Marynarka wojenna Argentyny planuje wycofanie ze służby kilku typów samolotów i śmigłowców. W pierwszej kolejności w odstawkę w pójdzie flota morskich samolotów uderzeniowych Dassault-Breguet Super Étendard. Maszyny, które w 2019 roku, po licznych problemach, dostarczono do Argentyny, od tego czasu nie weszły do służby operacyjnej ani nawet nie wzbiły się w powietrze. Wszystko z tych samych powodów, które od wielu lat trapią argentyńskie lotnictwo: chronicznego braku funduszy i brytyjskiego embarga.
Super Étendard to dla Argentyńczyków samolot-instytucja. W czasie wojny o Falklandy pociski Exocet odpalone z maszyn tego typu trafiły w brytyjski niszczyciel HMS Sheffield i transportowiec Atlantic Conveyor. Obie jednostki zatonęły podczas holowania.
Ze względu na takie dziedzictwo odtworzenie floty Super Étendardów miało znaczenie przede wszystkim prestiżowe. Trudno sobie wyobrazić, żeby Buenos Aires planowało kolejną próbę zagarnięcia Falklandów, a tylko w takim scenariuszu francuskie maszyny byłyby rzeczywiście przydatne. Do normalnych zadań patrolowych i dozorowych lepiej się nadają choćby B200 Cormorány, czyli zmilitaryzowane samoloty Beechcraft Super King Air.
’ ̧ ̀
Plus de 40 ans après la guerre des Malouines, l’Argentine vient d’annoncer le retrait définitif de ses Super… pic.twitter.com/arejlgVBJq
— Forum Militaire (@forummilitairef) August 21, 2026
Zanim doszło do faktycznego wycofania pierwotnej floty Super Étendardów już w pierwszej połowie ubiegłej dekady, Buenos Aires zakładało ich modernizację z pomocą Francuzów do standardu Super Étendard Modernisé, w skrócie zwanego SEM. Ten plan spalił na panewce, a argentyńskie maszyny stopniowo uziemiano z powodu braku pieniędzy na remonty i pozyskanie części zamiennych.
W czerwcu 2016 roku Francja wycofała swoje Super Étendardy, co otworzyło Argentyńczykom drogę do zakupu wprawdzie wyeksploatowanych, ale dobrze utrzymanych maszyn. Transakcję uzgodniono już pod koniec 2017 roku, ale na przeszkodzie ich realizacji stanęły – a jakże! – problemy finansowe.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Zakup pięciu samolotów kosztował Argentyńczyków 12,6 miliona euro. Już ten wydatek okazał się nie lada obciążeniem dla budżetu. Kiedy wreszcie udało się znaleźć potrzebne fundusze, okazało się, że brakuje pieniędzy na opłacenie transportu. Wyczarowano je dopiero wiosną 2019 roku i tak maszyny wraz z bogatym pakietem części zamiennych i symulatorem załadowano na frachtowiec Lily Auerbach, który zawinął do portu Bahía Blanca 11 maja 2019 roku.
Wszystkie pięć maszyn miało wejść w skład 2. Eskadry Myśliwsko-Uderzeniowej Lotnictwa Morskiego stacjonującej w Base Aeronaval Comandante Espora w Bahía Blanca. Chociaż jednostka funkcjonowała nieprzerwanie, od 2011 roku nie wykonywała lotów. Co najmniej dziewięć maszyn było jednak w stanie potencjalnie umożliwiającym przywrócenie gotowości do lotu. Zakładano, że maszyny przybyłe z Francji wyczerpią resursy stosunkowo szybko.
Agosto de 2018: el Gobierno compra a la Marina Nacional francesa los cinco últimos Super Étendard Modernisé operativos. Unos 12,5 millones de euros.
Llegan a Bahía Blanca en mayo de 2019 y se trasladan a la Base Aeronaval Comandante Espora.
Nunca despegaron. Ni uno. pic.twitter.com/0wDml7qCCc
— Zona Militar (@Zonamilitar1) August 20, 2026
Po „zajechaniu” tych maszyn ich zaawansowana awionika miała być przełożona do kadłubów starych argentyńskich samolotów, tak aby umożliwić im powrót do służby i zagwarantować przynajmniej względną przydatność na polu walki. Pofrancuskie samoloty mogą na przykład używać zasobnika celowniczego Damocles i przenosić bomby kierowane laserowo oraz są wyposażone w system łączności Saturn Have Quick. Ostatecznie z tych pięknych planów nic nie wyszło, a inwestycja dokonana przez rząd prezydenta Mauricia Macriego okaże się wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
Obok braku pieniędzy na odtworzenie gotowości do lotu blokadą nie do obejścia okazały się fotele wyrzucane produkowane przez brytyjską firmę Martin-Baker. Aby przygotować je do użycia, Argentyńczycy musieliby wymienić silniki rakietowe wystrzeliwujące fotel z kabiny. Tymczasem o pozyskaniu tych elementów od producenta nie może być mowy, gdyż nie pozwolił na to brytyjski rząd. Teoretycznie Argentyńczycy mogliby opracować takie silniki własnymi siłami, adaptując te, które produkują dla foteli UPC S-III-S3IA63 stosowanych w samolotach IA-63 Pampa. Sprawa jednak ponownie rozbija się o pieniądze.
W 2023 roku, po pojawieniu się podejrzeń o korupcję związanych z zakupem samolotów, ówczesny minister obrony Jorge Taiana zdecydował o wycofaniu wszystkich Super Étendardów z argentyńskiego lotnictwa morskiego, jednak rok później decyzję cofnięto. W sierpniu 2024 roku admirał Carlos María Allievi zapowiedział, że dalszy los SEM-ów zostanie określony po próbach w locie, do których planowano wcześniej zlecić firmie MBA Argentina renowację foteli wyrzucanych.

