Uczestnikom programu GCAP udało się sforsować główną przeszkodę zagrażającą jego przyszłości w najbliższej perspektywie czasowej. Edgewing, spółka joint venture zawiązana przez BAE Systems, Leonardo i konsorcjum JAIEC, podpisała umowę wykonawczą o wartości 4,6 miliarda funtów na dalsze prace nad nowym samolotem bojowym w okresie do końca 2027 roku.

Kilka dni temu zwracaliśmy uwagę, że umowa wykonawcza miała być podpisana do końca 2025 roku. Ostatecznie w kwietniu tego roku podpisano tylko prowizoryczną umowę na okres do końca czerwca, wartą 686 milionów funtów, tak aby dać stronom czas na wypracowanie długoterminowego porozumienia, które obowiązywałoby co najmniej rok. Oficjalnie wciąż obowiązuje plan, wedle którego demonstrator technologii ma wzbić się w powietrze w roku 2027.

Jak informuje FlightGlobal, podpisy złożono w ostatniej możliwej chwili – 1 lipca. To pokłosie opublikowania przez Londyn nowego planu inwestycji w obronność, co stało się właśnie 30 czerwca po kilkumiesięcznym opóźnieniu. Dokument wskazuje wiele sposobów oszczędności, ale zarazem zapowiada, że Wielka Brytania przeznaczy na GCAP 8,6 miliarda funtów do końca lat 20.

Model GCAP w alternatywnym układzie aerodynamicznym z płatem „lambda”.
(Hunini, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International)

Od 2024 roku Brytyjczycy zainwestowali w GCAP już 2,7 miliarda funtów. Wraz z podpisaniem umowy GCAP wchodzi w nową fazę – zaawansowanych prac koncepcyjnych i ewaluacji, ale także oczywiście dalszego szlifowania projektu.

Przypomnijmy, że GCAP jest w założeniu partnerstwem równych, żaden z uczestni­ków nie obejmie przywództwa. Trudno nie dopatrywać się tutaj przytyku pod adresem Francji i Niemiec, gdzie niekończące się spory kompetencyjne, o pozycję w projekcie i jego finansowanie skutecznie zarżnęły program FCAS/SCAF.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

SIERPIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 66%

Drugą stroną umowy jest Global Combat Air Programme Inter­natio­nal Govern­ment Organisation (GIGO), międzyrządowa organizacja mająca kierować progra­mem. Siedziba GIGO znajduje się w Wielkiej Brytanii, ale jej pierwszym szefem jest Japończyk Masami Oka.

– Dzięki temu długoterminowemu finansowaniu przyszłość GCAP jest zabezpieczona bardziej niż kiedykolwiek – mówi Oka. – Program ma kluczowe znaczenie dla globalnego bezpieczeństwa i zwalczania przyszłych zagrożeń, a jednocześnie pozwala dzielić koszty, korzystać z przewagi technologicznej i tworzyć we wszystkich trzech krajach miejsca pracy wymagające wysokich kwalifikacji.

– Trzy kraje połączyły siły, aby stworzyć jednego głównego wykonawcę działającego w imieniu naszych krajowych gałęzi przemysłu, z jednym, silnym klientem – dodał szef spółki Edgewing Marco Zoff.

Global Combat Air Programme (Program Globalnego Lotniczego [Systemu] Bojowego) formalnie narodził się 9 grudnia 2022 roku wraz z połączeniem programów samolotów bojowych następnej generacji: brytyjsko-włoskiego Tempesta i japońskiego F-X. Natomiast 14 grudnia 2023 roku w Tokio zawarto porozumienie GCAP, określające ramy współpracy i podział obowiązków w pracach nad myśliwcem, a w zasadzie systemem systemów.

19 listopada 2024 roku na marginesie szczytu G20 w Brasílii spotkali się ministrowie obrony Wielkiej Brytanii, Japonii i Włoch – John Healey, Gen Nakatani i Guido Crosetto. Właśnie tam powołano GIGO.

Niewątpliwą zaletą GCAP jest zbieżność wymagań stawianych przez siły powietrzne Japonii, Włoch i Wielkiej Brytanii. W niemiecko-francuskim tandemie było to kolejną przyczyną tarć. Wystarczy wspomnieć, ze Francja chce opracować wersję pokładową, co istotnie rzutuje na konstrukcję samolotu i podnosi koszty. Niemcy nie są zainteresowane myśliwcem pokłado­wym i nie widzą potrzeby finansowania prac nad nim. Tymczasem Wielka Brytania, Włochy i docelowo Japonia w roli podstawowego samolotu bojowego dla swoich okrętów lotniczych na najbliższe dekady obsadzają F-35B. Dodatkowo Francja potrzebuje jeszcze nosiciela broni jądrowej. Niemcy znowu nie są zainteresowane, tę funkcję mają pełnić F-35A, działające w ramach NATO Nuclear Sharing.

Starsze wizualizacje samolotu bojowego GCAP.
(BAE Systems)

Skoro FCAS kopnął w kalendarz, dołączenie do GCAP może być dla Niemiec atrakcyjną opcją. Berlin mógłby być źródłem solidnego zastrzyku finansowego, kiedy przyjdzie do sygnowania kolejnej umowy wykonawczej, ale równocześnie może być źródłem innych problemów. Prezes koncernu Leonardo, Lorenzo Mariani, chociaż otwarty na możliwość dołączenia Niemiec do GCAP, obawia się, iż może to opóźnić planowane na rok 2035 rozpoczęcie dostaw myśliwców. Jest to kluczowy czynnik dla Japonii.

Coraz więcej sygnałów w sprawie możliwego dołączenia do GCAP napływa z Kanady. Temat miał być w programie spotkania ministrów obrony Japonii Shinjirō Koizumiego i Kanady Davida McGuinty’ego w Tokio 6 marca. Ottawa miała sama zasugerować status obserwatora, który dałby dostęp do części informacji poufnych związanych z projektem.

Według źródeł w japońskim ministerstwie obrony, na które powołuje się dziennik Asahi Shinbun, Kanada jest zainteresowana przede wszystkim ewentualnym nabyciem GCAP, czyli systemu systemów złożonego z samolotu bojowego następnej generacji i towarzyszących mu bezzałogowców.

Status obserwatora ma pozwolić rozeznać się w projekcie i podjąć decyzję o dołączeniu do programu, w tym produkcji a nawet prac badawczo-rozwojowych. Finalna decyzja Ottawy zależeć ma od tego, jakie warunki zaoferują członkowie projektu.

Według japońskich mediów zainteresowanie GCAP miały wyrażać jeszcze Australia, Indie, Singapur, a nawet Polska. Jak by nie patrzeć, będzie dla wielu krajów jedyną alternatywą dla F-47 Boeinga. Samolot ten ma zostać oblatany w roku 2028 i osiągnąć wstępną gotowość operacyjną na początku następnej dekady. Jest przez Amerykanów określany jako „szczytowy system bojowy”.

Hunini, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International