Wprowadzanie do służby samolotów bojowych F-16 Fighting Falcon pozyskanych od Danii otwiera nową erę w historii argentyńskich sił powietrznych. Nadeszła wobec tego pora, aby zakończyć starą. Wyeksploatowane samoloty OA/A-4AR Fightinghawk – które i tak od blisko dwóch lat wcale nie latały – zostały w końcu oficjalnie odesłane na zasłużoną emeryturę.
14 maja szef sztabu argentyńskich sił powietrznych, generał broni Gustavo Valverde, ogłosił ostateczne skreślenie ich ze stanu. Ceremonia pożegnania odbyła się w bazie Villa Reynolds w centralnej części kraju, gdzie stacjonuje V Brygada Powietrzna o wdzięcznej nazwie własnej „Kolebka Sokołów”, w której skład wchodzi 5. Dywizjon Myśliwski. Jego dwie eskadry to ostatnie jednostki Fuerza Aérea Argentina wyposażone w Fightinghawki.
Maszyny te pozostawały uziemione od 15 lipca 2024 roku. W wypadku zginął wówczas 33-letni kapitan Mauro Testa La Rosa.
Del último aterrizaje en Bs As 🦅🇦🇷 pic.twitter.com/5T3sDA6ToK
— Mariano Gomez (@_MarianoGomez_) May 15, 2026
Obecnie nie wiadomo, jaka przyszłość czeka 5. Dywizjon i V Brygadę. Jedną z opcji jest skierowanie tam części floty F-16. Wymagałoby to jednak wyłożenia znacznych środków finansowych na modernizację infrastruktury bazy. A z pieniędzmi w argentyńskim resorcie obrony, jak zawsze, jest cienko. Bardziej prawdopodobne jest wycofanie komponentu bojowego z bazy i rozdysponowanie doświadczonego personelu do innych jednostek, zwłaszcza do pracy z F-16.
Zakup A-4AR i OA-4AR nastąpił po tym, jak Fuerza Aérea Argentina próbowała na początku lat 90. kupić – jak na ironię – Fighting Falcony, aby załatać dziury po stratach w wojnie falklandzkiej. Waszyngton odmówił i zamiast tego zaoferował partię 54 Skyhawków, w tym 48 jednomiejscowych A-4M i sześć dwumiejscowych OA-4M wyciągniętych ze składowiska AMARG.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Pomysł miał sens. Udana współpraca argentyńskiego lotnictwa ze Skyhawkami rozpoczęła się już w 1966 roku, dostawą 26 A-4B odziedziczonych po US Navy. Argentyna była pierwszym użytkownikiem eksportowym samolotów tego typu. Kolejne 26 A-4B dostarczono w 1970 roku. Trzecia partia – tym razem w wersji A-4C – dotarła na miejsce w roku 1976. Kolejne 16 maszyn, w wersji oznaczonej A-4Q, trafiło do argentyńskiej marynarki wojennej i stacjonowało na lotniskowcu Veinticinco de Mayo.
Gdy w 1982 roku rozpoczęła się wojna o Falklandy, Argentyna miała w służbie już tylko 44 Skyhawki. Ich największym sukcesem stało się zatopienie niszczyciela HMS Coventry (D118) i okrętu zaopatrzeniowego RFA Sir Galahad (L3005). Łącznie Argentyna straciła 22 Skyhawki. Zginęło 19 pilotów.
W latach 90. Argentyna zgodziła się pozyskać stare Skyhawki, pod warunkiem, że przejdą modernizację. Plan modernizacji był kompleksowy, obejmował wymianę większości awioniki. Przede wszystkim zainstalowano stacje radiolokacyjne AN/APG-66, wykorzystywane w starszych wersjach F-16, wprowadzono też kabinę w układzie HOTAS (Hands on Throttle and Stick).
Ostatecznie do standardu oznaczonego A-4AR Fightinghawk doprowadzono tylko 36 maszyn – 32 A-4M i cztery OA-4M. Część z nich modernizował Lockheed Martin, reszta przeszła stosowne prace w zakładach FAdeA w Argentynie. Razem z nimi dostarczono partię starszych egzemplarzy do skanibalizowania. Buenos Aires planowało eksploatować te samoloty przez dziesięć lat.
Pierwsze pięć Fightinghawków przekazano I Brygadzie Powietrznej z El Palomar 18 grudnia 1997 roku. Przez niemal 30 kolejnych lat były to najnowocześniejsze samoloty bojowe argentyńskich wojsk lotniczych.
Ostatnim użytkownikiem samolotów z legendarnej rodziny A-4 Skyhawk jest brazylijska marynarka wojenna, która dysponuje małą eskadrą A-4KU i TA-4KU.

