Lockheed Martin poinformował bułgarski resort obrony, że dostawa drugiej partii samolotów bojowych F-16 Block 70 – liczącej osiem maszyn – może opóźnić się aż do drugiego kwartału 2030 roku. Zgodnie z pierwotnymi zapisami umowy wszystkie samoloty kupione w ramach drugiego kontraktu miały zostać dostarczone w 2027 roku. Sofia pracuje obecnie nad pozyskaniem używanych myśliwców, które pozwoliłyby podtrzymać zdolności operacyjne, i prowadzi rozmowy z Lockheedem w sprawie przyspieszenia dostaw.
Informacje w tej sprawie przekazało 14 sierpnia bułgarskie ministerstwo obrony. W komunikacie prasowym stwierdzono, że Lockheed poinformował Sofię o trudnościach w procesie produkcyjnym. Amerykanie podkreślili, iż termin ten nie jest ostateczny. Obie strony podejmą wszelkie możliwe działania w celu przyspieszenia produkcji i wcześniejszego odbioru zamówionych samolotów.
– Dla strony bułgarskiej kluczowe jest, aby opóźnienie zostało zminimalizowane i nie pociągnęło za sobą dodatkowych obciążeń finansowych dla państwa – powiedział Dimityr Stojanow, bułgarski minister obrony. – Oczekujemy zapewnień, że opóźnienie nie wpłynie na ostateczną cenę kontraktu, a także konkretnych działań mających na celu ograniczenie opóźnień.
W komunikacie dodano, że celem jest wprowadzenie do służby operacyjnej pierwszych ośmiu F-16 Block 70 w przyszłym roku, wraz z zabezpieczonymi materiałami eksploatacyjnymi i wyszkolonymi pilotami. Bułgaria zabiega także o rozszerzenie możliwości szkolenia pilotów w amerykańskich ośrodkach oraz zwróciła się do Stanów Zjednoczonych o używane F-16, które pomogłyby utrzymać zdolności operacyjne bułgarskich sił powietrznych.

Pierwszy bułgarski pilot F-16, kapitan Aleksandar Welinow, ukończył szkolenie w kwietniu 2022 roku.
(Maj. Angela Walz)
Historia bułgarskiego zamówienia obfitowała w zwroty akcji i kryzysy polityczne. Jeszcze na etapie pierwszej ósemki wzbudzało ono takie kontrowersje, że doczekało się nawet prezydenckiego weta w lipcu 2019 roku. Ostatecznie parlament odrzucił je głosami 128 z 240 parlamentarzystów.
Przewodniczący parlamentarnej komisji obrony Konstantin Popow stwierdził, że weto prezydenta Rumena Radewa było niepotrzebne i nieuzasadnione. Prezydent motywował je brakiem konsensusu narodowego co do oceny umowy wynegocjowanej z Amerykanami (1,25 miliarda dolarów za osiem samolotów z wyposażeniem dodatkowym). W zamówionym pakiecie uzbrojenia brakowało bomb kierowanych, ograniczono się jedynie do 24 bomb Mk 82. Dodatkowo pakiet szkoleniowy zmniejszono z 16 pilotów do 12, a dla mechaników – z 75 do 65.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Dokupienie drugiej ósemki było niezbędne, aby w pełni wyposażyć jedną eskadrę i ostateczne odesłać na emeryturę maszyny sowieckiej proweniencji. Ale wcale nie było pewności, czy wojsko otrzyma zgodę na taką transakcję. Resort obrony w rządzie premiera technicznego Gyłyba Donewa zatwierdził projekt zakupu, a amerykańska Agencja Departamentu Obrony do spraw Współpracy w Sferze Bezpieczeństwa (DSCA) poinformowała o zgodzie na sprzedaż kolejnych ośmiu Viperów (czterech jednomiejscowych i czterech dwumiejscowych) w kwietniu 2022 roku.
The brand new Bulgarian F16 Block 70
by
u/kaiser_vfe in
FighterJets
Zamówienie drugiej partii F-16 trochę koryguje braki pierwszej. Na liście komponentów podanej przez DSCA znalazły się zespoły kierowania KMU-556 i KMU‑572 do montażu bomb JDAM oraz zestawy powierzchni sterowych korygujących tor lotu MXU-650 i komputerowe zestawy naprowadzania MAU-210 do bomb Paveway. Później Sofia zamówiła też bomby GBU-39 Small Diameter Bomb. Liczba szkolonych pilotów wzrosła zaś do 32.
Maszyny pierwszej serii dostarczono w okresie od kwietnia do grudnia 2025 roku. Początki ich służby nie należały jednak do najprostszych. Dość szybko po dostarczeniu pierwszych egzemplarzy wykryto usterki techniczne systemów pokładowych i nieszczelność zbiorników paliwa. Flotę sześciu F-16C i dwóch F-16D uziemiono. Przez to osiągniecie gotowości operacyjnej uległo przesunięciu na przyszły rok.
Osobne zamieszanie towarzyszy kwestii samolotów bojowych obecnie służących w bułgarskim lotnictwie. Formalnie na stanie pozostaje czternaście MiG‑ów‑29 (w tym trzy szkolno-bojowe) i sześć Su-25K (w tym jeden dwumiejscowy). Te pierwsze miały być wycofane ze służby w grudniu 2023 roku ze względu na fatalny stan techniczny. A i tak przeżyły dłużej dzięki pomocy Polski, która dostarczyła Bułgarom dwa silniki z własnych zapasów; sześć kolejnych miało być wyremontowanych u nas w kraju.

