Przedsiębiorstwo Castelion poinformowało o podpisaniu kontraktów z amerykańskimi wojskami lądowymi i marynarką wojenną w sprawie zintegrowania opracowywanych przez firmę pocisków hipersonicznych Blackbeard z wybranymi nosicielami. Nie ujawniono dokładnie, z jakimi platformami mają być zintegrowane nowe pociski, ale w ramach podpisanych umów ma zostać przeprowadzony pełen cykl integracji włącznie z przeprowadzeniem próbnych ostrych strzelań.

Castelion to start-up założony w 2022 roku. Pocisk Blackbeard jest pierwszym poważnym przedsięwzięciem firmy. Z całą pewnością należy uznać opracowanie tak zaawansowanej broni i podpisanie kontraktów z US Army i US Navy za wielki sukces początkującego przedsiębiorstwa. Blackbeard jest kolejnym przykładem uzbrojenia, które może oferować nieco mniejsze zdolności w porównaniu do bardziej znanej konkurencji, ale ma się charakteryzować znacznie niższą ceną. Innym przykładem amunicji tego rodzaju są na przykład pociski manewrujące rodziny Barracuda opracowane przez Andurila czy amunicja artyleryjska Long Range Maneuvering Projectile. Także Lockheed Martin pracuje nad uproszczoną wersją pocisków JASSM. Blackbeard ma oferować 80% możliwości pocisków Precision Strike Missile (PrSM) Increment 4, ale przy znacznie niższych kosztach.

Próbne strzelanie pocisku Blackbeard
(Castelion)

Zgodnie z planami US Army, Blackbeard ma być jednym z rodzajów amunicji dostępnych dla wyrzutni MLRS. Tym samym będzie zintegrowany z wyrzutniami M142 HIMARS, M270 MLRS, a w przyszłości również z nowymi autonomicznymi wyrzutniami CAML (Common Autonomous Multi-Domain Launcher). Te ostatnie powstaną w dwóch wariantach: cięższym CAML-H bazującym na podwoziu piętnastotonowej ciężarówki i zdolnym do wystrzeliwania pocisków Tomahawk i PAC-3MSE oraz lżejszym CAML-M bazującym na podwoziu ciężarówek rodziny FMTV (Family of Medium Tactical Vehicle) zdolnym do przenoszenia wyrzutni pocisków GMLRS, PrSM czy AIM-9X.

W budżecie wojsk lądowych na przyszły rok zapisano próbne wystrzelenie pocisku Blackbeard GL (Ground Launch) z wyrzutni GMLRS. Udana próba ma otworzyć drogę do szybkiego (do końca 2026 roku budżetowego) dostarczenia około dziesięciu kolejnych pocisków i przeprowadzenia strzelań z wyrzutni M142 HIMARS w celu uzyskania podstawowych zdolności. Dostarczenie dojrzałego produktu jest planowane na 2028 rok.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

STYCZEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 87%

Podczas gdy US Army jest dosyć otwarta jeśli chodzi o przekazywanie informacji o nowych pociskach i ich integracji z poszczególnymi nosicielami, marynarka wojenna pozostaje znacznie bardziej tajemnicza. Nie wiadomo nawet czy ma to być wyrzutnia okrętowa, czy może chodzi o pocisk odpalany z samolotów. Taka wersja również istnieje, a US Navy już w zeszłym roku zawarła z Castelionem umowę na przeprowadzenie studium wykonalności pocisku hipersonicznego powietrze–ziemia o maksymalnej długości 5,4 metra i masie maksymalnej 1250 kilogramów. Ten sam kontrakt zakładał przeprowadzenie takiej samej analizy dla jeszcze mniejszego pocisku powietrze–powietrze o długości 3,65 metra i średnicy 18 centymetrów, a więc wymiarach z grubsza odpowiadających pociskowi AIM-120 AMRAAM.

