Targi przemysłu obronnego Eurosatory w Paryżu po raz kolejny stały się areną, na której ważą się losy europejskiego czołgu przyszłości mającego powstać w ramach programu Main Ground Combat System. Swoistym nowym głosem w dyskusji jest zaprezentowany na targach przez KNDS nowy czołg podstawowy CaPINT (CAPacité INTermédiaire).
Czołg ten – niebędący oczywiście gotowym produktem – miałby być punktem wyjścia w kierunku nowoczesnej platformy, zdecydowanie lepszej od wozów pancernych używanych po obu stronach Renu: Leclerca i Leoparda 2. CAPINT, choć prezentowany jako zupełna nowość, korzenie ma w demonstratorze technologii Leopard 2 A-RC 3.0 znanym z Eurosatory 2024. Na razie mamy do czynienia z hybrydą zmodernizowanego podwozia Leoparda 2A8, wyprodukowanego przez KNDS Deutschland, i nowej wieży bezzałogowej z działem ASCALON.
Obecnie napęd czołgu składa się z silnika wysokoprężnego MTU MB873 Ka501 sparowanego z przekładnią Renk HSWL 354. Czołg rozpędza się do około 65 kilometrów na godzinę na drodze utwardzonej. Zasięg operacyjny wynosi około 450 kilometrów. Obsadzony ma być przez trzyosobową załogę zajmującą przedział bojowy w przedniej części kadłuba, którą nieco podniesiono w stosunku do jego środkowej i tylnej części.
CAPINT from KNDS (CAPacité INTérmédiaire)A proposal for a successor to the Leclerc as an intermediate tank until the MGCS enters service. It combines a Leopard 2 chassis with an unmanned ADT140 Ascalon turret that carries a ready ammunition load of 22 rounds (120 mm, with the… pic.twitter.com/xGExgUX1gG
— Andrei_bt (@AndreiBtvt) June 15, 2026
Na czołgu widoczny są zestaw kamer i peryskopy w pokrywach włazów, które mają zapewnić wysoką świadomość sytuacyjną załogi. O opancerzeniu niewiele można powiedzieć. Widać moduły pancerza pasywnego i reaktywnego, a na wieży elementy systemu obrony aktywnej Diamant, który jest rodzimym produktem francuskiego przemysłu. Aktywne środki ochrony mają być rozproszone, część będzie zamontowana na systemie wieżowym, a część na podwoziu.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Zdalnie sterowany system wieżowy uzbrojono w armatę gładkolufową ASCALON (Autoloaded and SCALable Outperforming guN) kalibru 120 milimetrów z zapasem 22 sztuk amunicji. Kwestia armaty była przedmiotem sporu między KNDS i Rheinmetall w kontekście MGCS, gdyż niemiecki producent chciał wykorzystać w nim swoje działo kalibru 130 milimetrów.
ASCALON – która nazwę wzięła od legendarnego miecza świętego Jerzego – będzie mogła strzelać także pociskami kalibru 140 milimetrów, pod warunkiem wymiany lufy, co ma zajmować nie więcej niż godzinę. Przystosowana jest do wykorzystania programowalnej amunicji teleskopowej. Ale jak na razie 140-milimetrowa armata ma nie być brana pod uwagę.
Z armatą sprzężony jest wukaem M2 kalibru 12,7 milimetra z zapasem 300 sztuk amunicji. Na wieży zainstalowany zdalnie sterowany moduł uzbrojenia ARX30 z armatą automatyczną kalibru 30 milimetrów z zapasem 150 naboi. Zadaniem zsmu będzie zwalczanie bezzałogowych statków powietrznych i słabiej opancerzonych pojazdów.
Czołg ma charakteryzować się większą siłą ognia, systemem zwalczania dronów, otwartą architekturą cyfrową i potencjałem do współpracy z dronami, zarówno lądowymi, jak i bezzałogowymi statkami powietrznymi. Nie sposób więc nie dopatrzeć się tutaj elementów MGCS-a. Nicolas Groult, dyrektor generalny KNDS France, otwarcie przyznał, że Francuzi czerpali z tego programu.
Julien Brunet, kierownik linii produktów czołgów podstawowych i pojazdów rozpoznawczych w KNDS France, twierdzi że roboty odgrywające rolę lojalnych skrzydłowych będą musiały być wystarczająco duże, aby dotrzymać tempa czołgowi, ale jednocześnie wystarczająco małe, aby utrzymać koszty pod kontrolą. Liczba systemów bezzałogowych towarzyszących czołgowi będzie stopniowo zwiększana, a poziom ich ochrony pasywnej będzie zależał od wartości każdego robota.
Focus CAPINT, le nouveau char by @KNDS_France pic.twitter.com/JhtT4A4Pdi
— KNDS France (@KNDS_France) June 15, 2026
Francuskie i niemieckie oddziały KNDS prowadzą rozmowy w celu ustalenia, które części zostaną dostarczone przez kogo. Według Bruneta ochrona podwozia i interfejsy prawdopodobnie będą francuskie. Jeśli podwozie Leoparda 2 ostatecznie pozostanie wyborem dla francuskiego czołgu pośredniego, celem Paryża jest produkcja lokalna, również dlatego, że produkcja w Niemczech już rośnie, aby sprostać istniejącemu zapotrzebowaniu.
