19 maja wicepremier Rosji Dienis Manturow i Objedinionnaja awiastroitielnaja korporacyja (OAK) poinformowali o udanym oblocie dwumiejsco­wej wersji samolotu bojowego piątej generacji Su-57. Za sterami maszyny siedział pilot doświadczalny OKB Suchoja Siergiej Bogdan. Tym samym Rosja stała się drugim po Chinach państwem, które opracowało i oblatało dwumiejs­cowy wariant myśliwca tak zwanej piątej generacji.

Pierwsze informacje, że coś się szykuje, pojawiły się 17 maja. Wówczas powiązany z rosyjskimi siłami powietrzno-kosmicznymi telegramowy kanał Fighterbomber opublikował zdjęcie maszyny, mającej nosić oznaczenie Su-57D. Samolot uchwycono najprawdopodobniej w trakcie kołowania, ale zamazane tło uniemożliwiło identyfikację lotniska. Przypuszczano, że myśliwiec sfotografowano na lotnisku Instytutu Lotniczo-Badawczego imienia M.M. Gromowa w Żukowskim, tradycyjnym miejscu prób nowych samolotów.

Wątpliwości rozwiały się 19 maja – wraz z publikacją oficjalnego nagrania oraz zdjęć ze startu i lądowania Su-57D. Oblotu dokonano na lotnisku przy zakładach Suchoja w Komsomolsku nad Amurem. Biorąc pod uwagę liczne ataki ukraińskich dronów w rejonie Moskwy, takie rozwiązanie wydaje się oczywistą decyzją.

Wbrew temu, co pisze The War Zone, pojawienie się dwumiejsco­wej wersji Su-57 nie jest szczególnym zaskoczeniem. Pierwsze wzmianki o pracach nad takim samolotem pojawiły się w roku 2021. W następnym roku rosyjskie państwowe media otwarcie informowały o rozmowach prowadzonych w tej sprawie między korporacją Rostiech a ministerstwem obrony.

Wariant dwumiejscowy, co TWZ zauważa, był też od samego zarania jednym z wymogów stawianych przez Indie w czasach, gdy Su-57 miał stanowić podstawę dla programu FGFA (Fifth Generation Fighter Aircraft). Przypomnijmy, że w roku 2018 Nowe Delhi zrezygnowało ze wspólnego projektu, a pomimo kilkukrotnego wznawiania negocjacji sprawa stoi w miejscu.

Utrzymanie Konfliktów jako serwisu wolnego od reklam Google to dla nas priorytet. Dzięki Waszemu wsparciu z Patronite i BuyCoffee udało się to do tej pory i chcielibyśmy, aby tak zostało.

Żeby działać bez reklam Google, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie. To próg, który pozwala nam skupić się na pracy. Jeśli chcecie dorzucić swoją cegiełkę, możecie zrobić to przez Patronite.pl lub Buycoffee.to.

Nie spodziewamy się, że każdy będzie nas wspierał finansowo. Ale jeśli zdecydujecie się pomóc, zadbamy o to, by każda złotówka realnie pracowała na rozwój serwisu.

Nasze comiesięczne raporty finansowe możecie przeczytać tutaj.

LIPIEC BEZ REKLAM GOOGLE 62%

Dwumiejscowy Su-57 na chwilę powrócił w roku 2023. Dziennik Izwiestija pisał wówczas o ujawnionym patencie OAK na „dwumiejs­cowy wielo­zada­niowy samolot taktyczny o ograniczo­nej wykrywalno­ści”. Gazeta opublikowała nawet ilustracje dołączone do patentu i opracowane na ich podstawie grafiki.

W tamtym czasie w redakcji powątpiewaliśmy, czy w obliczu sankcji, reorganizacji produkcji i priorytetów związanych z wojną Rosjanom uda się oblatać dwumiejsco­wego Su-57D w tej dekadzie, a nawet – czy w ogóle. Spodziewaliśmy się, że samolot podzieli los wersji pokładowej. Jak widać, byliśmy w błędzie. Program Su-57, chociaż powoli i w bólach, posuwa się do przodu.

Co można powiedzieć o Su-57D? Na chwilę obecną niewiele, poza tym, że lata. Źródła Izwiestii twierdziły trzy lata temu, że wersja dwumiejscowa otrzyma większe zbiorniki paliwa, dzięki czemu wzrośnie zasięg. Na zdjęciach nie widać jednak poważnych różnic w wyglądzie płatowców. Daleki zasięg sugeruje też oznaczenie Su-57D (D – dalnyj), chociaż niekiedy pojawia się też bardziej tradycyjny sufiks UB stosowany dla maszyn szkolno-bojowych.

Najbardziej rzuca się w oczy, rzecz jasna, dwuosobowy kokpit. OKB Suchoja zdecydowało się powtórzyć rozwiązanie znane z samolotów rodziny Su-30: stanowisko drugiego członka załogi jest umieszczone wyżej. Takie rozwiązanie zapewnia lepszą widoczność, ale negatywnie wpływa na charakterystyki stealth. Dla porównania: w chińskim J-20S nie zdecydowano się na układ schodkowy, stanowiska obu lotników są na tym samym poziomie.

