Koncern Babcock przegrał w szwedzkim postę­po­wa­niu i wciąż walczy w prze­targu na nowe fregaty dla Danii. Tymczasem Londyn próbuje znaleźć kolejnego klienta na jednostki rodziny Arrowhead 140. Brytyjski minister do spraw zamówień obronnych Luke Pollard oficjalnie zaoferował Nowej Zelandii okręty oparte na projekcie fregat typu 31 budowanych dla Royal Navy, gwarantując jednocześnie udział lokalnego przemysłu w budowie.

Pollard przedstawił ofertę podczas ubiegłotygodniowego pobytu w Australii i Nowej Zelandii. Podczas wywiadu z nowozelandzkim serwisem Newsroom Pollard stwierdził, iż oba kraje stoją przed podobnymi wyzwaniami związanymi z rozsądnym wydatkowaniem funduszy i przyspieszeniem procesów zamówień publicznych bez negatywnego wpływu na potencjał militarny. Dodał również, że Wielka Brytania i Nowa Zelandia muszą modernizować siły zbrojne tak, aby były gotowe przeciwstawić się przyszłym zagrożeniom. Jako przykład wskazał plan utworzenia „hybrydowej” Royal Navy opartej na okrętach załogowych i bezzałogowych.

– Era okrętów załogowych trwa, ale nie żeglują już samotnie, a to oznacza, że ​​musimy patrzeć nie tylko na fregaty, niszczyciele czy okręty desantowe – powiedział Pollard. – To w całym systemie, który wychodzi na morze […], w tej hybrydowej flocie, będzie zawarte jednocześnie odstraszanie i wzrost siły rażenia

Założenie jest słuszne ale raczej nie powinno brać się przykładu z ostatnich planów modernizacyjnych Royal Navy. Ową „hybrydowość” i idące za nią problemy opisywaliśmy szerzej w osobnym artykule.

Promocja okrętów bazujących na rodzinie Arrowhead nie jest nowa. Już w 2023 roku koncern Babcock proponował Nowej Zelandii fregaty rakietowe rodziny Arrowhead 140. Spółka zorganizowała spotkanie dla nowozelandzkich spółek zainteresowanych udziałem w przedsięwzięciu.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

PAŹDZIERNIK BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Dodatkowo filia Babcock Australia & New Zealand podkreśliła wówczas, że koncepcja AH140 pozwoliłaby nowo­zelandz­kiej flocie operować zarówno na wodach przybrzeż­nych, jak i na pełnomorskich, i że pozostanie nowoczesną konstrukcją przez wiele lat. Oprócz zadań stricte bojowych okręty mogłyby brać udział w operacjach poszukiwawczo-ratowniczych i wspierać działania humanitarne w przypadku klęsk żywiołowych.

Pozyskanie nowych fregat jest wynikiem przyjętego w maju ubiegłego roku planu modernizacyjnego sił zbrojnych na najbliższe lata. W ciągu najbliższych czterech lat wyremontowane i zmodernizowane mają zostać obie fregaty typu Anzac, które Nowa Zelandia pozyskała wspólnie z Australią w latach 90. Szacowany koszt ma wynieść 300–600 milionów dolarów.

Nowozelandzka fregata rakietowa HMNZS Te Mana (F111) typu Anzac. Tutaj już po gruntowanej modernizacji.
(New Zealand Defence Force)

Prace pozwolą utrzymać obie fregaty w linii do początku przyszłej dekady, do wdrożenia fregat nowej generacji, co zaplanowano na lata 2029–2039. Wsparciem dla zmodernizowanych Anzaców będą bezzałogowe jednostki nawodne, których koszt pozyskania szacuje się maksymalnie na 100 milionów dolarów.

Niewykluczone, że Wellington zrezygnuje z modernizacji fregat na rzecz szybszego wdrożenia nowych i bardziej perspektywicznych okrętów. Nie wiadomo, ile konkretnie okrętów chce kupić Nowa Zelandia, jednak śmiało można stwierdzić, że nie będzie to duża liczba. Najpewniej Anzaki zostaną zastąpione w stosunku jeden do jednego. Niemniej nawet tak mała liczba nowoczesnych okrętów podniosłaby możliwości nowozelandzkiej floty.

W listopadzie ubiegłego roku zorganizowano spotkanie dla decydentów, podczas którego podkreślano, że koncepcja Arrowhead ma przewagę pod względem możliwości adaptacji kadłuba do wielu klas okrętów i zadań. Przykładem mogą być duńskie fregaty (wcześniej klasyfikowane jako okręty wsparcia) typu Absalon, łączące funkcję okrętu logistycznego. Te stanowiły bazę dla fregat typu Iver Huitfeldt, które z kolei są pierwowzorem ulepszonych fregat rodziny Arrowhead.

Niemniej Brytyjczycy mają silną konkurencję – Japonię. Tokio proponuje Wellington zakup fregat rakietowych typu Mogami w wersji nowej generacji FFM. Dodatkowo prawie rok temu Nowa Zelandia oficjalnie potwierdziła zainteresowanie japońskimi okrętami.

O sprawie dyskutowano podczas spotkania wiceadmirała Garina Goldinga, dowódcy nowozelandzkiej marynarki wojennej, z japońskim ministrem obrony Genem Nakatanim 20 października 2025 roku w siedzibie japońskiego resortu obrony. Według japońskich mediów zainteresowanie Wellington fregatami zostało pozytywnie przyjęte przez Nakataniego, który podkreślił, że Nowa Zelandia pozostanie ważnym partnerem Japonii, a także zapowiedział pogłębienie współpracy obronnej. Z kolei Golding wyraził zaniepokojenie ekspansją Chin na morzu i również odniósł się do konieczności pogłębiania współpracy.

Dodatkowym atutem jest fakt, że na wybór japońskich okrętów zdecydowała się Australia. Wcześniej Wellington zwracało uwagę, że rozważy kupno tego samego typu okrętu, na jaki zdecyduje się Canberra.

Japońska fregata Mogami.
(海上自衛隊)

Jednak w przypadku obu ofert oficjalnie nie wiadomo wiele. W przypadku japońskiej oferty potwierdzono jedynie, że w grę wchodzi pozyskanie fregat Mogami FFM. Fregaty te opracowano w reakcji na dwa kluczowe wyzwania stojące przed Morskimi Siłami Samoobrony. Pierwszym jest konieczność odpowiedzi na rozbudowę chińskiej marynarki wojennej, drugim – starzenie się populacji a tym samym kurczenie się japońskich rezerw ludzkich.

Potrzebne są więc okręty przewyższające chińskie odpowiedniki, a jednocześnie możliwe do budowy w dużej liczbie i obsadzone przez relatywnie małą załogę. A stosunkowo mała załoga również jest dla nowozelandzkiej floty ważnym czynnikiem.

W przypadku Arrowheadów także nie określono szczegółów, choćby ewentualnego zaangażowania lokalnego przemysłu lub konfiguracji jednostek. Na bazie projektu AH140 budowane są nie tylko brytyjskie fregaty typu 31 (oficjalnie typ Inspiration), ale też polskie fregaty projektu 106 oraz indonezyjski typ Balaputradewa (dawny Merah Putih). Do rodziny Arrowhead zaliczają się też mniejsze Arrowhead 120, które zaproponowano Szwecji. Ci jednak zdecydowali się na francuskie FDI.

Royal Navy