Argentyński Super Étendard lądujący na amerykańskim lotniskowcu USS Abraham Lincoln (CVN-72), 1990 rok.
(Don S. Montgomery / Department of Defense)
Ostatecznie piątka dostarczonych maszyn nigdy nie wzbiła się w powietrze. Teoretycznie przeprowadzono próby naziemne, jednak ich efekt miał być niezadowalający. Przez to argentyńska agencja do spraw zdatności do lotów (DIGAMC) nie zezwoliła na dalszy cykl prób i oblot wyremontowanych Super Étendardów. Decyzja oznaczała tylko jedno: po ponad 40 latach w służbie (chociaż z przerwami) argentyńskie lotnictwo morskie zmuszone jest raz na zawsze pożegnać Super Étendardy, co nastąpi jeszcze w tym roku.
Brytyjskie embargo utrudnia także odnowienie floty samolotów bojowych wojsk lotniczych. W 2019 roku Buenos Aires wybrało południowokoreańskie lekkie samoloty bojowe FA-50 Golden Eagle. Próba ich pozyskania spełzła na niczym, ponieważ rok później transakcję zablokował brytyjski rząd. W FA-50 znajduje się sześć komponentów produkcji brytyjskiej. Ostatecznie w kwietniu 2024 roku Argentyna kupiła 24 używane F-16AM/BM od Danii.
Nie tylko Super Étendardy
Super Étendardy nie będą jedynymi maszynami, które zostaną w najbliższym czasie wycofane ze służby w argentyńskim lotnictwie morskim. W przyszłym roku na emeryturę odejdą śmigłowce pokładowe AS555SN Fennec. Cztery maszyny służą w argentyńskim lotnictwie od 1996 roku. Są to maszyny w specyficznej konfiguracji – pod dziobem zabudowano radar obserwacji nawodnej. Śmigłowce miały wskazywać cele fregatom rakietowym typu Almirante Brown i korwetom typu Espora.
Ich miejsce zajmą cztery śmigłowce Leonardo AW109SP. Stosowną umowę na ich zakup wraz z symulatorem lotu, narzędziami i częściami zamiennymi podpisano pod koniec ubiegłego roku. Jej wartość opiewała na około 63 miliony euro. Dwa pierwsze śmigłowce zostaną dostarczone jeszcze w październiku tego roku, pozostałe do końca 2029 roku. Wycofanie AS555SN wynika z licznych trudności z utrzymaniem ich w służbie przez problemy techniczne. Operacyjny jest jedynie pojedynczy egzemplarz
Następne w kolejce są ciężkie śmigłowce S-61/SH-3H Sea King. Według raportu World Air Forces 2026 w służbie argentyńskiego lotnictwa morskiego jest sześć egzemplarzy, ale liczba tych zdolnych do służby operacyjnej jest niższa. Sea Kingi będą systematycznie wycofywane od 2031 roku. W tym przypadku nie ma jeszcze wybranego następcy ani nie ujawniono planów jego pozyskania.
Wycofane zostaną też cztery samoloty patrolowe B200 Cormorán. Nie podano, kiedy dokładnie nastąpi ich pożegnanie, ale można zakładać, że nastąpi to raczej szybciej niż później. W przyszłym roku Argentyna ma odebrać dwa zamówione samoloty patrolowe Beechcraft King Air 360ER MPA. Toczą się też rozmowy w sprawie pozyskania dwóch kolejnych maszyn w konfiguracji wsparcia logistycznego. Stąd można założyć, że wycofanie Cormoránów nastąpi w 2027 lub 2028 roku, po osiągnięciu gotowości operacyjnej przez następcę.
Przy okazji dowództwo Armada de la República Argentina podzieliło się informacją, że w latach 2028–2029 planowane jest przyjęcie do służby czterech bezzałogowców rozpoznawczych MQ-35A V-BAT. Te trafią na wybrane okręty argentyńskiej floty. Postępy notuje też program wdrożenia do służby morskich samolotów patrolowych Lockheed P-3 Orion.
Beech B200 Cormoràn M I.P.44 de la Armada, visto el pasado martes sobrevolando el Monumento a la Bandera.
Luis pic.twitter.com/bECEeVLh4E
— SAAR AIR ROS (@RosarioSpotters) June 20, 2020
W październiku 2023 roku Argentyna podpisała umowę z Norwegią w sprawie odkupienia czterech Orionów – trzech w odmianie P-3C i jednego P-3N. Transakcja opiewała na kwotę 60 milionów dolarów. Norwegowie użytkowali P-3C/N w latach 1989–2023. P-3N powstały w drodze przebudowy najstarszych P-3B. Maszyny przed przekazaniem Argentynie przechodzą remont i modernizację.
Do służby wcielono już dwa pierwsze egzemplarze. Odbiór trzeciej maszyny zaplanowano na październik. Czwarty egzemplarz ma zostać dostarczony w czerwcu 2027 roku. Pierwszy P-3C wszedł do służby w lotnictwie morskim Argentyny we wrześniu 2024 roku. Dzięki remontowi maszyna dysponuje zapasem resursu na 17 tysięcy godzin w powietrzu, co przekłada się na kolejne 15 lat eksploatacji. Norweskie Oriony z pewnością znacząco podniosą możliwości w zakresie monitorowania i ochrony argentyńskich obszarów morskich.
