W najbliższych latach Ukraina będzie musiała zastąpić zużyte śmigłowce radzieckiej konstrukcji zachodnimi maszynami. Transportowe Mi-8 i szturmowe Mi-24 są intensywnie eksploatowane w warunkach wojennych, a zapasy części zamiennych się kurczą, co sprawi, że ich dalsze utrzymanie w linii stanie się coraz trudniejsze i droższe. Naturalnym rozwiązaniem jest zakup nowych śmigłowców, dlatego amerykański Bell z uwagą spogląda na władze w Kijowie, licząc na szybkie zawarcie kontraktu na śmigłowce bojowe AH-1Z Viper.

Spostrzeżeniami w tej kwestii podzielił się Jeffrey Schloesser, wiceprezes Bell Helicopter Textron oraz emerytowany generał lotnictwa amerykańskich wojsk lądowych, w wywiadzie dla FlightGlobal. Schloesser potwierdził, że linia produkcyjna AH-1Z jest w pełni gotowa na nowe zamówienia. Zakończono już realizację kontraktów dla US Marine Corps oraz sił zbrojnych Bahrajnu i Czech. Amerykańscy marines odebrali ostatniego Vipera w 2022 roku, a dostawy dla Czech i Bahrajnu – jak podkreślił Schloesser – zrealizowano niedawno. Obecnie produkowanych jest dwanaście maszyn dla Nigerii.

Kontakt na dostawę tych śmigłowców zawarto w ubiegłym roku, a dostawy mają zostać zrealizowane do roku 2028. Po tym czasie linia produkcyjna Viperów będzie stała pusta, a też na widnokręgu nie widać żadnych innych potencjalnych klientów. Dodatkowo stosunkowo niewielka liczba maszyn zamówiona przez Nigerię nie angażuje w większym stopniu mocy przerobowych Bella, stąd też koncern chciałby dostarczyć nowe maszyny do Ukrainy.

Pod koniec ubiegłego roku istniała szansa, że Vipery trafią na Słowację. W 2023 roku w ramach rekompensaty za przekazane Ukrainie MiG-i-29 Bratysława otrzymała propozycję zakupu dwunastu AH-1Z za kwotę około 340 milionów euro. Według ówczesnego szefa słowackiego resortu obrony Jaroslava Naďa była to cena okazyjna, gdyż za nowe śmigłowce w tej liczbie trzeba by zapłacić normalnie ponad miliard euro. W 2019 roku Czesi za osiem UH-1Y i cztery AH-1Z zapłacili 622 miliony dolarów.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

LUTY BEZ REKLAM GOOGLE 85%

Dla słowackich sił powietrznych Vipery stanowiłyby istotne wzmocnienie, a w zasadzie odbudowę możliwości utraconych ponad dekadę wcześniej. W 2011 roku wycofano ze służby ostatnie śmigłowce Mi-24, kończąc tym samym erę śmigłowców bojowych w słowackim lotnictwie. W mocno ograniczonej formie ich substytutem są Mi-17, które też powoli kończą swój żywot, zaś używane UH-60M przeznaczone są do zupełnie innych zadań. Po zmianie władzy zmieniła się również optyka słowackiego rządu i po politycznej burzy zdecydowano się zrezygnować z zakupu szturmowych AH-1Z i negocjować przeniesienie „promocji” na kolejne Black Hawki.

Okazję zwietrzyli więc Ukraińcy, którzy negocjowali z Amerykanami – chociaż trafniejszym określeniem w tej sytuacji było: lobbowali – możliwość przejęcia niedoszłych słowackich Viperów. Informację o staraniach Kijowa przekazał wówczas Wadym Iwczenko, członek komisji do spraw bezpieczeństwa Rady Najwyższej Ukrainy. Iwczenko twierdził, że maszyny zdecydowanie pomogą Ukrainie i powinny trafić tam jak najszybciej.

Schloesser ma w tej kwestii nieco odmienne zdanie. Z uwagi na trwające rozmowy pokojowe na linii Moskwa–Kijów–Waszyngton mało prawdopodobna jest dostawa maszyn w krótkim czasie, tym bardziej że do tej pory ewentualna transakcja nie została zatwierdzona przez amerykański Kongres i nie wiadomo jak może wyglądać w kwestia finansowania zakupu. Biorąc pod uwagę inflację, koszt zakupu dwunastu maszyn przez Ukrainę może oscylować w okolicach nawet 800 milionów dolarów.

Bell chce, aby kontrakt stanowił zalążek odbudowanego po wojnie ukraińskiego lotnictwa i zaplecza przemysłowego. W październiku Ukraina podpisała z Bellem list intencyjny w sprawie zakupu śmigłowców będących w portfolio firmy. Ze słów Schloessera wynika, że koncern chce sprzedać Ukrainie śmigłowce rodziny H-1, co w praktyce oznacza zarówno uderzeniowe AH-1Z, jak i wielozadaniowe UH-1Y Venom. Schloesser sam był członkiem grupy roboczej negocjującej potencjalny kontakt na śmigłowce H-1 dla Ukrainy.

Schloesser podkreśla, że oba śmigłowce mają aż 85% wspólnych komponentów, co znacząco ułatwia obsługę techniczną i eksploatację w szerokim spektrum misji. Obie maszyny są wykorzystywane przez Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, który realizuje działania ekspedycyjne, co – jak podkreśla Schloesser – dobrze odpowiada wojennym realiom i potrzebom ukraińskich sił zbrojnych. Dodaje też, że oba typy śmigłowców są stosunkowo tanim w eksploatacji i skutecznym środkiem walki do zwalczania bezzałogowców, którymi nękane są ukraińskie miasta.

LSIS Matthew Lyall, Department of Defence