Argentyński A-4AR Fightinghawk.
(Chris Lofting, GNU Free Documentation License, version 1.2)
Argentyna to ósmy największy kraj świata (jest dziewięciokrotnie większa od Polski). Sprawne zabezpieczanie przestrzeni powietrznej nad tak ogromnym kawałkiem globu wymaga zarówno sieci stacji radiolokacyjnych, jak i samolotów myśliwskich zdolnych przekraczać prędkość dźwięku, tak aby odpowiednio szybko mogły doścignąć naruszycieli (którymi w warunkach argentyńskich byliby głównie przemytnicy). Przeze wiele lat Argentyńczycy nie mieli ani jednego, ani drugiego.
Do 2015 roku Argentyna dysponowała jeszcze w służbie francuskimi Mirage’ami III i 5 oraz izraelskimi Daggerami (czyli Mirage’ami 5 proweniencji izraelskiej). Samoloty te przez wiele lat zapewniały przynajmniej minimum obrony argentyńskiej przestrzeni powietrznej. Po ich wycofaniu całość zadań spadła na A-4AR oraz szkolno-treningowe IA-63 Pampa III, które dysponują możliwością podwieszenia uzbrojenia niekierowanego.
A-4AR wielokrotnie uziemiano z powodu usterek i braku części zamiennych spowodowanym brakiem funduszy. Część maszyn podlegało kanibalizacji na części. Do tego dochodziły wypadki. W sierpniu 2020 roku samolot tego typu rozbił się w trakcie rutynowego lotu szkolnego. Pilot, kapitan Gonzalo Britos Venturini, zdołał się katapultować, ale zginął.
Argentyńskie F-16
W 2024 roku Argentyna kupiła 24 F-16AM/BM używane do tej pory przez duńskie siły powietrzne w kwietniu tego roku. Transakcja obejmuje także cztery symulatory, pewną liczbę pocisków AIM-9 i AIM-120 oraz zapas części zamiennych mający wystarczyć na pięć lat. Jej łączna wartość to około 350 milionów dolarów, z czego część pokryją Stany Zjednoczone. Jest to największy wzrost potencjału bojowego Fuerza Aérea Argentina od półwiecza.
Dodatkowo w październiku 2024 roku amerykańska Agencja Departamentu Obrony do spraw Współpracy w Sferze Bezpieczeństwa (DSCA) poinformowała o wyrażeniu zgody na sprzedaż Argentynie pakietu uzbrojenia i wyposażenia o wartości 941 milionów dolarów. W jego skład wejdzie między innymi 36 pocisków powietrze–powietrze AIM-120 C-8 AMRAAM, 102 bomby Mk. 82 oraz 50 pakietów do ich konwersji w bomby kierowane laserowo GBU-12 Paveway II (zestawy powierzchni sterowych korygujących tor lotu MXU-650 i sekcje kierowania MAU‑169L/B), a także mniej efektowne, ale nie mniej potrzebne produkty: choćby ubiory dla personelu, bazy danych dla systemów walki elektronicznej czy paliwo do silników odrzutowych.
Uroczystość przekazania pierwszego myśliwca Argentynie odbyła się w kwietniu 2024 roku w bazie Skrydstrup w Danii. Natomiast do Argentyny pierwszy myśliwiec przybył w połowie grudnia na pokładzie samolotu transportowego KC-130H. Samolot dostarczono w kilku częściach, a w całość został zmontowany w bazie lotniczej Tandil. Jest to egzemplarz nielotny, który będzie wykorzystywany do szkolenia.
Pierwsze sześć egzemplarzy przeznaczonych do służby liniowej przekazano siłom powietrznym w grudniu 2025 roku. Weszły w skład VI Brygady Powietrznej z bazy Tandil. Wsparcia w szkoleniu pilotów udziela kanadyjska firma Top Aces. Dostawy wszystkich 24 latających egzemplarzy mają dobiec końca w roku 2028. Pierwsze „szesnastki” mają osiągnąć gotowość operacyjną do końca tego roku.
Dania była – obok Belgii, Holandii i Norwegii – jednym z czterech pierwszych europejskich użytkowników F-16. W końcowym okresie ich służby posiadała 33 F-16AM i 10 F-16BM. Tyle zostało z łącznie 79 pozyskanych w latach 80. (z wyjątkiem dwóch, które kupiono w latach 90. w miejsce egzemplarzy utraconych w wypadkach). 61 przeszło modernizację w ramach programu MLU i teraz ich konfiguracja odpowiada maszynom w wersji F-16C Block 50/52.

