Nasze artykuły:

  • Działania komandosów SAS podczas konfliktu falklandzkiego
  • Ameryka Łacińska wobec wojny falklandzkiej
  • Dwie torpedy w celu. Zatopienie krążownika ARA General Belgrano
  • Pocisk, który nie wybuchł – czyli zatopienie HMS Sheffield
  • Vulcany nad Falklandami. Operacje „Black Buck”
  • Bitwa o Goose Green. Czyli co zrobić, gdy dowódca ginie?
  • Mount Tumbledown i Wireless Ridge – finałowe starcie w wojnie o Falklandy
  • Skrócony opis przebiegu wojny

    2 kwietnia 2012 roku przypada 30. rocznica wybuchu wojny falklandzkiej. Konflikt ten, trwający zaledwie 72 dni, rozegrał się pomiędzy Argentyną a Wielką Brytanią na niewielkich wyspach (łączna powierzchnia to zaledwie 12 173 kilometry kwadratowe) położonych około 480 kilometrów od wybrzeży Argentyny. W artykule tym postaram się przybliżyć nie tylko historię tej krótkiej wojny, ale również jej skutki (odczuwane do dziś). Pomimo wielu lat, jakie upłynęło od wojny falklandzkiej, kwestia ta wciąż stanowi kość niezgody w stosunkach argentyńsko-brytyjskich, a wyspy są nadal terenem spornym.

    Dniem kończącym wojnę falklandzką jest 14 czerwca 1982 roku, kiedy to Mario Benjamin Menéndez, dowódca sił zbrojnych Argentyny, podpisał akt zawieszenia broni. Przypieczętowaniem zwycięstwa armii Królowej było zdobycie argentyńskiego garnizonu Stanley. Wojna zakończyła się zgodnie z zasadą „status quo ante bellum”, oznaczającą, że konflikt kończy się takim stanem, jaki miał miejsce w chwili jego wybuchu, a żadna ze stron nie wynosi z niego żadnych korzyści. Tereny Wysp Falklandzkich nadal podlegały brytyjskiej Królowej, zresztą zgodnie z wolą ich mieszkańców.

    Sea Harrier FRS1 lotnictwa Royal Navy. Rzucające się w oczy malowanie zmieniono na spokojniejsze w drodze na południe.

    Sea Harrier FRS1 lotnictwa Royal Navy. Rzucające się w oczy malowanie zmieniono na spokojniejsze w drodze na południe.

    Warto przy okazji pokrótce przybliżyć historię Falklandów i ich mieszkańców. Pozwoli to w pełni zrozumieć, jak dawnych czasów sięga konflikt i na jakiej podstawie państwa biorące w nim udział uzasadniają swoje roszczenia. Pierwsze postaci związane z wyspami to dwaj angielscy żeglarze, John Davies i John Strong. Pierwszy z nich odkrył Falklandy w 1592 roku, Strong natomiast prawie sto lat później (1690) odkrył cieśninę pomiędzy dwiema głównymi wyspami i nazwał ją – na cześć sponsora wyprawy, Anthony’ego Cary’ego, piątego Wicehrabiego Falklandu (w Szkocji) – Cieśniną Falklandzką. Historia wysp zaczęła się jednak wiele lat przed odkryciem przez Europejczyków i już wtedy powstało zarzewie przyszłych sporów. A wszystkie wydarzenia biorą początek od papieża Aleksandra VI, który w 1493 roku wydał bullę, na mocy której podzielono strefy wpływów Hiszpanii i Portugalii w basenie Oceanu Atlantyckiego. Rok później, 7 czerwca, państwa te podpisały traktat z Tordesillas, potwierdzający umowne granice; na jego mocy wszystkie ziemie leżące 100 legas (około 555 kilometrów) na zachód od południka przebiegającego przez Azory należały się Hiszpanii, włącznie z nieodkrytymi wtedy jeszcze Falklandami (stąd nazywane są również z hiszpańskiego Malwinami).

    Pierwsze dwieście lat od odkrycia Cieśniny Falklandzkiej przez Johna Stronga to ciągłe „przerzucanie” wysp pomiędzy kolejnymi potęgami kolonialnymi. Pierwotnie zwierzchnictwo nad Falklandami objął król Jerzy III Hanowerski, władca Wielkiej Brytanii. Stało się to jednak dopiero w 1761 roku, czyli aż 71 lat po dopłynięciu do wysp angielskiego podróżnika. Następnie Falklandy przejęła Francja (1764) i Hiszpania (1767), aby w 1771 roku wyspy wróciły pod jurysdykcję Wielkiej Brytanii. Argentyna na arenę zmagań o Wyspy Falklandzkie wkroczyła w 1820 roku, kiedy to nowo powstała Republika Argentyńska zgłosiła o nie pretensje. Zjednoczone Prowincje La Platy (bo tak wtedy nazywało się państwo argentyńskie) w 1828 roku wysłały na Falklandy swego gubernatora. Brytyjczycy, którzy tak naprawdę nigdy nie zrzekli się roszczeń do wysp, powrócili na nie w 1833 roku, kiedy Amerykanie w 1831 roku najechali wyspę i zburzyli miasto argentyńskiego gubernatora. Amerykanie bez zastrzeżeń oddali Falklandy Brytyjczykom, gdyż ich interesy nie sięgały aż tak daleko na południe (zgodnie z doktryną Monroe’a, głoszącą w skrócie nieingerowanie Amerykanów w politykę państw europejskich i ich kolonii w zamian za zrzeczenie się wszelkich kolonialnych zapędów Europy w stosunku do Stanów Zjednoczonych Ameryki).