W styczniu ubiegłego roku w Portugalii konsorcjum KNDS przeprowadziło kampanię dynamicznych strzelań z wykorzystaniem czołgu demonstracyjnego wyposażonego w system ASCALON. Sama armata miała już oddać 300 strzałów. Producent podaje też trochę ogólników, między innymi, że czołg wyposażony byłby w silnik wysokoprężny o mocy 1500 koni mechanicznych, zaprojektowany tak, aby zagwarantować „doskonały stosunek mocy do masy, zapewniający doskonałą mobilność”.
W specjalnym wydaniu magazynu RAIDS Marc Chassillan, czołowy ekspert w dziedzinie pojazdów opancerzonych, przedstawił nieco więcej szczegółów na temat CAPINT-a. Stwierdził, że czołg pośredni, o masie nie większej niż 50 ton, będzie obsługiwany przez trzyosobową załogę, która znajdzie się w „komorze przetrwania” wewnątrz kadłuba. Będzie wyposażony w aktywny system ochrony pojazdu i drony na uwięzi do wykrywania i oznaczania celów. Docelowo będzie mógł wystrzeliwać pociski kierowane Peltaste o zasięgu 8 kilometrów. Co więcej producent zapowiada zwiększenie możliwości rażenia celów poza linią wzroku (NLOS), a w tym celu będzie wykorzystywana amunicja krążąca.
CAPINT proponowany jest jako czołg podstawowy mający zastąpić starzejącą się flotę Leclerców, która ma zostać w całości wycofana ze służby około 2037 roku. Byłby to jednocześnie czołg przejściowy dający więcej czasu i swobody na opracowanie rodziny opancerzonych wozów bojowych MGCS. Francuskie czołgi prawdopodobnie osiągną koniec okresu eksploatacji przed pojawieniem się czołgu nowej generacji.
Dlatego Paryż postanowił nie czekać z założonymi rękoma, aż groźba pojawienia się luki w potencjale pancernym stanie się realna. Biorąc to pod uwagę, projekt nowelizacji ustawy o programowaniu wojskowym na lata 2024–2030 przewiduje finansowanie następcy Leclerca i rozpoczęcie przed końcem tego roku badań nad potencjałem francuskiego nowego czołgu pośredniego (a może docelowego?).
– Celem jest zaprezentowanie francuskiej Dyrekcji Generalnej do spraw Uzbrojenia (DGA) czołgu demonstracyjnego już w 2030 roku oraz dostarczenie pierwszych egzemplarzy produkcyjnych w 2035 roku, a następnie wdrożenie ich do sił zbrojnych w 2037 roku – powiedział Brunet.
W wywiadzie dla dziennika Les Échos z 15 czerwca ministerka sił zbrojnych Catherine Vautrin przedstawiła kilka szczegółów. Powiedziała między innymi, że czołg przyszłości jest opóźniony o dziesięć lat, zaś Francja nie może dłużej czekać. Z tego powodu ruszyły prace nad czołgiem pośrednim wyposażonym w system wieżowy, który zapewni współpracę z dronami i innymi systemami robotycznymi.
Warto pamiętać, że przy okazji wprowadzenia poprawek do ustawy o programowaniu wojskowym, zwiększających finansowanie wydatków na francuskie wojsko, szefowa resortu przyznała, że możliwe będzie opracowanie nowego czołgu „pośredniego”. Miałby on wypełnić lukę w wojskach pancernych, która niechybnie pojawi się między końcem służby Leclerca w 2038 roku a wprowadzeniem MGCS nie wcześniej niż przed początkiem lat 40. Już w listopadzie ubiegłego roku zastanawialiśmy się, czy Leclerc jest w stanie służyć do 2040 roku.
Doté d'un moteur de 1500ch, de suspensions hydropneumatiques et d'un rapport poids/puissance inégalé, le #LECLERCXLR dispose d'une agilité remarquable avec une capacité de combat exceptionnelle.#WeAreKNDS pic.twitter.com/xFf9HbCOpA
— KNDS France (@KNDS_France) May 29, 2026
Według Vautrin opóźnienie MGCS-a wynika z decyzji Niemiec o rozpoczęciu programu Leoparda 3. MGCS ponadto ma nie być priorytetem dla Bundeswehry, która przygotowuje się do wprowadzenia do służby Leoparda 2A8. Już w kwietniu ministerka stwierdziła ponadto, że trwają rozmowy między DGA i różnymi producentami, ale są one w fazie wstępnej. Coraz bardziej naturalnym rozwiązaniem dla Paryża jest Leclerc Evolution od KNDS France.
Z powodu opóźnienia francusko-niemieckiego projektu, którego ukończenia (przejścia do fazy produkcji) już chyba nikt nie spodziewa się przed połową lat 40., Francja będzie potrzebowała następcy Leclerca. Okres około 15 lat to planowanie długofalowe obarczone błędem i pełne znaków zapytania. Nie można wykluczyć, że w ogóle się nie zmaterializuje albo nie całkiem i nie w takim kształcie, który widzimy teraz.
Obawy nie są bezpodstawne. Podczas berlińskiej wystawy przemysłu lotniczo-kosmicznego ILA ogłoszono decyzję o zakończeniu niemiecko-francusko-hiszpańskiego projektu samolotu bojowego następnej generacji FCAS/SCAF. Wydaje się, że MGCS jest również blisko śmierci, a jednym z zacierających ręce spadkobierców może być właśnie CAPINT.
