Amerykańska marynarka wojenna we współpracy z siłami powietrznymi pracuje nad koncepcją pomniejszonego pocisku powietrze–powietrze AIM-9X Sidewinder. Opracowanie mniejszego pocisku ma dwa cele. Po pierwsze: klasyczne samoloty mogłyby przenosić jednorazowo więcej pocisków, zwłaszcza kiedy mówimy o pociskach przenoszonych w komorach uzbrojenia. Po drugie: mniejsze pociski będą łatwiejsze do integracji z bezpilotowymi samolotami bojowymi, które są mniejsze i lżejsze od myśliwców załogowych, więc każdy centymetr i kilogram mają w tej kwestii znaczenie.
W dokumentach nowy pocisk otrzymał oznaczenie AIM-9X CV (Compact Variant). Pojawia się ono w projektach budżetowych marynarki wojennej i sił powietrznych na 2027 rok budżetowy. Za cały program pocisków AIM-9 od dekad odpowiada właśnie marynarka wojenna. We wspomnianej propozycji budżetowej na opracowanie nowego pocisku US Navy wnioskuje o 83,3 miliona dolarów.
Co interesujące, prace nad AIM-9X CV trwają już od 2025 roku, ale nazwa ta nie była jeszcze wykazywana w dokumentach budżetowych. Prowadzone wtedy prace toczyły się na niewielką skalę i miały przede wszystkim zredukować ryzyko w przypadku rozpoczęcia pełnoprawnego programu rozwoju nowej amunicji. Zawierały się w szerszym planie udoskonalania różnych systemów System Improvement Plan IV.
Na podstawie prac przeprowadzonych w ramach System Improvement Plan IV ma powstać AIM-9X CV – pocisk o kompaktowej konstrukcji zoptymalizowany do przenoszenia wewnątrz komory uzbrojenia zaawansowanych samolotów bojowych i dysponujący ulepszonymi osiągami kinematycznymi. W rezultacie lotnictwo marynarki wojennej i siły powietrzne będą dysponowały uzbrojeniem o większym zasięgu i możliwością przenoszenia większej liczby pocisków na tej samej liczbie pylonów i w tej samej objętości komory uzbrojenia.
Nie należy się spodziewać wdrożenia nowego pocisku już w najbliższym czasie. Zgodnie z zapisami we wspomnianej propozycji budżetowej, pieniądze mają być przeznaczone na projektowanie oprogramowania i fizycznych elementów rakiety. Prace będą się koncentrowały na zapewnieniu kompatybilności z potencjalnymi nosicielami. Ponadto w planach jest przeprowadzenie szerokiego spektrum testów, analiz i symulacji niezbędnych do opracowania kompletnego pocisku.
Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.
Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.
Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.
Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.
Niestety zaprezentowane dokumenty nie ujawniają żadnych szczegółów technicznych dotyczących nowej konstrukcji. Przede wszystkim nie wiadomo, jak projektanci zamierzają pogodzić mniejsze wymiary pocisku z większym zasięgiem i polepszonymi właściwościami kinematycznymi. Te parametry zwykle zależą wprost od wielkości i mocy silnika, a także ilości zabieranego paliwa. Mniejsze wymiary stoją w sprzeczności z tymi założeniami. A przecież już teraz klasyczny AIM-9X należy do kategorii mniejszych pocisków w swojej klasie. Ma 3 metry długości i 127 milimetrów średnicy (nie licząc stateczników). Dla porównania: AIM-120 AMRAAM ma 3,65 metra długości i średnicę 178 milimetrów.
Być może w pocisku zostanie zastosowany nowy silnik rakietowy. Marynarka wojenna pracowała nad koncepcją AIM-9X Block III, który byłyby wyposażony w Highly Loaded Grain Rocket Motor. Trudno to zgrabnie przetłumaczyć na język polski, ale chodzi o to, że stałe paliwo rakietowe (grain) zostaje upakowane maksymalnie gęsto, znacznie bardziej niż obecnie, w tej samej objętości. Dzięki temu silnik może wygenerować większy impuls, a co za tym idzie – pocisk ma większy zasięg.