Amerykańscy publicyści zachodzą w głowę, dlaczego w Chinach i Rosji zdecydowano się opracować dwumiejscowe wielozadaniowe samoloty bojowe tak zwanej piątej generacji (czwartej według chińskiej nomenklatury). W ciągu ostatnich czterech dekad postępy w rozwoju elektroniki i automatyzacji sprawiły, że drugi członek załogi przestał być potrzebny do wielu zadań, do których wcześniej był niezbędny. Z kolei rozwój symulatorów ograniczył zapotrzebowanie na dwustery, służące do szkolenia. Wreszcie, duże powierzchnie oszklenia dwuosobowych kokpitów redukowały właściwości stealth.

Jednak w Rosji i korzystających z jej dorobku Chinach koncepcje projektowania zaawansowanych samolotów ewoluowały w innym kierunku. Jeszcze w Związku Radzieckim charakterystyki stealth nie zostały uznane za najważniejszą cechę maszyn następnej generacji. Radzieckie lotnictwo miało przede wszystkim operować masą wzdłuż linii frontu, a nie penetrować obronę powietrzną i atakować cele w głębi ugrupowania nieprzyjaciela. Przy takich założeniach ograniczona wykrywalność schodzi na dalszy plan.

Do tego dochodzi kwestia, jak dalece można zaufać sztucznej inteligencji i systemom autonomicznym na polu walki. Rosjanie od początku jasno mówili i nadal podtrzy­mują, że dwumiejs­cowe Su-57 mają być powietrznymi węzłami dowodzenia w miesza­nych zespołach załogowo-bezzałogo­wych. Zapowiadano, że każdy Su-57D będzie mógł kontrolować czwórkę „lojalnych skrzydłowych”, takich jak S-70 Ochotnik‑B. Notabene obie konstrukcje są rozwijane równolegle. Funkcja szkolno-treningowa także była wymieniana od samego początku, aczkolwiek z czasem zaczęła coraz bardziej schodzić na dalszy plan.

Podobnie wygląda sprawa z J-20S jako powietrznym stanowiskiem dowodzenia bezzało­gow­cami. Takie założenie w jakimś stopniu wspiera reportaż wyemitowany przez państwową telewizję CCTV7 już w roku 2022. Wykorzystano w nim zdjęcia J-20S, któremu towarzyszą w locie komputerowo wygenerowane Hongdu GJ-11 Lì jiàn (ostry miecz). Trzeba pamiętać, że pomimo dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji kontrolowanie współdziałających z myśliwcem bezzałogowców będzie wymagało duże uwagi. Na współczesnym polu walki, gdzie operacje będą prowadzone w bardzo szybkim tempie, przerośnie to możliwości pojedynczego człowieka. Dwuosobowa załoga ułatwia także przystosowanie samolotu do roli maszyny walki radioelektronicznej

OAK podaje jeszcze jeden powód prac nad Su-57D. Jest nim zainteresowanie klientów zagranicznych. Jak pamiętamy, dwumiejscowego samolotu chciały już Indie. Podobno inne państwa potencjalne zainteresowane Su-57 zadają takie pytanie. Rosja zwykle oferuje myśliwce w wersjach jedno- i dwumiejscowej. Użytkownicy rosyjskiego sprzętu przyzwyczaili się do takiego rozwiązania, a jak wiadomo – przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. W takim przypadku wersja dwumiejscowa może zwiększyć szansę na zamówienie eksportowe.

Do tej pory wersja eksportowa Su-57E nie zanotowała sukcesów. Jedyne zamówienie na 12 lub 14 maszyn złożyła Algieria. Od lutego tego roku w sieci pojawiło się już kilka nagrania mających ukazywać parę algierskich Su-57E w locie, już na terenie kraju. Wśród innych potencjalnych klientów źródła rosyjskie wymieniają Malezję, Mjanmę, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Wietnam, Iran, oczywiście Indie, a nawet Chiny. Te ostatnie z uwagi na uruchomienie produkcji dwóch typów własnych samolotów piątej generacji i postępach w pracach nad zaawansowanymi rodzimymi silnikami lotniczymi nie są zainteresowane.

Walka o zagranicznych klientów ma krytyczne znaczenie dla dalszego rozwoju Su-57. W ciągu ostatnich trzech dekad to zamówienia eksportowe pozwolił przetrwać OKB Suchoja i dalej rozwijać samoloty rodziny Su-27/-30. Kluczowe znaczenie miały duże zamówienia ze strony Indii i Chin połączone ze sprzedażą licencji. Na Moskwę nie ma co liczyć. Dotychczasowe zamówienia na Su-57 opiewają jedynie na 76 sztuk i nie wiadomo, czy liczba ta obejmuje też samoloty dwumiejscowe.

via x.com/Fighterman_FFRC