Brytyjski koncern Babcock wraz ze szwedzkim Saabem wspólnie zaproponowały rządowi Szwecji koncepcję fregaty rakietowej Arrowhead 120, będącej mniejszą „siostrą” fregaty Arrowhead 140 – bazowej konstrukcji brytyjskiego typu 31 oraz polskich „Mieczników”. Oba koncerny liczą na zwycięstwo w postępowaniu na cztery fregaty rakietowe programu Luleå dla Svenska marinen, rywalizując z konkurencyjnymi fregatami FDI francuskiej Naval Group i Alfa 4000 hiszpańskiej Navantii.
W listopadzie ubiegłego roku dowódca szwedzkiej floty, wiceadmirał Johan Norlén, wyjaśnił, że w kontekście nowych realiów, w jakich znalazca się Szwecja, marynarka planuje pozyskać nowe fregaty przeciwlotnicze, dostosowane do wymogów wspólnych operacji sojuszniczych. W czasach neutralności Svenska marinen koncentrowała się na obronie wybrzeża i działaniach na Bałtyku. Po przystąpieniu do sojuszu potencjalny obszar prowadzenia operacji morskich znacznie się powiększył.
Wiąże się to również z dłuższym czasem przebywania okrętów w morzu, między innymi w składzie wielonarodowych zespołów, co wymusiło posiadanie okrętów większych, o większej dzielności morskiej i autonomiczności w porównaniu z największymi obecnie szwedzkimi jednostkami bojowymi – korwetami typu Visby. Do tego zwiększone zagrożenie ze strony Rosji wywołało potrzebę pozyskania okrętów silniej uzbrojonych, zwłaszcza w zakresie obrony powietrznej. Korwety typu Visby otrzymają pociski CAMM dopiero w ramach modernizacji mid-life upgrade.
Updated version of the Arrowhead-120 design.
H/T @dannyfrigate pic.twitter.com/oVYRzREjp5
— Navy Lookout (@NavyLookout) February 8, 2026
Stąd zmodyfikowano program Luleå, który początkowo zakładał pozyskanie korwet rakietowych. Odpowiedzialność za zaprojektowanie i wybudowanie jednostek przypadła Saabowi. W obliczu nowych wymagań Saab musi nawiązać współpracę z zagranicznym dostawcą projektu okrętu i zaimplementować zmiany w projekcie tak aby przyszłe okręty były w jak największym stopniu kompatybilne z wymaganiami szwedzkiej floty.
Projekt Arrowhead 120 powstał w okolicach 2017 roku, wywodzi się z wczesnych koncepcji opracowywanych przez Babcocka na początku brytyjskiego programu fregat typu 31. Z koncepcji zrezygnowano na rzecz większego Arrowheada 140, jednak szwedzkie wymagania stworzyły przestrzeń do powrotu mniejszej, ale zmodernizowanej i nadal zaawansowanej konstrukcji, która jest lepiej dopasowana do lokalnych potrzeb.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Według Babcocka „120” znajduje się na etapie zaawansowanego projektu wstępnego, z wykonanymi kluczowymi pracami i uwzględnieniem elementów krytycznych dla harmonogramu. Projekt połączono z szwedzkim systemem walki, uzbrojeniem i zestawem sensorów. Zdaniem Ilgiego Kima, dyrektora handlowego Babcocka, mniejsze fregaty lepiej wpisują się w szwedzkie potrzeby. Kim potwierdził, że firma nie zamierza składać w postępowaniu innej propozycji niż ta zgłoszona wspólnie z Saabem. Firma opublikowała oświadczenie dla serwisu Navy Lookout, którego treść prezentujemy poniżej.
