Ministerstwo obrony Argentyny poinformowało 25 listopada, że pierwsze kołowe transportery opancerzone Stryker 8 × 8 dotarły do tego południowoamerykańskiego kraju i zostały rozładowane w porcie Zárate w prowincji Buenos Aires. W opublikowanej informacji prasowej resort obrony nie podał, ile dokładnie Strykerów trafiło do zasobów wojska lądowych. Z fotografii i materiału filmowego, które pojawiły się na twitterowym koncie Ejército Argentino, można wywnioskować, że to minimum cztery sztuki.
Pojazdy przekazano do inspekcji i badań technicznych przed ich formalną prezentacją, która odbędzie się 3 grudnia w koszarach Boulogne w Buenos Aires. Przed otrzymaniem sprzętu personel argentyńskich wojsk lądowych przeszedł szkolenie w bazach US Army. Tam zapoznawano się z obsługą, konserwacją i procedurami specyficznymi dla tego pojazdu. W intensywnym dwutygodniowym kursie praktycznym w Joint Base Lewis-McChord w stanie Waszyngton wzięli udział żołnierze 10. Brygady Zmechanizowanej.
Szkolenie prowadzili instruktorzy z General Dynamics Land Systems. Po powrocie do kraju żołnierze i mechanicy będą dzielić się wiedzą z kolegami, prowadząc wewnętrzne szkolenia. 11 listopada kolejna grupa, złożona z czterech kierowców podoficerów i jednego oficera, rozpoczęła szkolenie na Strykerach.
#Hoy Así fue el transporte de los VCBR STRYKER 8×8 desde el puerto de Zárate hasta el cuartel de Boulogne.#SiempreEjército @MinDefensa_Ar pic.twitter.com/0VMtA2sgMz
— Ejército Argentino (@Ejercito_Arg) November 26, 2025
Do argentyńskich wojsk lądowych może trafić jeszcze 207 sztuk w perspektywie długoterminowej. Podpisanie umowy międzyrządowej w sprawie zakupu Strykerów w ramach programu Foreign Military Sales ogłosił 2 lipca minister obrony Argentyny Luis Petri. Dokument sygnowano podczas oficjalnej wizyty szefa argentyńskiego resortu obrony w Pentagonie, gdzie został przyjęty przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha. Wówczas spekulowano, że dostawy rozpoczną się pod koniec bieżącego roku bądź na początku przyszłego.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
Chociaż szczegółowe warunki umowy nie zostały jeszcze ujawnione, najpewniej Strykery trafiać będą do Ameryki Południowej z dużym zapasem części zamiennych. Jeśli pochodzą z rezerw sprzętowych US Army, z pewnością przeszły choćby minimalny remont. Partię ośmiu pojazdów należy traktować jako pierwszy krok szerszego programu, który będzie wymagał stałego wsparcia budżetowego i woli politycznej. Argentyńczykom potrzebna jest duża liczba pojazdów opancerzonych, które pozwolą na swobodę operacyjną na szczeblu kompanii.
Sprawa zakupu Strykerów ciągnie się bardzo długo. W lipcu 2020 roku amerykański Departament Stanu wyraził zgodę na sprzedaż Argentynie dwudziestu siedmiu M1126 i takiej samej liczby karabinów maszynowych M2HB Browning (wersja Flex) kalibru 12,7 milimetra. W skład transferowanego uzbrojenia miały wejść także noktowizyjne przyrządy obserwacyjne kierowcy AN/VAS-5 DVE i systemy komunikacji wewnątrz pojazdu (interkom) AN/VIC-3, jednokanałowy naziemny i pokładowy system radiowy AN/VRC-91E (SINCGARS), wyrzutnie granatów dymnych M6 i części zamienne.
Sprzęt miał trafić do odbiorcy w ramach programu Foreign Military Sales. Całkowita szacowana wartość sprzedaży wynieść miała 100 milionów dolarów. Sprawa jednak przybrała iście południowoamerykańskie tempo i przez pięć lat nie posunęła się do przodu. Najpierw minęła wola polityczna, później brakowało pieniędzy.
Z czasem Buenos Aires sformułowało ambitniejsze plany. Ejército Argentino na początku 2023 roku było zainteresowane pozyskaniem 120 brazylijskich transporterów Guarani VCBR-TP z wieżą SARC REMAX 4, 27 bojowych wozów piechoty Guarani VCBR-CI z systemem wieżowym SARC UT30BR2 z armatą 30-milimetrową i dziewięciu wozów dowodzenia Guarani VCBR-PC. Guarani ma dwie kluczowe zalety. Po pierwsze: jego silniki są produkowane w Kordobie w Argentynie. Po drugie: Buenos Aires chciało zacieśnienia współpracy wojskowej i przemysłowej z Brazylią, a także liczyło na kredytowanie ze strony sąsiada.
156 wozów – następców transporterów opancerzonych M113 – miało zostać kupionych z kredytu sfinansowanego przez Bank Rozwoju Brazylii. Z czasem okazało się, że brazylijski rząd obawia się niewypłacalności sąsiada. Argentyński rząd prawdopodobnie nie byłby w stanie zgromadzić środków finansowych w kwocie 400 milionów dolarów.
Wobec tego amerykańska oferta wróciła do łask. Używany amerykański sprzęt to zawsze pożądane rozwiązanie dla państw uboższych, które nie są w stanie kupić nowości na rynku. Dla Argentyńczyków miała to być opłacalna inwestycja w zakresie koszt/efekt. Tamta propozycja zakładała również montaż pojazdów i produkcję części do nich na miejscu w Argentynie. Strykery miałyby pozwolić na stworzenie całej rodziny pojazdów, potrzebnej do wypełniania różnych zadań w brygadach pancernych i siłach szybkiego rozmieszczenia. Realizacja tych wielkich planów szła (a może nadal idzie) z mozołem.
Sprzedaż Strykerów do Argentyny ma też jeden smaczek. Stanowi przede wszystkim element powstrzymywania Chińskiej Republiki Ludowej. Pekin próbował zabezpieczyć kontrakt na sprzedaż broni do Ameryki Łacińskiej. W przypadku Argentyny chińska firma NORINCO zaoferowała argentyńskim wojskom lądowym pojazdy opancerzone WMZ-551B1 w układzie 6 × 6. W kwietniu 2023 roku ówczesny minister obrony Argentyny Jorge Taiana spotkał się z delegacją NORINCO w tej sprawie.
Pekin próbował również sprzedać Argentynie samoloty JF-17 Thunder. Delegacje argentyńskie nawet je testowały, ale i w tym zakresie Kraj Środka musiał uznać, przynajmniej pośrednio, wyższość Amerykanów. W 2024 roku Argentyna kupiła dwadzieścia cztery F-16AM/BM używane do tej pory przez duńskie siły powietrzne. Transakcja obejmuje także cztery symulatory, pewną liczbę pocisków AIM-9 i AIM-120 oraz zapas części zamiennych mający wystarczyć na pięć lat. Jej łączna wartość to około 350 milionów dolarów, z czego część pokryją Stany Zjednoczone. Działania prezydenta Javiera Milei mają na celu zacieśnienie relacji obronnych ze Stanami Zjednoczonymi.
