Strona Główna » Historia » II wojna światowa
Polska legenda czeskiego pilota Jacek KutznerKwestia zwycięstw odnoszonych ponad 65 lat temu przez Josefa Františka do dnia dzisiejszego budzi wiele kontrowersji, głównie za sprawą tego, co napisali o nich Arkady Fiedler i Witold Urbanowicz. Autorzy ci stworzyli mianowicie legendę o „metodzie Františka” i opisali czeskiego pilota jako indywidualistę chodzącego własnymi ścieżkami, samotnie polującego nad kanałem La Manche na samoloty Luftwaffe powracające do baz we Francji. Intencji Urbanowicza czy Fiedlera nie sposób dziś odtworzyć, ale legenda ich autorstwa funkcjonuje po dziś dzień w niemal wszystkich publikacjach traktujących o najsłynniejszym z polskich dywizjonów. Ile jest w niej prawdy? Przeanalizujmy dostępne materiały źródłowe i zobaczmy, jaki obraz wydarzeń z nich się wyłania.
Rzeź Manili. Zagłada „azjatyckiej Warszawy” Maciej KonarskiNiespełna 67 lat temu filipińska Manila stała się areną jednej z najzacieklejszych bitew miejskich II wojny światowej. Jej ofiarą padła w pierwszym rzędzie ludność cywilna, zatrzaśnięta w śmiertelnej pułapce pomiędzy walczącymi wojskami japońskimi i amerykańskimi. W efekcie Manilę, zwaną niegdyś „Perłą Orientu”, ochrzczono mianem „najbardziej zniszczonego w czasie wojny miasta – zaraz po Warszawie”.
Najważniejsze dni drugiej wojny światowej Łukasz GolowanowMróz wciąż tężał, paliwo zamarzało, aby odpalić silniki, trzeba było je rozgrzewać ogniem. Temperatury sięgały minus czterdziestu pięciu stopni. By ratować się przed zamarznięciem, Niemcy zdzierali zimową odzież z zabitych Rosjan, a czasem nawet z jeńców. Żołnierze podchodzący od zachodu, od strony Możajska, widzieli już wieże Kremla. I stanęli w miejscu. Osiągnęli krańcowy punkt zdolności fizycznych, psychicznych i logistycznych, przekroczyli granicę wytrzymałości, spoza której żadna siła na ziemi nie była w stanie ich zawrócić. Niemalże na samym progu Kremla Wehrmacht przegrał bitwę o Moskwę. Ale Sowieci jeszcze jej nie wygrali.
Batalion Strzelców Podhalańskich w działaniach polskiej 1. Dywizji Pancernej (8–22 VIII 1944 roku) Jacek Kutzner i Aleksander RutkiewiczBatalion strzelców podhalańskich stał się spadkobiercą tradycji Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich dowodzonej przez generała Zygmunta Bohusz-Szyszko, która wsławiła się w walkach w rejonie Narwiku w maju 1940 roku. Po powrocie z Norwegii, mimo możliwości wyładowania całej brygady na Wyspach Brytyjskich, wysłano ją na front we Francji, gdzie został rozbita. Mniejszymi oddziałami żołnierze przedostawali się do Wielkiej Brytanii, gdzie odbudowywano polskie jednostki. Tam z ocalałego wojska sformowano batalion strzelców podhalańskich.
Walka o tczewskie mosty – 1 września 1939 roku Przemysław ZielińskiW maju 1939 roku niemieccy sztabowcy rozpoczęli przygotowania do przedsięwzięcia pod kryptonimem „Aktion Zug” (Akcja „Pociąg”), którego najważniejszym celem było opanowanie mostów (zwłaszcza kolejowego) i niedopuszczenie do ich uszkodzenia przez wojska polskie. W wytycznych do „Fall Weiss” napisano, że most należy zdobyć podstępem. Plan popierali między innymi generał Fedor von Bock, dowódca atakującej Pomorze Armii „Północ”, i szef Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu generał Wilhelm Keitel. Keitel wspominał nawet o konieczności opóźnienia działań w Zatoce Gdańskiej, by nie zaszkodzić akcji w Tczewie1. Pojawiały się także sugestie, aby tczewskie mosty zająć poprzez desant z powietrza, przy udziale spadochroniarzy i szybowców desantowych. Pomysł ten jednak odrzucono. 19 sierpnia przedstawiono ostateczny plan. Zakładał on zajęcie mostów przez oddziały lądowe. Żołnierze ukryci w nadjeżdżających od strony Malborka cywilnych pociągach towarowych po wjeździe na stację mieli rozbroić Polaków i rozminować mosty.
Hitlerowski obóz pracy przy fabryce amunicji HASAG w Skarżysku-Kamiennej Magdalena ŁaszkiewiczZginęło tu przynajmniej dwadzieścia tysięcy niewinnych ludzi. Dziś jako ślad po tym godnym potępienia miejscu pozostał jedynie pomnik upamiętniający ich śmierć. Obóz niewolniczej pracy przy fabryce amunicji Hugo Schneider A.G. w Skarżysku-Kamiennej był jednym z 25 tego typu obozów istniejących w czasie II wojny światowej na terenie dystryktu radomskiego i jednym z setek rozsianych po całej okupowanej Polsce.
Nieznani Sprawiedliwi – pułkownik Battel i major Liedtke Magdalena ŁaszkiewiczDyplom i medal, na którym widnieje napis „kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”, zostały ustanowione dekretem Knessetu z 1963 roku. Od tego czasu po dzień dzisiejszy kapituła Instytutu co rok przyznaje te zaszczytne laury osobom z całego świata. Pod koniec 2010 roku ogólna liczba Sprawiedliwych wyniosła 23788, pochodzących łącznie z 45 państw. Być może nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, iż w tym gronie jest aż 495 Niemców. I co znamienne, nie tylko cywilów, ale również wojskowych. O dwóch z nich chcemy dzisiaj opowiedzieć.
U boku Japonii o wolną Rosję. Brygada „Asano” i inni Leszek MolendowskiW przeciwieństwie do europejskiego teatru działań wojennych problematyka uczestnictwa rosyjskich emigrantów i ochotników po stronie Cesarstwa Japonii w walkach przeciwko ZSRR w czasie II wojny światowej jest w Polsce kompletnie nieznana i nieobecna w naszej historiografii, nawet w publicystyce.
Rzymianie za Dunajem. Włosi na froncie wschodnim w latach 1941–1943 Leszek MolendowskiDowódca dywizji wyskoczył z samochodu i biegł w kierunku Hitlera i Mussoliniego, przytrzymując stalowy hełm tańczący mu na głowie. Zupełnie bez tchu stanął przed… samochodem Hitlera. Zdezorientowany, nie wiedział, komu ma składać meldunek. Hitler krótkim ruchem ręki wskazał na sąsiada. Oficer od razu zaczął meldować, a stojący z tyłu esesmani ze straży przybocznej Hitlera pękali ze śmiechu z „chwackiego” włoskiego generała.
Erich von Manstein. Historia biografii Tomasz GłowińskiTekst niniejszy powstał jako posłowie do wydania polskiego książki „Manstein. Najlepszy generał Hitlera”. Ponieważ nie został zamieszczony w książce, wydawca uprzejmie zgodził się udostępnić go Czytelnikom za pośrednictwem naszego portalu. Łącząc cechy biogramu, recenzji i komentarza, stanowi cenne uzupełnienie zarówno naszego artykułu o Erichu von Mansteinie, jak i nadchodzącej recenzji pracy H. Melvina.
|