Wspólnie opracowaliśmy projekt platformy, który integruje wysoce zaawansowany i wydajny system zarządzania walką, niespotykany na żadnym okręcie tej wielkości. Saab jest liderem w dziedzinie elementów systemu walki i wnosi swoje najnowsze doświadczenie w projektowaniu i integracji z projektów międzynarodowych, w tym z singapurskiego wielozadaniowego okrętu bojowego i polskich okrętów rozpoznania radioelektronicznego. Dostarcza również w pełni wyposażone nadbudówki kompozytowe, a także pociski przeciwokrętowe i lekkie torpedy. Babcock zapewnia wiedzę specjalistyczną w zakresie projektowania, budowy i integracji, zdobytą w ramach udanych programów fregat Arrowhead 140 realizowanych dla Wielkiej Brytanii, Polski i Indonezji.
Współpraca Szwedów i Brytyjczyków zakłada, że kadłuby fregat powstaną w stoczni Babcocka w Rosyth, z wykorzystaniem infrastruktury rozwiniętej dla fregat typu 31, natomiast znaczna część nadbudówki i maszty kompozytowe będą budowane w Karlskronie. Gotowa nadbudówka trafi następnie do Wielkiej Brytanii do integracji z kadłubem, a po zakończeniu prac konstrukcyjnych okręt zostanie przetransportowany do Szwecji na finalne wyposażenie, integrację i odbiór. Podział prac doprecyzowano przy okazji podpisania w 2023 roku umowy o współpracy.
Wcześniejsze broszury informacyjne (link do pliku PDF) wskazują, że Arrowhead 120 ma mieć długość około 120 metrów i cechować się wypornością powyżej 4 tysięcy ton. Zasięg to 6 tysięcy mil morskich przy prędkości 15 węzłów, zaś prędkość maksymalna ma oscylować w granicach powyżej 24 węzłów. Jednostki mają dysponować kompleksem ZOP, uzbrojeniem artyleryjskim, wyrzutniami pionowymi dla pocisków przeciwlotniczych oraz wyrzutniami pocisków przeciwokrętowych. Lądowisko i hangar mają być dostosowane do współpracy ze śmigłowcami rodziny NH90 i H-60, natomiast na samym lądowisku może usiąść zdecydowanie większy AW101.
Latest insight article:
Babcock pitches Arrowhead-120 variant for the 🇸🇪Swedish Luleå-class frigate programmehttps://t.co/kg5BvzejXz pic.twitter.com/kGoMhuNi8B
— Navy Lookout (@NavyLookout) February 9, 2026
Grafiki koncepcyjne przedstawiające proponowane Szwecji Arrowheady prezentują szereg zmian. Przede wszystkim w oczy rzuca się opracowany przez Saaba kompozytowy maszt ze stacjami radiolokacyjnymi i częścią innych sensorów. Na dziobie ulokowano 57-milimetrową armatę automatyczną Boforsa, a na śródokręciu – cztery podwójne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych RBS15.
Według słów szwedzkiego premiera Påla Jonsona z grudnia ubiegłego roku wybór partnera zagranicznego ma nastąpić na początku tego roku. Babcock ma solidnych rywali, zwłaszcza Francuzów. Ofertę Naval Group opisywaliśmy szerzej w osobnym artykule, jednak niepodważalnym jej atutem jest fakt, że fregaty FDI istnieją i są w służbie. Francuzi i Grecy odebrali już pierwsze jednostki. W ubiegłym tygodniu w Göteborgu z roboczo-promocyjną wizytą przebywała francuska fregata Amiral Ronarc’h – prototypowa fregata serii FDI.
Ostatnim oferentem są Hiszpanie. Navantia proponuje – podobnie jak Babcock – dostosowaną do lokalnych wymagań odmianę fregat rakietowych typu Afla 4000. Projekt przewiduje implementację szwedzkich systemów walki oraz uzbrojenia, a producent deklaruje dostawę wszystkich czterech okrętów w latach 2030–2031.
🇸🇪🇫🇷 Välkommen till Sverige & Göteborg för FDI (frégate de défense et d’intervention) Amiral Ronarc’h.
Une nouvelle rencontre opérationnelle entre la @MarineNationale et la @Swedish_Navy.
Quand le lion des Flandres rencontre celui de Göteborg. pic.twitter.com/daXyeCTJ8Z
— French defense attaché in SWEDEN (@FRDefenceSweden) February 2, 2026