Bułgarskie MiG-i-29.
(Toshonenov, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)
Tymczasem, jak widać, minęły już prawie trzy lata od planowanej emerytury, a Fulcrumy nadal latają. W związku z tym Bułgarzy coraz mocniej przyglądają się możliwości pozyskania używanych maszyn, co w końcu oficjalnie potwierdził resort obrony. Sam plan pozyskania samolotów z drugiej ręki nie jest jednak nowy. Pierwsze wzmianki pojawiły się już w 2022 roku.
Przez długi czas pewną opcją wydawało się wydzierżawienie myśliwców pomostowych. Sofia negocjowała w tej sprawie z Francją i Szwecją. Początkowo w grę wchodziły także Hiszpania, Holandia, Izrael i Włochy oraz oczywiście Stany Zjednoczone. Z Amsterdamu, Madrytu i Rzymu przyszły odpowiedzi odmowne. Nie wiadomo, co dokładnie powiedziały Jerozolima i Waszyngton, ale możemy domniemywać, że albo także odmówiły, albo też obwarowały zgodę niemożliwymi do spełnienia warunkami. Jedynie Paryż i Sztokholm udzieliły odpowiedzi, które otworzyły drogę do dalszych rozmów.
Ostatecznie w kwietniu ubiegłego roku ówczesny minister obrony Atanas Zaprjanow potwierdził, że służba MiG‑ów‑29 zostanie wydłużona do 2028 roku. Ale nie ma gwarancji, że MiG-i wytrzymają do tego czasu. Wiadomo, że Bułgarzy wykazywali zainteresowanie przejęciem polskich MiG-ów-29 w przypadku niepowodzenia rozmów z Ukrainą.

Szwedzki JAS 39C w bazie Nellis podczas ćwiczeń Red Flag w 2013 roku.
(US Air Force / Senior Airman Matthew Lancaster)
Pod koniec lipca Sofia rozesłała zapytania ofertowe dotyczące możliwości nabycia używanych samolotów F-16 i JAS-39 Gripen. Biorąc pod uwagę ostatnią wypowiedź Stojanowa, najbardziej prawdopodobny jest zakup używanych Viperów. Waszyngton może bezpłatnie odstąpić kilka samolotów w ramach programu Excess Defense Articles. Bułgarzy otrzymaliby maszyny w całości za darmo lub musieliby pokryć koszt remontu. Oczywiście Bułgarom z pewnością najbardziej zależałoby właśnie na F-16.
Przyjęcie do służby maszyn starszych blocków pomogłoby wdrożyć personel do pracy z bardziej zaawansowanymi maszynami. Można by też skorzystać z sąsiedzkiej pomocy Rumunów i Greków. Niemniej negocjacje z zainteresowanymi krajami jeszcze się nie rozpoczęły i nie podjęto decyzji o zakupie konkretnego typu.