23 marca w stoczni Babcocka w Rosyth odbyła się uroczystość wodowania drugiej fregaty typu 31 – HMS Active (F 08). Okręt ma wejść do służby do końca 2030 roku. Podczas ceremonii premier Keir Starmer podkreślił, że liczy na powodzenie eksportu tych jednostek, wskazując między innymi na potencjalny kontrakt z Danią, która rozważa zastąpienie fregat typu Iver Huitfeldt – będących zresztą pierwowzorem całego projektu Arrowhead 140.
Budowa okrętu rozpoczęła się uroczystym paleniem blach w styczniu 2023 roku. Stępkę położono we wrześniu tego samego roku. Trzy sekcje denne kadłuba HMS Active powstały w gdyńskiej stoczni PGZ Stocznia Wojenna. Miesiąc temu gotowy kadłub wytoczono z hali kadłubowej i umiejscowiono na barce zanurzalnej zacumowanej wzdłuż wybrzeża. Teraz rozpocznie się proces wyposażania okrętu, próby portowe, a w końcowym etapie – próby morskie.
W budowie są jeszcze trzy fregaty typu 31. Prototypowego Venturera (F 12) zwodowano w czerwcu ubiegłego roku. Obecnie przechodzi prace wyposażeniowe. W grudniu położono stępkę pod budowę trzeciego okrętu – HMS Formidable (F 11) – zaś w ubiegłym miesiącu odbyła się uroczystość palenia blach pod czwartą fregatę – HMS Bulldog (F 09). Budowa piątej i ostatniej fregaty, HMS Campbeltown (F 10), jeszcze się nie rozpoczęła. W służbie Royal Navy typ 31 otrzymał nazwę Inspiration.
Latest news article:
2nd Type 31 frigate, HMS Active afloat for the first timehttps://t.co/oPBYkHHkc3 pic.twitter.com/zRPH8dXUm9
— Navy Lookout (@NavyLookout) March 23, 2026
W 2019 roku konsorcjum pod przewodnictwem Babcocka wygrało rywalizację o zamówienie warte 1,25 miliarda funtów na pięć nowych fregat dla Royal Navy. Okręty powstają na bazie projektu Arrowhead 140 opracowanego we współpracy z Thalesem i BMT, a opartego na duńskich fregatach typu Iver Huitfeldt. Prace nad okrętami prowadzone są w stoczni w szkockim Rosyth.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Wszystkie okręty mają zostać przekazane brytyjskiej flocie do końca 2028 roku, a wprowadzenie do służby ostatniego ma nastąpić do 2030 roku. W służbie zastąpią fregaty typu 23 i wraz z fregatami typu 26 będą stanowić trzon sił okrętowych Royal Navy.
Fregaty typu 31 będą mieć długość nieco ponad 138 metrów i wyporność 5700 ton. Napęd jednostek stanowić będą cztery silniki wysokoprężne MTU w układzie CODAD (Combined Diesel and Diesel), pozwalające na osiągnięcie prędkości maksymalnej do 28 węzłów.
Duży nacisk położono na zwiększenie przeżywalności okrętu, elastyczność w modyfikacji uzbrojenia i zmniejszenie załogi. Na duńskich fregatach liczy ona około 160 marynarzy, podczas gdy fregaty typu 31 będą obsługiwane przez jedynie 110 osób. W tym celu wzmocniono konstrukcję okrętów, zwiększono poziom automatyzacji oraz wprowadzono zdublowane systemy i interfejsy, co ułatwia ich obsługę przy mniejszej załodze. Dzięki temu wachty mogą być pełnione przez mniej liczne zespoły, także zespoły awaryjne będą mogły działać w zredukowanej liczebności.
Uzbrojenie obejmie 32-komorową wyrzutnię pionową Mk 41 dla pocisków przeciwlotniczych Sea Ceptor z rodziny CAMM oraz przyszłych pocisków przeciwokrętowych FC/ASW i manewrujących Tomahawk. Uzupełnieniem będą dziobowa armata automatyczna Mk 110 kalibru 57 milimetrów i dwa systemy artyleryjskie Bofors 40 Mk 4. W hangarze przewidziano miejsce dla śmigłowca pokładowego AW101 lub AW159. Dodatkowo zaprojektowano przestrzeń na wdrożenie kontenerowych modułów misyjnych.
Fregaty typu 31 dla Duńczyków?
