26 listopada w bazie brazylijskiej marynarki wojennej w Itaguaí odbyła się ceremonia wcielenia do służby trzeciego okrętu podwodnego typu Scorpène. Jednostka otrzymała nazwę Tonelero. Tego samego dnia odbyło się wodowanie czwartego okrętu serii, który otrzyma imię Almirante Karam. Brazylijskie okręty podwodne typu Scorpène lokalnie są nazywane typem Riachuelo od nazwy pierwszego okrętu.

– To dla nas zaszczyt, że możemy przyczyniać się do umacniania brazylijskiej niezależności na morzu – powiedział prezes Naval Group, Pierre Éric Pommellet. – Nasza misja wychodzi poza dostarczanie okrętów podwodnych. Wspólnie z Brazylią budujemy długoterminowe partnerstwo techniczne i przemysłowe. Nasze partnerstwo z brazylijską marynarką wojenną jest doskonałym przykładem współpracy pomiędzy państwami podzielającymi wspólne wartości i cele na arenie międzynarodowej.

Brazylia pozyskuje kolejne okręty podwodne w ramach wieloletniego programu Programa de Desenvolvimento de Submarinos (PROSUB), który sam jest częścią większego projektu modernizacji i rozbudowy marynarki wojennej: Plano de Articulação e Equipamento da Marinha do Brasil (PAEMB). W przypadku pełnej realizacji planu Brazylia do 2050 roku powinna dysponować dwoma lotniskowcami o wyporności 50 tysięcy ton, czterema uniwersalnymi okrętami desantowymi, sześcioma okrętami podwodnymi z napędem jądrowym, piętnastoma okrętami podwodnymi z napędem konwencjonalnym i trzydziestoma większymi okrętami nawodnymi.

Almirante Karam, ostatni z czterech zamówionych do tej pory okrętów typu Riachuelo.
(Leo Lemos / Naval Group)

Realizacja programów PAEMB i PROSUB stoi jednak pod dużym znakiem zapytania. O ile w momencie kreślenia planów na początku obecnego stulecia brazylijska gospodarka rozwijała się w szybkim tempie, o tyle ostatnie lata są pasmem ciągłych kryzysów gospodarczych i politycznych. Odbija się to na siłach zbrojnych, które muszą ciąć wydatki. Umowę na produkcję czterech okrętów typu Riachuelo podpisano w 2009 roku, wraz z umową na stworzenie we współpracy z Francją nowej stoczni i portu wojennego.

Wodowanie pierwszej jednostki serii odbyło się po dziewięciu latach od podpisania umowy. Wtedy zakładano, że wszystkie cztery jednostki – Riachuelo (S40), Humaitá (S41), Tonelero (S42) i Almirante Karam (S43) – wejdą do służby w latach 2021–2023. Mimo dwóch lat opóźnień do służby weszła dopiero trzecia jednostka, a czwarta została dopiero wodowana. Pierwsze palenie blach pod Tonelero odbyło się w 2015 roku.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

STYCZEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 87%

Pierwotnie okręt miał być wodowany już w 2021 roku, następnie termin przesunięto na grudzień 2023 roku. Od tego momentu budowa złapała kolejne cztery miesiące opóźnienia. Wodowanie Almirante Karama pierwotnie planowano na 2022 rok. Przy okazji warto odnotować zmianę nazwy. S43 pierwotnie miał otrzymać nazwę Angostura.

Almirante Karam po wodowaniu.
(Wagner Meier/ Naval Group)

Okręt typu Riachuelo ma 72 metry długości i 6,2 metra średnicy. Wyporność nawodna wynosi 1870 ton, a w zanurzeniu sięga 2200 ton. Napęd składa się z czterech silników wysokoprężnych MTU 12V 396 SE84 i jednego silnika elektrycznego Jeumont-Schneider EPM Magtronic poruszającego pojedynczą śrubę napędową. Okręt osiąga 13 węzłów na powierzchni i 21 węzłów w zanurzeniu, może zejść na głębokość 400 metrów. Zasięg wynosi około 6 tysięcy mil morskich przy prędkości 8 węzłów, a autonomiczność sięga powyżej 45 dni. Załogę stanowi 32 oficerów i marynarzy. Uzbrojenie jest wystrzeliwane z sześciu dziobowych wyrzutni torped kaliber 533 milimetry. Jednostka ognia wynosi osiemnaście torped F21 lub pocisków przeciwokrętowych Exocet w różnych proporcjach. Alternatywnie okręt może przenosić do trzydziestu min morskich.

Budowa okrętów podwodnych w Brazylii jest możliwa dzięki wydatnej pomocy ze strony Naval Group. Francuski koncern nie tylko dokonał transferu technologii, ale jest również dostawcą kluczowego wyposażenia, a obecnie oferuje usługi doradcze stoczni Itaguaí Construções Navais odpowiedzialnej za budowę tych jednostek. Stocznia została zbudowana specjalnie w celu produkcji okrętów podwodnych, a z myślą o ich serwisowaniu została zlokalizowana obok bazy, w której te okręty stacjonują. Ponadto brazylijscy stoczniowcy, szczególnie spawacze, hydraulicy i elektrycy, przeszli we Francji szkolenie. Dzięki temu stocznia ma zdolności do samodzielnej realizacji całego cyklu produkcji, od formowania blach po testowanie systemów pokładowych przed wdrożeniem do służby.

Program PROSUB ma duże znaczenie dla brazylijskiej gospodarki, szczególnie w przemyśle mechanicznym, elektronicznym, chemicznym i elektromechanicznym. Generuje bezpośrednio 22 tysiące miejsc pracy, a pośrednio – prawie 40 tysięcy. Poza zbudowaniem stoczni i bazy marynarki wojennej przyczynił się również do powstania zakładu produkcji konstrukcji stalowych oraz laboratoriów i instytutów badawczych. Dzięki temu Brazylia będzie samowystarczalna, jeśli chodzi o serwisowanie swoich okrętów podwodnych, a pozyskane umiejętności przyczynią się również do rozwoju gospodarki cywilnej.

Trzeci okręt podwodny typu Riachuelo – Tonelero.
(Leo Lemos / Naval Group)

Również z pomocą francuską Brazylijczycy budują także okręt podwodny z napędem jądrowym Álvaro Alberto. Na mocy umowy z 2009 roku Francuzi pomagają przy projektowaniu i budowie konwencjonalnych elementów tego okrętu. Początkowo napęd jądrowy miał być zbudowany samodzielnie przez Brazylijczyków, ale ostatecznie również w tym elemencie Francuzi udzielą swojej pomocy. Nie było to od początku pewne, ponieważ budowie atomowego okrętu podwodnego przez Brazylię niechętni są Amerykanie. Francuzi musieli roz­ważyć wpływ ich ewentualnej pomocy na stosunki z oboma państwami, ale ostatecznie zdecydowali się udzielić swojej pomocy.

Na początku września rząd brazylijski i Naval Group podpisały dwa kontrakty o łącznej wartości ponad 520 milionów euro. Pierwszy dotyczy usług inżynieryjnych i dostawy określonych elementów elektromechanicznych do LABGENE (Laboratório de Geração de Energia Nucleoelétrica) – lądowego laboratorium, w którym powstaje prototyp napędu jądrowego dla nowego okrętu podwodnego. Drugi kontrakt dotyczy bliżej nieokreślonych usług consultingowych związanych z budową okrętu podwodnego z napędem jądrowym.

Wagner Meier / Naval Group