Równocześnie nie można wykluczyć, że US Navy zamierza zintegrować te pociski także z okrętami wojennymi – nawodnymi i podwodnymi. Wyrzutnie pocisków hipersonicznych Payload Modular Adapter są instalowane na niszczycielach typu Zumwalt. Także okręty podwodne typu Virginia z sekcją Virginia Payload Module są przygotowywane do przenoszenia pocisków hipersonicznych. Uzbrojenie tych okrętów w broń hipersoniczną ma nastąpić w 2028 roku. Być może pociski Blackbeard staną się jedną z dostępnych opcji.

Testy silnika na paliwo stałe.
(Castelion)

O samych pociskach nie wiadomo prawie nic. Oczywiście będą to pociski kierowane, ale nie wiadomo, jaki układ naprowadzania zostanie zastosowany. Nie wiadomo również czy jest to prawdziwa broń hipersoniczna z możliwością szybowania i ostrego manewrowania czy klasyczny pocisk balistyczny. Osiągi Blackbearda można oszacować jedynie przez wspomniane odniesienie do pocisków PrSM Increment 4, o którym również wiadomo niewiele. Pocisk prawdopodobnie ma być napędzany silnikiem strumieniowym i mieć zasięg ponad 1000 kilometrów. Ma także otrzymać wielozakresowy radar i głowicę naprowadzającą na podczerwień umożliwiającą zwalczanie okrętów wojennych.

Amerykańskie siły zbrojne od dawna szukają coraz skuteczniejszych sposobów zwalczania chińskich okrętów wojennych na wypadek przyszłej wojny. Jeszcze kilka lat temu podstawowymi środkami przeznaczonymi do tego celu były pociski AGM-84 Harpoon i torpedy Mk 48 i Mk 54. Wzrost zagrożenia ze strony intensywnie rozbudowywanej floty chińskiej wymusił poszukiwania nowych typów uzbrojenia, a nawet zmianę taktyki.

Przede wszystkim wdrożono pociski AGM-158C Long-Range Anti-Ship Missile (LRASM), które są integrowane z coraz większą liczbą platform w tym bombowcami B-1B, morskimi samolotami wielozadaniowymi P-8A czy myśliwcami F-35. LRASM to trudno wykrywalny pocisk przeciwokrętowy oparty na konstrukcji pocisku AGM-158 JASSM-ER. Zasięg LRASM w obecnie produkowanej wersji wynosi od 320 do 480 kilometrów (dokładna wartość pozostaje tajna). Trwają jednak prace nad wersją AGM-158C-3, która ma się cechować zasięgiem około 1000 kilometrów.

Innym nowym rozwiązaniem są bomby Quicksink zintegrowane między innymi z bombowcami B-2A i samolotami uderzeniowymi F-15E. Ich konstrukcja opiera się na zmodyfikowanej bombie GBU-31/B o wagomiarze 907 kilogramów i wyposażonej w układ naprowadzający składający się z aktywnego radaru i głowicy na podczerwień. Jest to również rozwiązanie niskokosztowe, ponieważ na bomby Quicksink można przerobić standardowe bomby Mk 84.

Amerykanie wdrożyli także pociski RGM-184A, czyli lokalną wersję pocisku Naval Strike Missile. Kontenerowe wyrzutnie tych pocisków trafią na okręty typów LCS. W formie klasycznej będą stanowiły także uzbrojenie fregat typu Constellation, o ile kiedykolwiek zostaną wdrożone do służby. Najciekawsze jest jednak ich zamówienie dla piechoty morskiej, która będzie dysponowała załogowymi i bezzałogowymi wyrzutniami lądowymi. Jest to odpowiedź na zagrożenie, że US Navy nie zawsze będzie w stanie wywalczyć panowanie na morzu w rejonie operacji. W tej sytuacji USMC ma zdobywać przyczółki, rozmieszczać na nich systemy przeciwlotnicze/przeciwokrętowe i tym sposobem wspierać działania marynarki.

Castelion