Szef sztabu generalnego czeskich sił zbrojnych, generał Karel Řehka, poinformował, że podejmie działania w sprawie przekazania czołgów podstawowych T-72M4 CZ siłom zbrojnym Ukrainy. Około 30 czołgów nie wpłynie zasadniczo na sytuację na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale jest to ciekawa wiadomość, gdyż jeszcze do niedawna w posowieckich wozach upatrywano istotnego pomostu w przechodzeniu na niemieckie Leopardy. Niemniej faktyczna decyzja o przekazaniu tych wozów nie zapadła, nie znamy też szczegółów co do liczby czołgów czy harmonogramu. W zasadzie wiadomość tę można interpretować jako impuls polityczny.

Przyczyn takiego impulsu można doszukiwać w kilku czynnikach. Pierwszy odnosi się do niewystarczającej modernizacji czołgów tego typu, która sprawia, że wozy te dla czeskich wojsk lądowych będą mieć ograniczoną przydatność. Faktor ten wiąże się bezpośrednio z zakupem nowych czołgów.

Po miesiącach niepewności dotyczących zakupu Leopardów 2A8 rząd w Pradze podpisał 11 września wiążącą umowę na dostawę 44 egzemplarzy. Czechy dołączyły tym samym do umowy ramowej niemieckiego ministerstwa obrony z producentem KNDS Deutschland, finalizując porozumienie zakupu wspólnie z Niemcami. Dodatkowo zawarto porozumienie o współpracy przemysłowej, które zapewni czeskiemu przemysłowi udział w łańcuchu dostaw. Dostawy czołgów zaplanowano na lata 2028–2031.

Umowa określona jest mianem pierwszego etapu i obejmuje dostawę czołgów w dwóch zasadniczych odmianach: bojowej i dowódczej. Czeski podatnik zapłaci 32,76 miliarda koron (5,72 miliarda złotych) za dostawę czołgów oraz 1,49 miliarda koron (260 milionów złotych) na zmodyfikowanie czołgów do wymagań odbiorcy.

Na razie dostarczono około 20 Leopardów 2A4 i pierwszy wóz zabezpieczenia technicznego. Starsze Leopardy pomogą czeskim pancerniakom zdobyć doświadczenie w obsłudze niemieckich czołgów odpowiadających standardom NATO, zanim otrzymają docelowe „ósemki”, a także zastąpią starsze czołgi rodziny T-72 przekazane Ukrainie. Do końca 2026 roku Czesi otrzymają wszystkie „czwórki”. 73. batalion czołgów (73. tankový prapor) z Přáslavic opodal Ołomuńca, należący organizacyjnie do 7. Brygady Zmechanizowanej z dowództwem w Hranicach, zostanie przezbrojony w 44 Leopardy 2A8 (a być może nawet 58).

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

KWIECIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 82%

– Decyzja o modernizacji czołgu T-72 M4CZ zapadła na długo przed wojną w Ukrainie i ofertą przekazania niemieckich czołgów Leopard 2A4 – wyjaśnił Řehka. – Stało się to również w czasie, gdy wojska lądowe nie dysponowały środkami finansowymi na zakup nowych czołgów, a jedynym sposobem na utrzymanie wojsk pancernych w gotowości bojowej była modernizacja sprzętu. Zareagowaliśmy na czas na zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa i nowe okoliczności, dostosowując plan modernizacji do minimum, aby czołgi mogły zostać przynajmniej oddane do eksploatacji i wykorzystywane w swojej podstawowej funkcji na polu walki.

– Chcemy ocenić środki już zainwestowane w modernizację czołgu – powiedział generał. – Po zakończeniu niezbędnych prac zamierzam zarekomendować rządowi Republiki Czeskiej przekazanie tych czołgów Ukrainie zgodnie z interesami bezpieczeństwa naszego kraju.

Komunikat resortu jest odpowiedzią na krytykę programu ograniczonej modernizacji T-72M4 CZ. Wskazano, że obecne kierownictwo ministerstwa nie „wyrzuca setek milionów” na unowocześnienie czołgów, a za alokowanie pieniędzy z budżetu odpowiedzialni są poprzednicy. Czescy politycy opozycyjni i media podniosły, że wobec decyzji o zakupie Leopardów 2A8 i pozyskaniu Leopardów 2A4 zmarnowano środki przeznaczone na modernizację T-72M4 CZ w wysokości około 40 milionów euro.

W tym czasie państwowe przedsiębiorstwo VOP CZ prowadziło już ocenę techniczną, ministerstwo wypłaciło zaliczki i zakupiono niezbędne podzespoły. Zaprzestanie prac byłoby zatem nieekonomiczne. Umowę zawarto we wrześniu 2020 roku, półtora roku przed rosyjską napaścią na Ukrainę. Umowa dotyczyła remontu połączonego z modyfikacją, podczas której wymieniono zużyte podzespoły na nowe, w tym elementy systemu kierowania ogniem Leonardo TURMS-T, w szczególności kamery termowizyjne. Ponadto zainstalowano nowe cyfrowe systemy łączności, które umożliwią nie tylko komunikację głosową, ale również przekazywanie danych. Poprawa łączności ma wpłynąć na zwiększenie kompatybilności z wozami bojowymi innych państw NATO.

Na wyposażeniu czeskich wojsk lądowych znajdują się trzydzieści trzy T-72M4CZ, które służą w 73. batalionie czołgów z koszarami w Přáslavicach.
(Adam Hauner, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

VOP CZ wykonuje prace na 27 T-72M4CZ w wersji podstawowej, trzech w wersji dowódczej i trzech wozach zabezpieczenia technicznego VT-72M4CZ. Podstawowym celem kontraktu było wydłużenie resursu, aby pozwolić na spokojnie oczekiwanie na nowe czołgi. Zamysłem było, aby posowieckie czołgi służyły co najmniej do 2030 roku, a może nawet pięć lat dłużej. W tym celu zakres prac objął ogólne usprawnienie wozów przez wymianę zużytych i przestarzałych części. Wszystkie prace mają zakończyć się w 2025 roku.

Rozmiary modernizacji mają niewiele wspólnego z planami z 2018 roku, a jeszcze mniej z pakietem modernizacyjnym o nazwie Scarab, zaprezentowanym podczas targów IDET 2017 przez przedsiębiorstwo Excalibur Army. Cięcia budżetowe zmusiły do redefinicji założeń, gdyż zgodnie z początkowymi zamierzeniami modernizowana miała być setka wozów, a najbardziej ambitni mówili o 300 czołgach.

Fotoarchiv Slezského zemského muzea, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported