W internecie pojawiło się dziś nagranie pokazujące drugi egzemplarz bombowca Northrop Grumman B-21 Raider wznoszący się do pierwszego lotu z pasa przy słynnej Fabryce 42 w kalifornijskim Palmdale. Samolot najprawdopodobniej przeleciał do bazy Edwards (również w Kalifornii), gdzie będzie testowany przez 412. Skrzydło Doświadczalne.
Nagranie wykonał spotter Jarod Hamilton dziś około godziny 8.00 czasu lokalnego. Dopiero później nadeszło potwierdzenie ze strony biura sekretarza sił powietrznych. Na filmie zwraca uwagę brak zespołu czujników monitorujących parametry lotu, czyli charakterystycznego czerwonego szpikulca na „podbródku” maszyny.
Pierwszy egzemplarz przedprodukcyjny (przedsiębiorstwo nie chce ich nazywać prototypami, gdyż nawet one mają reprezentować konfigurację niemal identyczną z docelową) wykonał dziewiczy lot w listopadzie 2023 roku. O tym, że drugi Raider ma się wznieść w powietrze jeszcze w tym roku, słyszeliśmy od kilku miesięcy. Celem jest realizowanie kompleksowego cyklu prób z udziałem dwóch samolotów w roku 2026.
The second B-21 Raider has flown! #b21 #b21raider pic.twitter.com/PxgOmpceny
— jmh.creates (@JarodMHamilton) September 11, 2025
Fabryka 42 znana jest przede wszystkim jako obecna siedziba lockheedowskich Skunk Works, lecz z tamtejszej infrastruktury (stanowiącej własność rządową, ale dzierżawionej firmom realizującym zlecenia rządowe) korzystają również Boeing i Northrop Grumman, który produkuje tam bezzałogowe aparaty latające RQ-4 Global Hawk i zapewnia obsługę techniczną B-2A. Wcześniej właśnie tam prowadzono montaż końcowy Spiritów.
US Air Force pozyska co najmniej sto bombowców B-21 Raider. Niektóre analizy mówiły, że liczba ta powinna wzrosnąć nawet do 145. Najnowsze informacje wskazują, że słowo może stać się ciałem, a niewykluczone, że przekroczymy nawet próg 145.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Drugi egzemplarz latający jest już czwartym przekazany przez Northropa Grummana siłom powietrznym. Dwa z nich używane są jedynie do prób naziemnych. Jeden z nich przeznaczono do prób zmęczeniowych, drugi służy przede wszystkim do weryfikacji, czy cyfrowe modele stworzone w toku projektowania pokrywają się z fizycznym rezultatem prac produkcyjnych. Egzemplarz latający wykonuje średnio dwa loty tygodniowo z bazy Edwards.
Maszyna zastąpi w arsenale sił powietrznych bombowce B-1B Lancer i B-2A Spirit. Główną przewagą Raidera nad Spiritem ma być modułowy system oprogramowania o otwartej architekturze, dzięki któremu późniejsze modernizacje B-21 będą szybsze i łatwiejsze. B-21 ma pozostawać nowoczesny przez wiele dekad. Pod względem zasięgu ma on przewyższać wszystkie będące obecnie w służbie bombowce.
Samolot od początku projektowano jako opcjonalnie bezzałogowy. Opcja ta nie będzie dostępna w momencie wejścia do służby, ale dzięki otwartej architekturze będzie można ją zaimplementować w przyszłości. Bezzałogowi mają za to być lojalni skrzydłowi Raidera. Zgodnie z najnowszymi trendami bombowiec nowej generacji ma być rdzeniem systemu systemów nazwanego Long Range Strike (pierwotnie program B-21 nosił oznaczenie LRS-B, czyli Long Range Strike-Bomber), obejmującego także drony, systemy łączności, nowe systemy uzbrojenia czy zarządzania misją.
Nowy bombowiec ma osiągnąć wstępną gotowość operacyjną w ciągu kilku lat, a około roku 2030 powinna już być gotowa pierwsza kompletna eskadra liniowa. W pierwszej kolejności bombowce trafią do bazy Ellsworth w Dakocie Południowej, gdzie obecnie stacjonuje 28. Skrzydło Bombowe wyposażone w Lancery. Następne dwa miejsca w kolejce zajmują bazy Whiteman (Missouri) i Dyess (Teksas).
Ale nie ma róży bez kolców. Northrop w pierwszym kwartale tego roku stracił na programie budowy Raidera 477 milionów dolarów. Przyczyną są wyższe, niż zakładano, koszty materiałów i produkcji. Ale według informacji producenta problem ma dotyczyć tylko początkowego etapu produkcji i wraz ze wzrostem liczby wyprodukowanych egzemplarzy bombowiec będzie przynosił duże zyski.
Wśród innych powodów poniesionej straty wymieniono koszty związane z przygotowaniami do produkcji seryjnej, które w przyszłości pozwolą produkować B-21 w szybszym tempie. Nie bez znaczenia były również ogólne czynniki makroekonomiczne w gospodarce, które przełożyły się na wzrost cen materiałów. W rezultacie wszystkie pięć serii produkcji niskoseryjnej przyniesie straty.

