z ich użycia w wojnie w Iranem.
Dopiero 1 października samoloty opuściły Hawaje, przeleciały na Guam i stamtąd, już bez przeszkód, dotarły do swojego nowego domu w Taidongu na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy.
Minister obrony Wellington Koo w rozmowie z dziennikarzami w parlamencie w Tajpej zapowiedział, że wkrótce przylecą kolejne maszyny. Nie chciał jednak ujawnić, kiedy to się stanie ani ile ich będzie.
Oprócz tradycyjnych problemów powodujących opóźnienia w dostawach – z alokacją slotów na linii produkcyjnej, opóźnień po stronie poddostawców czy bugów w oprogramowaniu – jednym z czynników były również prace nad rozwojem systemu samoobrony L3HarrisAN/ALQ-254(V)1 Viper Shield, tego samego, który trafi na modernizowane polskie F-16.
Jeśli kiedykolwiek się zastanawialiście, czy nas wspierać czy nie – teraz nadszedł moment na decyzję.
Od blisko dwóch lat utrzymujemy się głównie z Waszej hojności i zrezygnowaliśmy z reklam Google. Od kilku miesięcy nasze dochody nie zbliżają się do założonego progu i nasza „poduszka”, z której finansujemy wszystko poza podstawowymi kosztami utrzymania serwera i domeny, się kurczy.
W tym roku byliśmy w Berlinie na ILA i w Kielcach na MSPO. Na przyszły rok też mamy ambitne plany. Tymczasem koszty utrzymania serwisu idą w górę. Zależy nam aby Konflikty dalej były wolne od reklam Google, dlatego prosimy Was o wsparcie.
Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Jak pisze The War Zone, gdy pierwsze myśliwce były już gotowe do przekazania, proces opracowywania i produkcji Viper Shield nie został jeszcze zakończony. Dopiero 3 września L3Harris ogłosiło zakończenie produkcji pierwszych 35 zestawów Viper Shield.
Oprócz zakupu 66 fabrycznie nowych F-16 Block 70 za 8 miliardów dolarów Tajwan zamówił także modernizację wszystkich posiadanych F-16A/B Block 20 do tożsamego z Blockiem 70 standardu F-16V. Obecnie wszystkie 140 maszyn (w tym 30 dwumiejscowych) jest już po modernizacji. Wykonawcą prac było tajwańskie państwowe przedsiębiorstwo Aerospace Industrial Development Corporation (AIDC), ale do ich realizacji niezbędne były podzespoły dostarczane przez koncern Lockheed Martin. Tu także wystąpiły opóźnienia.
Taiwan receives first 2 F-16V Block 70 fighter jets
Taiwan took delivery Friday of the first two of 66 F-16V Block 70 fighter jets purchased from the United States, with the aircraft landing at Chihhang Air Base in the eastern county of Taitung at around noon. pic.twitter.com/hbqdV6io26
— Focus Taiwan (CNA English News) (@Focus_Taiwan) October 2, 2026
W 2023 roku ówczesny minister obrony Chiu Kuo-cheng potwierdził informację, że Tajpej nie otrzyma żadnego odszkodowania za opóźnienia w realizacji kontraktu na fabrycznie nowe myśliwce. W porozumieniu z Waszyngtonem nie przewidziano bowiem kar umownych.
Według raportu Military Balance 2026 obecnie tajwańskie siły powietrzne dysponują poza F-16 także 53 Mirage’ami 2000-5 i 129 rodzimymi myśliwcami F-CK-1 Ching-Kuo. Razem z F-16V daje to 322 samoloty bojowe. F-16 Block 70 mają przede wszystkim wypełnić lukę po beznadziejnie przestarzałych myśliwcach F-5E/F Tiger II, które już wycofano i które mogą trafić do Paragwaju.
Nowe i zmodernizowane F-16 zapewnią tajwańskim wojskom lotniczym nowe możliwości. Dzięki pokładowym stacjom radiolokacyjnym AN/APG-83 Scalable Agile Beam Radar (SABR) piloci będą mieli dużo lepszą świadomość sytuacyjną na powietrznym polu walki. Na Tajwan trafią również zasobniki podkadłubowe IRST21 Legion-ES z głowicą poszukiwania i śledzenia w podczerwieni oraz wielowidmowe zasobniki rozpoznawcze MS-110.
Myśliwce zostaną uzbrojone w pociski powietrze–powietrze AIM-120C-8 AMRAAM, które stanowić będą przeciwwagę dla chińskich „pogromców Rafale’i” PL-15, a także pociski przeciwradiolokacyjne AGM-88F HCSM (HARM Control Section Modification). Opóźniają się jednak dostawy kierowanej amunicji szybującej AGM-154 JSOW. Egzemplarze z nowych serii produkcyjnych, które miały trafić na eksport, zostały przejęte przez amerykański Departament Obrony i zużyte w wojnie z Iranem.
Notabene 6727 i 6728 przyleciały do Republiki Chińskiej niemal dokładnie tydzień po spotkaniu prezydenta Donalda Trumpa z przywódcą Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem w Waszyngtonie. W maju, po poprzednim spotkaniu z Xi, tyle że w Pekinie, Trump oświadczył, że wstrzymuje realizację nowego 14-miliardowego pakietu zbrojeniowego dla Tajwanu, choć wcześniej – w grudniu 2025 roku – zatwierdził pakiet wart 11 miliardów.
Jak wielokrotnie pisaliśmy, Amerykanie naciskają Tajwan z dwóch stron. Po pierwsze: chcą, aby „niebieskie Chiny” stawiały na masowe użycie dronów oraz niewielkich, tanich środków bojowych. Mają one dawać największe szanse powstrzymania napaści ze strony „czerwonych Chin” do czasu, aż nadejdzie pomoc. Po drugie: chcą, aby władze w Tajpej wydawały więcej pieniędzy na zakup amerykańskiego uzbrojenia.
Trump już w trakcie poprzedniej kadencji zapowiadał, że nie przyjdzie z pomocą krajom, które nie wydają odpowiednio dużo na obronę, jeśli zostaną zaatakowane przez Rosję. Kwestią „być albo nie być” jest więc dla Tajwańczyków przekonanie Trumpa, iż wydają dość dużo. Ale jak widać – jeśli już wydają, to potem nie mogą się doczekać dostaw.
Jeszcze w ubiegłym roku tajwańskie ministerstwo obrony pierwszy raz przyznało, że istnieje ryzyko chińskiej inwazji w roku 2027. Ale Reuters uzyskał informacje, iż w ocenie Waszyngtonu chińska inwazja na Tajwan przed 2028 rokiem jest coraz mniej prawdopodobna.
Stany Zjednoczone są prawnie zobowiązane do zapewnienia Tajwanowi środków do obrony, mimo że oba podmioty nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych. Pekin wielokrotnie wzywał Waszyngton do zaprzestania zbrojenia Tajwanu.
