Na kieleckich targach ożarowska WB Group po raz pierwszy pokazała będący jeszcze w powijakach system amunicji krążącej Warmate drugiej generacji. Stanowi on ewolucję mniejszego systemu Warmate, który trafił na uzbrojenie polskich żołnierzy sił specjalnych i Wojsk Obrony Terytorialnej, a cieszy się uznaniem również za granicą.

Warto przypomnieć, że podczas MSPO 2017 przedsiębiorstwo WB Electronics podpisało umowę ze stroną ukraińską na dostawy amunicji krążącej Warmate. Szczegóły utajniono jednak na wyraźne życzenie Ukraińców. Nie ujawniono więc ani liczby dostarczanych zestawów, ani wartości kontraktu. Przed zakupem drony Warmate testowano w ramach prób ukraińskiego kompleksu rozpoznawczego Sokół na podwoziu pojazdu terenowego Kozak-2M. Kolejnym kontraktem eksportowym była sprzedaż w maju 2017 roku do jednego z krajów członkowskich NATO.

Polskie siły zbroje zamówiły 100 zestawów Warmate. Wszystkie mają trafić do odbiorcy do grudnia 2018 roku. W skład każdego zestawu wchodzi dziesięć dronów. Bezzałogowy statek latający pierwszej generacji to amunicja krążąca zdolna do przebywania na polu walki do czasu wykrycia celu, jego identyfikacji i precyzyjnego uderzenia. Masa Warmate’a wynosi 5 kilogramów, długość – 1,1 metra, rozpiętość skrzydeł – 1,4 metra. Dron samobójca przenosi głowicę o wagomiarze ponad 1 kilograma.

Na kieleckich targach pojawił się też Warmate pierwszej generacji. Wizualne porównanie obu bezzałogowców tylko częściowo obrazuje zmiany, jakich dokonano w amunicji krążącej drugiej generacji.

Warmate 2 stanowi istotną ewolucję w porównaniu z pierwszą generacją pod względem rozmiarów i wagomiaru głowicy. Amunicję krążącą tego typu opracowano we współpracy z przedsiębiorstwem Tawazun ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Warmate w nowym wariancie nie przypomina poprzednika. Podobny za to jest do drona rozpoznawczego FT-5 Łoś, jednak bez silników pod skrzydłami. Na pierwszy rzut oka widać, że Warmate 2 jest znacznie większy. Długość drona i rozpiętość skrzydeł wynoszą 2,5 metra, zaś maksymalna masa startowa to 30 kilogramów. Maksymalny ciężar ładunku producent określa na 5 kilogramów. Polepszeniu uległy również zdolności operacyjne: prędkość sięga 150 kilometrów na godzinę, zaś operacyjna wysokość lotu waha się w granicach 200–500 metrów. Podwojeniu uległa długotrwałość lotu, która teraz wynosi 2 godziny.

Dron transportowany jest w specjalnie zaprojektowanym kontenerze (widocznym z prawej strony na zdjęciu tytułowym), który umożliwia ładowanie akumulatorów. Nie jest wówczas konieczne wyjmowanie aparatu ze środka. Start następuje z katapulty, którą można umieścić na samochodzie lub – jak twierdzi producent – można wraz z całym systemem zintegrować z każdym typem wozu bojowego. Dron sterowany jest przez operatora za pomocą stacji kierowania i kontroli zamontowanej w pojeździe. Wyposażona jest w ekran dotykowy, na który przekazywany jest obraz z Warmate’a. Komunikację między członkami obsady pojazdu zapewnia pokładowy zestaw urządzeń łączności wewnętrznej FONET i radiostacje ręczne.

Warmate 2 będzie w pełni autonomicznym systemem startującym z wyrzutni zamontowanej na pojeździe, w którym znajdować się będą dwie stacje kierowania i kontroli. Pierwsza służyć będzie do sterowania dronem, druga zaś do kontrolowania sytuacji na polu walki

Warmate 2 będzie w pełni autonomicznym systemem startującym z wyrzutni zamontowanej na pojeździe, w którym znajdować się będą dwie stacje kierowania i kontroli. Pierwsza służyć będzie do sterowania dronem, druga zaś do kontrolowania sytuacji na polu walki.

Komponent obsługi naziemnej składa się ponadto z cyfrowego urządzenia nadawczo-odbiorczego i terminala danych GDT (Ground Data Terminal). Tak skonstruowany komponent pozwolił na zwiększenie promienia działania drona z 12 do 20 kilometrów. Wchodzący w skład zestawu terminal danych jest zamontowany na maszcie podnoszonym pneumatycznie. Według producenta ma to zapewniać bardzo dobrą transmisję danych. Dane przesyłane z bojowego statku latającego oraz mapa z jego aktualnym położeniem i parametrami wyświetlane są na tym samym ekranie. Warmate 2 dysponuje dwiema kamerami: dzienną i termowizyjną. Dzięki temu ma być zdolny do realizacji zadań w każdych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy.

Istotną zmianą w porównaniu z pierwszą wersją jest znaczne zwiększenie możliwości w zakresie atakowaniu celów na polu walki. Warmate 2 może przenosić różne typy głowic, od przeciwpiechotnej przez przeciwpancerną na szkoleniowej GK-2 HEAT-TR kończąc. WB Eletronics podaje, że istnieje możliwość integracji dwustopniowej głowicy termobarycznej GTB-2 FAE, służącej do neutralizacji pojedynczych celów nieopancerzonych, a także bunkrów. Poza tym w arsenale przenoszonym przez tego drona mogą znaleźć się odłamkowo-burząca GO-2 HE i kumulacyjno-odłamkowa GK-2 HEAT. Dokładność trafienia w cel (CEP) określana jest przez producenta na 2 metry. GK-2 HEAT przebija pancerze o grubości rzędu 400 milimetrów. Promień skutecznego rażenia głowic wynosi czterdzieści metrów, zaś maksymalny zasięg powodowania obrażeń siły żywej – 140 metrów.

Zaprezentowany na kieleckich targach Warmate 2 to obiecujący produkt, ale wymaga dopracowania i dalszych testów. W porównaniu z pierwszą generacją zmieniło się bardzo dużo, począwszy od rozmiaru, a na jakości przenoszono uzbrojenia skończywszy. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Warmate 2 może być platformą wielozadaniową, nie zaś tylko dronem samobójcą, czyli maszyną jednokrotnego użycia. Według informacji przekazywanych w luźnych rozmowach z przedstawicielami WB Group możliwe, że Warmate 2 będzie mógł przenosić uzbrojenie na podskrzydłowych węzłach lub być wykorzystywany do rozpoznania i misji nadzoru nad określonym obszarem.

Zobacz też: Ubogie śmigłowce na MSPO

Andrzej Pawłowski, Konflikty.pl