Brytyjczycy wyznaczyli sobie ambitny cel, aby do początku lat 30. wycofać wszystkie załogowe okręty przeciwminowe i zastąpić je systemami bezzałogowymi operującymi z pokładów okrętów matek. Sukcesywnie wycofywano więc niszczyciele min typów Hunt i Sandown. W przyszłym roku planowano pożegnać ostatni pozostający w służbie okręt typu Sandown – HMS Bangor (M109; na zdjęciu tytułowym). Zdecydowano jednak o przesunięciu tego terminu o pięć lat – do momentu, gdy nowe systemy bezzałogowe osiągną pełną gotowość, a także ze względu na rosnące zagrożenia dla infrastruktury podwodnej.

Bangor obecnie stacjonuje w Bahrajnie, gdzie zabezpiecza wody Zatoki Perskiej przed zagrożeniami ze strony min morskich i innych obiektów minopodobnych. Jednostka dostosowana została do prowadzenia działań przeciwminowych na głębokich akwenach, a właśnie do takich należy dotychczasowy region działania. Wcześniejsze jednostki typu wycofano w ostatnich latach.

HMS Ramsey (M 110) wycofano w 2021 roku, z kolei HMS Grimsby (M 108) i HMS Shoreham (M 112) opuściły bandery z Krzyżem świętego Andrzeja rok później w celu przekazania ich ukraińskiej marynarce wojennej. Ostatni okręt serii wycofany ze służby w Royal Navy – HMS Penzance (M 106) – zakończył służbę w styczniu 2024 roku. Podobny los miał spotkać w krótkim czasie również Bangora.

Dowództwo Royal Navy uzasadnia decyzję żywotną potrzebą utrzymania niezawodnej zdolności do zwalczania min na głębokich wodach. Okręty typu Sandown są do tego przystosowane lepiej niż jednostki typu Hunt, które optymalizowano do działania na płytszych akwenach. HMS Bangor wróci więc do bazy macierzystej Clyde i będzie przede wszystkim wspierać bezpieczeństwo okrętów podwodnych. To na nich opiera się cała brytyjska doktryna odstraszania nuklearnego. A w ostatnim czasie okazało się, że Rosjanie śledzili ruchy brytyjskich okrętów podwodnych.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

LUTY BEZ REKLAM GOOGLE 85%

Jednocześnie okręt zapewni brytyjskiej flocie dodatkową platformę, która będzie mogła uzupełnić specjalistyczny okręt RFA Proteus w zadaniach związanych z nadzorem instalacji podmorskich i dna morskiego. Zdaniem ekspertów przedłużenie służby okrętu o kolejne lata to rozsądny krok w okresie przejściowym między wycofywaniem okrętów załogowych a wdrażaniem i osiąganiem gotowości przez bezzałogowce. Podkreślają też, że Sandowny wycofano zbyt szybko, a w linii pozostało jedynie pięć (a w praktyce cztery, jeden służy jako dawca części) niszczycieli min typu Hunt. Te jednak cechują się pewnymi ograniczeniami w działaniach, a także wiekiem. Pozostające w eksploatacji Hunty rozpoczęły służbę w latach 1981–1985, podczas gdy Bangor służy od 2000 roku.

Na przedłużenie służby okrętu wpłynął też inny czynnik związany z procesem wdrożenia bezzałogowców. Brytyjski system zwalczania zagrożeń minowych na morzu będzie opierać się na dwóch zasadniczych elementach. Pierwszym jest moduł bezzałogowego systemu przeciwminowego SWEEP. Pojedynczy system składa się z autono­micz­nej jednostki nawodnej, która holuje trał, i systemu identyfikacji min morskich. SWEEP jest w stanie zwalczać miny zarówno kontaktowe, jak i niekontaktowe – z zapalnikiem akustycznym i magnetycznym oraz miny inteligentne.

Uzupełnieniem autonomicznych „trałowców” będą systemy MMCM, rozwijane wspólnie przez Francję i Wielką Brytanię w ramach programu zapoczątkowanego w 2012 roku na mocy porozumień Lancaster House. We Francji funkcjonują one jako SLAM-F. Każdy moduł obejmuje mobilne centrum operacyjne POC z systemem M-Cube i oprogramowaniem Mi-MAP, pozwalające jednocześnie kontrolować trzy zespoły na morzu, oraz system MuMNS do neutralizacji min, będący rozwinięciem robota SeaFox. Całość współpracuje z dwoma 12-metrowymi bezzałogowcami z holowanymi sonarami T-SAM i głowicami SAMDIS, których skuteczność dorównuje sonarom stosowanym na okrętach typów Sandown i Hunt, a w niektórych warunkach je przewyższa.

Jednostki bezzałogowe mają jednak pewne zasadnicze wady: ograniczoną dzielność morską i zasięg. Trudno na obecną chwilę sobie wyobrazić, by MMCM na przykład samodzielnie przeszedł z Wielkiej Brytanii na Morze Bałtyckie w trudnych warunkach atmosferycznych. Do ich skutecznego wykorzystania niezbędne są okręty matki. W tym celu brytyjskie ministerstwo obrony kupiło na początku 2023 roku dziesięcioletni statek Island Crown od norweskiego armatora Island Offshore Management za 40 milionów funtów.

Jednostkę wykorzystywano wcześniej do obsługi platform wydobywczych w rejonie szelfu norweskiego. Rozpoczęła służbę w brytyjskiej flocie pomocniczej (Royal Fleet Auxiliary – RFA) jako specjalistyczny okręt przeciwminowy RFA Stirling Castle w kwietniu ubiegłego roku. W praktyce okręt pozostawał operacyjny jedynie przez bardzo krótki czas, gdyż na przeszkodzie stanęły kłopoty RFA. Brytyjska flota pomocnicza od lat trapiona jest przez wiele problemów, zwłaszcza kadrowych.

Przez to część jednostek należących do floty pozostaje w rezerwie, gdyż nie ma jak skompletować załóg. Tak też było ze Stirling Castle. Jednostkę wprowadzono do służby w kwietniu ubiegłego roku. Pół roku później odstawiono ją do bazy morskiej West Float Dock w Birkenhead. Od tego czasu okręt pozostawał nieoperacyjny, co negatywnie wpływało na zdolności operacyjne całej brytyjskiej floty. Z tego powodu w lipcu Stirling Castle został włączony bezpośrednio w skład brytyjskiej marynarki wojennej, gdzie otrzymał prefiks HMS oraz numer burtowy M 01. Nowa załoga będzie potrzebowała czasu aby osiągać gotowość operacyjną.

Stąd też HMS Bangor pełnić będzie funkcję swojego rodzaju rozwiązania pomostowego. Okręt zostanie w najbliższym czasie przetransportowany do Wielkiej Brytanii na pokładzie statku transportowego MV Rolldock Storm. Na początku przyszłego roku na Wyspę powróci również HMS Middleton (M 34)– niszczyciel min typu Hunt operujący do tej pory z Bangorem na Bliskim Wschodzie. Obie jednostki przejdą też krótki remont.

PO(Phot) Paul Punter / MOD