Według serwisu UK Defence Journal ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii jest na etapie analizy możliwości osiągnięcia wstępnej zdolności operacyjnej przez czołg podstawowy Challenger 3. Ministerstwo odniosło się do tego faktu w pisemnych odpowiedziach na pytania parlamentarne. Tym samym od dawna zapowiadane rychłe wprowadzenie zmodernizowanego Challengera odsuwa się w czasie. Na kiedy? No właśnie, nie wiadomo.

Podsekretarz stanu w ministerstwie obrony Luke Pollard udzielił odpowiedzi na pisemne pytanie konserwatywnego posła Jamesa Cartlidge’a, odnoszące się do tego, czy sekretarz obrony zatwierdził przejście do wstępnej zdolności operacyjnej Challengera 3. Okazuje się, że daty wprowadzenia do służby nowego brytyjskiego czołgu bojowego nie zostały jeszcze ustalone.

– Termin rozpoczęcia produkcji Challengera 3 zostanie potwierdzony po tym, jak próby fazy demonstracyjnej wykażą oczekiwane zdolności czołgów – wyjaśnił Pollard. – Na ten złożony program wpłynęły pewne opóźnienia w łańcuchu dostaw. Wstępna zdolność operacyjna i pełna zdolność operacyjna są obecnie poddawane przeglądowi, ale nie ukończono jeszcze wszystkich spraw pozwalających na przejście do tych etapów.

Wydaje się, że istnieje możliwość opóźnienia w harmonogramie modernizacji aż po lata 40. Programem zajmuje się Rheinmetall BAE Systems Land, spółka joint venture utworzoną w 2019 roku, na mocy kontraktu zawartego w 2021 roku na modernizację 148 Challengerów 2 do nowego standardu. Dzięki temu możliwe będzie przezbrojenie jakościowe trzech z czterech pułków pancernych British Army.

Brytyjskie wojska lądowe przechodzą obecnie proces odchudzania, który nie omija komponentu pancernego. Liczba czołgów w pułku ma spaść z 56 do 44. W ujęciu globalnym 132 czołgi znajdą się w jednostkach liniowych, zaś pozostałe 16 trafi do rezerwy lub stanie się egzemplarzami szkoleniowymi.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Osiągnięcie początkowej zdolności operacyjnej Challengera 3 planowano na 2027 rok, a pełnej zdolności operacyjnej – na 2030. Resort obrony nie podał jeszcze publicznie zmienionych dat, a odpowiedź Pollarda wskazuje, że terminy zostaną ustalone po zakończeniu fazy demonstracyjnej. Wpływ na to – poza przedstawionymi wyżej problemami – mają prawdopodobnie defekty mechanizmu obroty wieży, kluczowego elementy modernizacji do wersji Chal­len­ger 3.

W oddzielnej pisemnej odpowiedzi, udzielonej konserwatywnemu posłowi Benowi Obese-Jecty’emu, Pollard odniósł się właśnie do tych doniesień o nierozwiązanych problemach z przekładnią obrotu wieży.

Dostępność Challengerów 2 jest odwrotnie proporcjonalna do ambicji British Army.
(ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii)

– Challenger 3 pozostaje w fazie demonstracyjnej, a projekt jest nadal udoskonalany przez producenta, aby zapewnić, że pojazd spełnia wymagane standardy – stwierdził. – W miarę, jak projekt stawał się coraz bardziej dojrzały, główny wykonawca udoskonalał jego elementy, w tym przekładnię obrotu wieży, aby spełnić te wymagania, co jest standardową praktyką inżynierską, i ma podstawy do tego, aby twierdzić, że miało to wpływ na termin dostawy czołgów.

Powyższe kontrastuje z komunikatami z poprzedniego miesiąca o pomyślnym zakończeniu testów poligonowych Battlefield Mission przez załogi Challengerów. W scenariuszach zbliżonych do realnego pola walki sprawdzano mobilność wozów, w tym zdolność do poruszania się zarówno w trudnym terenie i po drogach utwardzonych. W czasie tych przejazdów oceniano parametry zawieszenia i innych podzespołów układu napędowego.

W dalszej kolejności zbadano działanie systemów bojowych i niebojowych. Próbom poddawano nie tylko zdolność ich obsługi przez załogi (swojego rodzaju test umiejętności), ale również efektywność ich współpracy z systemem kierowania ogniem, co ma wpływ na szybkość i skuteczność w walce. Testy miały być one kopalnią wiedzy dla dalszego doskonalenia wozu i planowego przejścia do formalnych prób kwalifikacyjnych.

Challenger w brytyjskim „kamuflażu”.
(RBSL)

Do końca 2025 roku przedsiębiorstwu Rheinmetall BAE Systems Land oddano tylko osiem kadłubów Challengera 2 w celu modernizacji i przetestowania. Produkcja seryjna jeszcze się nie rozpoczęła.

Centralnym elementem jest montaż cyfrowej, w pełni stabili­zo­wa­nej wieży z armatą gładko­lufową Rheinmetall Rh-120 L55A1 kalibru 120 milimetrów w miejsce gwintowa­nego działa L30A1. Nowa armata może strzelać amunicją czołgową 120 × 570 milimetrów, w tym pociskami przeciw­pancer­nymi DM73 i programo­wal­nymi DM11.

W styczniu ogłoszono przeprowadzenie pierwszych strzelań z tej armaty, podczas których załoga Challengera 3 znajdowała się w środku pojazdu. Wcześniej próby ogniowe były prowadzone bez ludzi wewnątrz czołgu, zgodnie z wytycznymi w sprawie bezpieczeństwa. Próby mają odbywać się przez cały bieżący rok.

Jakkolwiek próby armaty idą w miarę bezproblemowo, w październiku s październiku serwis Defence Eye poinformował, że Challenger 3 prawdopodobnie waży zdecydowanie więcej, niż zakładano. Za tym wzrostem miały stać nowe moduły pancerza na przodzie kadłuba i wieży oraz częściowo na burtach. Nie było jednak oficjalnych informacji o ile, zaś domysły wskazywały na 12 ton.

Oznaczało to, że pojazd mający masę bojową 66 ton może teraz ważyć aż 78 ton. Silnik wysokoprężny Perkins CV12-6A o mocy 1200 koni mechanicznych nie zapewniłby pożądanego stosunku mocy do masy, a ociężały wóz nie prezentowałby satysfakcjonującej wartości bojowej. Brytyjskie ministerstwo obrony odcięło się od tych spekulacji, twierdząc, że masa Challengera 3 nie wzrosła aż tak znacznie.

Informacje optymistyczne przeplatają się z tymi, które wpływają na opóźnienie programu. Na koniec jednak warto wspomnieć, że Londyn w lutym obwieścił plany możliwego eksportu pakietu modernizacyjnego lub rozwiązań w nim wykorzysta­nych. Sęk w tym, że nie ma zaklepanych klientów. Jednym z potencjalnych odbiorców byłby Oman, który użytkuje 38 Challengerów i z czasem będzie potrzebował czołgu o większym potencjale. Gdyby znaleziono zagranicznych klientów, Brytyjczycy rozważają nawet wznowienie produkcji kadłubów, co może skutkować wzrostem opłacalności całego przedsięwzięcia i zwiększeniem liczby modernizowanych egzemplarzy dla British Army ze 148 do ponad 200.

RBSL