Boeing szacuje, że rozstrzygnięcie indyjskiego przetargu na samoloty wielozadaniowe może zająć dwa lata. Indie zamierzają kupić 110 samolotów bojowych, z których większość ma być wyprodukowana lokalnie. Całość może osiągnąć wartość 15 miliardów dolarów.

Wiceprezes Boeinga do spraw handlu zbrojeniowego Gene Cunningham powiedział, że koncern jest dobrze przygotowany do walki o indyjski kontrakt. W ostatnim czasie dokonał rozpoznania rynku i dokonał wyboru partnerów na rynku lokalnym. W razie wygranej F/A-18 Super Horneta w jego produkcję zostaną zaangażowane spółki Hindustan Aeronautics i Mahindra Defense Systems.

Ponadto samolot oferowany przez Boeinga jest finalistą w osobnym przetargu na pięćdziesiąt siedem samolotów pokładowych dla indyjskiej marynarki wojennej. W związku z rozpoczęciem przetargu na samoloty dla sił powietrznych od nowa i przy zachowaniu aktualnego harmonogramu zwycięzca tego przetargu powinien być wybrany około roku przed zakończeniem postępowania w siłach powietrznych.

Indie nie mogą sobie pozwolić na wiele dalszych opóźnień tak charakterystycznych dla tamtejszych programów zakupów uzbrojenia. Wybór Rafale’i zajął im dziesięć lat, a i tak zamiast 126 kupiono jedynie trzydzieści sześć myśliwców. W obliczu wzrostu potęgi chińskich i pakistańskich sił powietrznych Indie muszą szybko wzmacniać potencjał własnego lotnictwa, zwłaszcza że już rozpoczęło się wycofywanie różnych wersji MiG-ów, które stanowią znaczny odsetek indyjskich samolotów bojowych.

Zobacz też: HAL chce zbudować więcej Su-30MKI

(finance.yahoo.com)

US Navy / Lt. j.g. Kyle Terwilliger