Resorty obrony Belgii i Holandii poinformowały, że przekażą nieodpłatnie bułgarskiej marynarce wojennej siedem niszczycieli min typu Tripartite. Sofia od dłuższego czasu zabiegała o pozyskanie dodatkowych jednostek tego typu, mając na uwadze obecną sytuację na Morzu Czarnym. Wojna rosyjsko-ukraińska sprawiła, że miny morskie stały się poważnym zagrożeniem dla żeglugi, a ich zwalczanie – zarówno w trakcie konfliktu, jak i po jego zakończeniu – będzie jednym z kluczowych wyzwań dla państw regionu.

Amsterdam odstąpi sojusznikowi trzy okręty, Bruksela – cztery. Bułgarzy nie zapłacą ani centa za okręty, ale pokryją koszty remontu i późniejszego utrzymania jednostek w służbie. Wprawdzie w komunikacie resortów obrony nie ma ani słowa o kosztach, ale belgijski minister obrony Theo Francken stwierdził, iż na przekazaniu jednostek tamtejszy przemysł zyska 24 miliony euro. Tak więc szacować można, że bułgarski podatnik za przywrócenie okrętów do służby będzie musiał zapłacić 30–40 milionów euro.

W porównaniu z kosztem zakupu fabrycznie nowych okrętów jest to cena bardzo okazyjna. Dla przykładu: koszt budowy pojedynczego okrętu przeciwminowego nowej generacji rMCM, następcy eksploatowanych w Holandii i Belgii niszczycieli min Tripartite, wynosi około 170 milionów euro za okręt (około 724 milionów złotych). Z kolei prototypowy ORP Kormoran kosztował 695,5 miliona złotych. Dodatkowo belgijski resort obrony zastrzega, że w miarę możliwości konserwacja przekazanych niszczycieli min powinna odbywać się przy udziale belgijskich firm.

Belgijski niszczyciel min Primula.
(Brian Burnell, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Poinformowano również, że przekazywanie okrętów będzie zależeć od dostaw i wejścia do służby jednostek powstających w ramach programu rMCM. Belgijska i holenderska marynarka mają otrzymać pierwsze okręty jeszcze w tym roku.

Pod koniec czerwca oba kraje przekazały Ukrainie dwa niszczyciele min. Ukraińcy wzbogacili się o belgijskiego Narcisa (M923; podtyp Tripartite) i holenderskiego Vlaardingena (M863; podtyp Alkmaar). Wraz z przekazaniem nowemu właścicielowi okręty otrzymały nazwy, odpowiednio, Mariupol i Melitopol.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

CZERWIEC BEZ REKLAM GOOGLE 63%

Jeśli chodzi o jednostki belgijskie, przekazane zostać mogą: Bellis (M916), Crocus (M917), Lobelia (M921) i Primula (M924). Wszystkie pozostają w aktywnej służbie, którą rozpoczęły w latach 1986–1991. Holandia z kolei przekaże trzy pozostające w służbie okręty: Schiedam (M860), Zierikzee (M862) i Willemstad (M864). Weszły one do służby w latach 1986–1989.

Blisko czterdziestoletnie okręty pozwolą przynajmniej na pewien czas pokryć zapotrzebowanie bułgarskiej floty na jednostki tej klasy. W kolejnych latach Sofia i tak będzie zmuszona pozyskać fabrycznie nowe okręty przeciwminowe lub sięgnąć po kolejne rozwiązania z drugiej ręki. W przypadku używanych niszczycieli min rynek jest bardzo wąski, gdyż w Europie zdecydowaną większość dotychczas używanych jednostek zbudowano w latach 80. i 90.

Bułgaria stopniowo budowała swoje zdolności w zakresie zwalczania min morskich poprzez pozyskiwanie innych wycofywanych ze służby okrętów klasy Tripartite/Alkmaar od państw sojuszniczych. W 2007 roku od Belgii przejęto niszczyciel min Myosotis, który dwa lata później, w 2009 roku, wszedł do służby w barwach bułgarskich jako Cibyr (32).

Kolejne jednostki tego typu Bułgaria otrzymała od Holandii w 2019 roku. Były to Maasluis i Hellevoetsluis, formalnie przekazane w 2020 roku. Ich obecne nazwy to Mesta (31) i Struma (33). Dzięki temu bułgarska flota dysponuje obecnie trzema niszczycielami min typu Tripartite/Alkmaar.

Oprócz zachodnich okrętów Bułgarzy eksploatują okręty konstrukcji wschodniej: cztery trałowce radzieckiego projektu 1259 i trzy projektu 1265 (typ Jachont). Te pierwsze są małymi jednostkami do operowania na wodach wewnętrznych i śródlądowych. Okręty typu Jachont to z kolei większe trałowce do działań na wodach przybrzeżnych, jednak są już przestarzałe. Kolejna seria okrętów typu Tripartite pozwoli zapewne odesłać na zadłużoną emeryturę okręty z radzieckim rodowodem.

Warto również pamiętać, że Bułgarzy we własnych stoczniach budują parę okrętów bazujących na projekcie MPV 90 niemieckiego Lürssena. Okręty otrzymają nie tylko typowe dla patrolowców uzbrojenie artyleryjskie, ale i rakietowy system obrony przeciw­lot­ni­czej, pociski przeciw­okrę­towe oraz kompleks poszuki­wania i zwalcza­nia okrętów podwodnych.

Marius Vassnes, Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe