Nie udało się w Indonezji, może uda się w Arabii Saudyjskiej. Królestwo dysponuje dużą flotą samolotów bojowych F-15 Eagle, drugą co do wielkości po amerykańskiej, i jest zainteresowane modernizacją ogromnej większości maszyn do standardu równoważnego z F-15EX, a potencjalnie także zakupem fabrycznie nowych maszyn. Boeing oczywiście jest gotów na wiele, aby zdobyć tak lukratywne zamówienie.

– Obecnie prowadzimy rozmowy z Królewskimi Saudyjskimi Siłami Powietrznymi w sprawie F-15EX – powiedział wiceprezes Boeing Defense, Space & Security Vince Logsdon podczas World Defense Show w Arabii Saudyjskiej. – W grę wchodzi potencjalna modernizacja samolotów w wersji SA, a także potencjalny zakup nowych maszyn.

Według raportu Military Balance 2025 w dyspozycji Rijadu pozostaje obecnie 237 samolotów rodziny Eagle. 68 z nich to myśliwskie i szkolno-bojowe F-15C/D, mające już nawet 45 lat. Reszta to warianty podrodziny Strike Eagle: 83 F-15SA i 66 starszych F-15S (różniących się od F-15E jedynie skromniejszym zakresem pracy radaru), które przechodzą właśnie modernizację do standardu F-15SR. Ten ostatni jest zasadniczo tożsamy z wariantem SA (Saudi Advanced), który jest już członkiem podrodziny Advanced Eagle.

Montaż pierwszego Eagle’a II.
(Boeing)

F-15EX jest wersją rozwojową nie tyle Strike Eagle’a, ile katarskiego wariantu F-15QA Ababil, który z kolei wywodzi się z F-15E i F-15SA. Jest oczywiście wielozadaniowym samolotem bojowym, ale Amerykanie (przynajmniej na razie) zamierzają używać go w roli pełnokrwistego myśliwca wprowadzanego do służby nie tylko na miejsce F-15C/D, ale także w jego roli.

Głównym zadaniem F-15EX będzie obrona amerykańskiej przestrzeni powietrznej – przechwytywanie i w razie potrzeby niszczenie naruszycieli oraz zapewnianie czystego nieba nad siłami własnymi (defensive counter-air). Notabene jako myśliwiec F-15EX może wykonywać zadania z jednym lotnikiem w kabinie.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.

KWIECIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 82%

– Klient rozważa różnorodne rozwiązania oparte na istniejącej flocie – powiedział prezes Boeing Saudi Arabia Asad Al-Dżomo’ai. — Co do tego, które maszyny zostaną zmodernizowane, istnieje wiele różnych koszyczków, które może wybrać klient.

Zdaniem prezesa na tę chwilę opcją faworyzowaną jest modernizacja, a nie zakup nowych egzemplarzy. Niemniej wiadomo (choć nieoficjalnie), że Rijad rozważa szereg opcji. Mocną pozycję ma Eurofighter Typhoon, używany już z powodzeniem przez tamtejsze siły powietrzne (72 egzemplarze). Odkąd Niemcy zmienili podejście do eksportu broni do Arabii Saudyjskiej, nic już nie powinno stać na przeszkodzie ewentualnej transakcji.

O zamówienie starać się będą na pewno również Francuzi z Rafale’em. Szansę mają też samoloty, które jeszcze nie weszły do służby. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan niedawno odwiedził Kair i Rijad, między innymi po to, aby promować samolot myśliwski Kaan. Gdyby Turkom udało się sięgnąć do tłustego saudyjskiego portfela, najpewniej zabezpieczyłoby to całą przyszłość rozwoju Kaana do czasu wprowadzenia na dużą skalę do służby liniowej, nie wspominając już o obniżeniu ceny jednostkowej. W obu stolicach Erdoğan zachwalał zalety dywersyfikacji źródeł uzbrojenia, a tym samym uniezależnienia się od dostaw z Zachodu.

Prawdopodobnie ofertę będzie też chciała wystosować Korea Południowa, mogąca zaoferować myśliwiec KF-21 Boramae. Tu również petrodolary byłyby mile widziane, zwłaszcza w obliczu wyboistej współpracy ze współfinansującą program Indonezją. Notabene w 2023 roku Seul szukał petrodolarów gdzie indziej – w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nic jednak z tego nie wyszło, a w obliczu załamania stosunków między ZEA a Arabią Saudyjską udział tych pierwszych w programie KF-21 byłby raczej argumentem na „nie” dla tej drugiej.

Arabia Saudyjska chciałaby także pozyskać F-35A i ponoć ma na to duże szanse, ale od kilku miesięcy w temacie panuje cisza. Niemniej Lightningi II nie byłyby konkurencją dla F-15EX, ale raczej weszłyby na stan eskadr używających Tornad (obecnie są trzy takie jednostki).

W Stanach Zjednoczonych planowane zamówienie na F-15EX, po kilku zmianach, ostatecznie stanęło na 129 egzemplarzach. Zostaną one rozdzielone najpewniej między cztery eskadry Lotniczej Gwardii Narodowej stacjonujące w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych i dwie eskadry w bazie Kadena na japońskiej Okinawie, a pewna liczba zostanie zarezerwowana do celów testowych i doświadczalnych. Do tej pory Boeing dostarczył dziewięć egzemplarzy.