W połowie ubiegłego roku duński sztab generalny zarekomendował resortowi obrony rezygnację z modernizacji trzech fregat rakietowych typu Iver Huitfeldt. Decyzja ta wynika z bardzo wysokich kosztów modernizacji i problemów technicznych, które razem czynią inwestycję nieopłacalną. Zamiast tego uznano za bardziej perspektywiczne skoncentrowanie się na pozyskaniu fregat rakietowych nowej generacji.
W duńskiej marynarce wojennej służą trzy okręty tego typu: Iver Huitfeldt (zwodowany w marcu 2010 roku) oraz Peter Willemoes i Niels Juel (obie zwodowane w grudniu 2010 roku). Fregaty zaprojektowano na bazie doświadczeń z typem Absalon. O ile Absalony stanowią realizację ciekawej wizji okrętu wielozadaniowego, o tyle trójkę Huitfeldów opisuje się w ojczyźnie jako luftforsvarsfregatter – fregaty obrony przeciwlotniczej.

Duńska fregata Iver Huitfeldt.
(Łukasz Golowanow, Konflikty.pl)
Ale zarzucenie modernizacji nie oznacza definitywnego końca Huitfeldtów. Fregaty przeklasyfikowane zostałyby jako pełnomorskie okręty patrolowe dalekiego zasięgu i wspierałyby przybrzeżne patrolowce typu Diana. Z fregat zdemontowano by część uzbrojenia i sensorów. Jeśli ostatecznie rząd przystałby na taką propozycje, Huitfeldty najpewniej przeszłyby remont połączony z częściowym dostosowaniem do nowej funkcji. Zmiany nie dotkną jednak Absalonów. Oczywiście to jedynie rekomendacja ze strony duńskiej generalicji, a ostateczna decyzja co do przyszłości fregat należy do rządu.
Wiadomo, że Argentyna negocjowała przejęcie jednego z okrętów, ale brakuje jakichkolwiek informacji, czy rozmowy trwają. Jednak rząd w Buenos Aires ma to do siebie, że prowadzi negocjacje, aby je po prostu prowadzić, bez większych efektów. Niemniej pewne jest, że Kopenhaga chce pozyskać następcę Huitfeldtów. Jako że duńskie stocznie zdolne budować duże okręty zostały zamknięte lata temu, konieczne jest nawiązanie współpracy z zagranicznym kooperantem.
W związku z tym brytyjski premier potwierdził, że Londyn prowadzi rozmowy z Kopenhagą, aby zdobyć duńskie zamówienie na fregaty typu 31. Jak podkreślił, sprawa jest prowadzona „na poziomie przywódców”, a rząd liczy na szybkie postępy. Chodzi o kontrakt wart około miliarda funtów, dotyczący okrętów budowanych przez Babcock w Rosyth.
Starmer połączył te starania z szerszymi sukcesami eksportowymi w sektorze obronnym, takimi jak umowy z Indonezją i Norwegią, podkreślając znaczenie stałego obłożenia brytyjskich stoczni. Indonezja wybrała projekt Arrowhead 140 jako bazy dla dwóch powstających lokalnie fregat typu Merah Putih. W styczniu Dżakarta kupiła licencję na dwie kolejne jednostki. Na bazie projektu Babcocka powstają również trzy fregaty rakietowe „Miecznik” dla Marynarki Wojennej RP. Z kolei Norwegia wybrała fregaty typu 26 jako następcę jednostek typu Fridtjof Nansen.
Surely a mistake @LukePollard ?
„The first Type 31 frigate, HMS Venturer, is scheduled to be ready for operations by the end of the decade”.
HMS Venturer is due to be handed over to the RN in 2027. Assume first of class trials and Capability Insertion Period won’t take amost 3… pic.twitter.com/eJHkPuV9WG
— Navy Lookout (@NavyLookout) February 5, 2026
W swoich wypowiedziach premier zwrócił uwagę, że podobne kontrakty to nie tylko sprzedaż uzbrojenia, ale także budowanie bliższej współpracy wojskowej i większej interoperacyjności w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wskazał na przykład umowy z Norwegią, w której załogi obu krajów mogą służyć na fregatach pod obiema banderami, co określił jako znaczący krok naprzód.
Jednocześnie zachęcił europejskich partnerów, aby nie ograniczali się do zwiększania wydatków na obronność, lecz dążyli do lepszej koordynacji i ujednolicania zdolności. Podkreślił też, że doświadczenia z Ukrainy pokazują, jak zróżnicowanie sprzętowe utrudnia wspólne działania, co wzmacnia jego argument wskazujący na wykorzystywanie wspólnej platformy przez kilka państw.