Mimo pacyfistycznej konstytucji i formalnego braku sił zbrojnych Japonia dysponuje wojskiem pozwalającym jej aspirować do miana mocarstwa. Rocznica powstania Sił Samoobrony obchodzona jest uroczyście w drugiej połowie października (data jest zmienna, tak aby przypadła w weekend).

W tym roku w defiladzie w Asace wzięło udział około 4000 żołnierzy z wojsk lądowych, wojsk lotniczych i marynarki. Do tego pojawiło się około 280 pojazdów i 50 statków powietrznych.

Wśród ciekawostek lotniczych warto zwrócić uwagę na samolot Learjet U-36A, przeznaczony do wspomagania szkolenia obrony przeciwlotniczej, zwłaszcza na okrętach (wyposażony jest w systemy walki radioelektronicznej i symulujące emisję z głowic naprowadzających pocisków przeciwokrętowych), i na rodzimej produkcji myśliwce Mitsubishi F-2. Gościnnie zaprezentowali się także Amerykanie, między innymi na Ospreyach Korpusu Piechoty Morskiej, które przyleciały z Okinawy. W przyszłym roku można się zapewne spodziewać obecności japońskich F-35.

Część ceremonialna, wraz z długim przemówieniem premiera Shinzō Abe, kończy się w 42. minucie filmu. Śmigłowce i samoloty Powietrznych Sił Samoobrony pojawiają się po 75 minutach. Pod koniec uroczystości pokaz daje zespół akrobacyjny Blue Impulse na samolotach Kawasaki T-4.

Na wszelki wypadek warto dodać, że słowo hentai, co chwilę wymawiane przez komentatorkę, znaczy w tym wypadku: formacja. I nie ma nic wspólnego z kreskówkami dla dorosłych.

Zobacz też: Morska potęga współczesnej Japonii.