Chociaż prace nad AIM-9X Block III wstrzymano, technologia nowych silników była nadal rozwijana. Naval Air Warfare Center Weapons Division w 2023 roku podzieliło się informacją, że zastosowanie takiego silnika, bez zmiany pozostałych parametrów pocisku, pozwoli na osiągnięcie zasięgu większego o 50% (plik PDF). W ramach osobnego programu prowadzonego przez Andurila, Raytheona i Air Force Research Laboratory w lipcu 2025 roku przeprowadzono udany test silnika tego typu.
Korzyści z opracowania takiego pocisku są oczywiste. Jeśli samolot będzie mógł przenosić kilka pocisków na pylonie, na którym do tej pory mieścił się jeden, daje to możliwość oddania większej liczby strzałów w czasie pojedynczego lotu bez redukcji amunicji na pozostałych belkach. Jest to ważne szczególnie dla samolotów o obniżonej wykrywalności dla radarów dysponujących komorą uzbrojenia.

Cztery amerykańskie F-35A w tak zwanym Beast Mode, czyli z uzbrojeniem na węzłach zewnętrznych. Ceną za większą liczbę efektorów jest pozbawienie samolotu właściwości stealth.
(USAF / Matt Short)
W konfiguracji o maksymalnie obniżonej wykrywalności liczba pocisków przenoszonych przez takie samoloty jest mocno ograniczona. W tej chwili F-35 mogą przenosić w komorze jedynie cztery AIM-120, a w przyszłości liczba ta zwiększy się do sześciu, ale tylko dla wariantów F-35A i F-35C. F-35B ze względu na wentylator ma mniejszą komorę uzbrojenia.
Mniejsze rozmiary i masa AIM-9 CV będą istotne również dla wszelkiej maści bezzałogowych samolotów bojowych opracowywanych w ramach programu Collaborative Combat Aircraft (CCA) i pokrewnych. Z założenia te maszyny będą mniejsze od załogowych myśliwców i będą miały mniejszą maksymalną dopuszczalną masę startową, co przekłada się na mniejsze możliwości przenoszenia uzbrojenia na podwieszeniach zewnętrznych i w komorach, o ile dana maszyna nimi dysponuje.
Zwiększenie liczby przenoszonych pocisków bez konieczności zwiększania rozmiarów nosiciela będzie dużą zaletą. Amerykanie i inne nacje od pewnego czasu prowadzą testy pocisków powietrze–powietrze na konstrukcjach bezzałogowych.
Siły powietrzne prowadzą między innymi prace nad integracją pocisków AIM-120 z YFQ-44A Fury, który nie ma komory uzbrojenia. Samolot był widziany z podwieszonymi dwoma makietami AIM-120 – po jednej pod każdym skrzydłem. Drugim samolotem uczestniczącym w programie CCA jest YFQ-42A Dark Merlin, który dla odmiany ma komorę uzbrojenia.
Na scenie pojawił się także YFQ-48A. Siły powietrze testowały również takie konstrukcje jak XQ-58A czy MQ-28 Ghost Bat. Ten ostatni odpalił bojowy pocisk AIM-120 w ramach testu przeprowadzonego przez australijskie siły powietrzne. Pocisk był przenoszony na belce zewnętrznej, ale maszyna docelowa będzie miała również komorę. Piechota morska i marynarka wojenna również prowadzą własne programy „lojalnych skrzydłowych”.
Wśród innych zastosowań kompaktowych pocisków powietrze–powietrze może wymienić wykorzystanie ich do samoobrony przez duże samoloty w rodzaju latających cystern czy maszyn wczesnego ostrzegania i dowodzenia. Od dawna poszukiwane są sposoby zwiększenia ich przeżywalności na polu walki. Takie pociski mogłyby znaleźć również zastosowanie w naziemnych systemach przeciwlotniczych. AIM-9X są zintegrowane chociażby z systemem NASAMS. Zastosowanie mniejszych pocisków umożliwi zwiększenie ich liczby na takiej samej wyrzutni lub opracowanie lżejszych systemów przeciwlotniczych.