    „Imperium kontratakuje”. Okładka Newsweeka z 19 kwietnia 1982 roku z lotniskowcem Hermes w roli głównej.

    „Imperium kontratakuje”. Okładka Newsweeka z 19 kwietnia 1982 roku z lotniskowcem Hermes w roli głównej.

    Kolejny raz świat usłyszał o Falklandach dopiero podczas I wojny światowej, podczas bitwy morskiej stoczonej 8 grudnia 1914. Flota brytyjska ostatecznie zniszczyła wtedy flotę niemiecką bezskutecznie próbującą przebić się do swych baz w Europie.

    Tyle jeśli chodzi o tło historyczne Wysp Falklandzkich. Czas przejść do meritum, czyli do konfliktu argentyńsko-brytyjskiego z 1982 roku. Jak podałem we wstępie, wojna rozpoczęła się 2 kwietnia wraz z lądowaniem argentyńskiej armii na brzegach wyspy. Decyzję o ataku podjął parę dni wcześniej, 26 marca, Leopoldo Galtieri, prezydent Argentyny w latach 1981–1982. Podłożem konfliktu było ogromne niezadowolenie społeczeństwa, państwo słabło coraz bardziej pod rządami Isabel Perón, a następnie junty wojskowej – kierowanej przez Jorgego Videlę, Roberta Violę i właśnie Galtieriego – która nie potrafiła zapanować nad pogłębiającym się kryzysem gospodarczym. W tym wypadku zastosowano starą i niezawodną metodę, czyli „temat zastępczy”. Falklandy były doskonałym wyborem. Cały naród argentyński jak jeden mąż uznawał roszczenia państwa co do wysp – był to doskonały sposób na zjednoczenie ludzi i odwrócenie ich uwagi od naprawdę palących problemów. Argentyński plan ataku sporządzony na początku roku 1982 zakładał szybką akcję zbrojną. Argentyńczycy nie mieli żadnych powodów, aby spodziewać się zaciekłego oporu. Na garnizon brytyjski składało się zaledwie siedemdziesięciu Royal Marines i polarny okręt patrolowy HMS Endurance. Teoretycznie możliwe było jeszcze zmobilizowanie 120 rezerwistów. Ze względu na brak odpowiednio długich pasów startowych na wyspie nie stacjonowały samoloty wojskowe. Tak słaby garnizon na Falklandach był wynikiem znaczących cięć w budżecie brytyjskim związanym z obronnością wysp (mimo że Margaret Thatcher wiedziała o pewnym zagrożeniu ze strony Argentyny już na tydzień przed inwazją). Kolejną okolicznością działającą na rzecz wojsk junty były ograniczenia w łączności pomiędzy dowództwem Brytyjczyków, wynikające z niedoskonałości technologii w tamtych latach. Pamiętać należy, że wojna nie została w żaden oficjalny sposób wypowiedziana, a garnizon na Falklandach zaatakowano z zaskoczenia. Brytyjczykom zabrało aż dwa tygodnie zapewnienie wyspom niezbędnego zaopatrzenia i przysłanie posiłków drogą morską. Mimo tych opóźnień reakcja Londynu była bardzo szybka. Margaret Thatcher przy aprobacie przeważającej większości rodaków (aż 85% Brytyjczyków opowiedziało się za odbiciem wysp) decyzję o wysłaniu wojsk podjęła w dniu ataku argentyńskiego wojska w godzinach popołudniowych.

    HMS Antelope płonie, trafiony argentyńskimi bombami. Widać też uszkodzony maszt, w który po zestrzeleniu przez działko przeciwlotnicze uderzył jeden z argentyńskich Skyhawków.

    HMS Antelope płonie, trafiony argentyńskimi bombami. Widać też uszkodzony maszt, w który po zestrzeleniu przez działko przeciwlotnicze uderzył jeden z argentyńskich Skyhawków.

    Argentyńczycy szybko opanowali Falklandy i dalej położone wyspy Georgia Południowa i Sandwich. Już pierwszego dnia nieliczny garnizon poddał się po zaciekłych walkach i wraz z gubernatorem Rexem Huntem odleciał do Montevideo. Następnego dnia generał argentyński Mario Menendez ogłosił się nowym gubernatorem wysp. Tym samym los junty wojskowej odwrócił się. Zamiast strajkować i manifestować lud Argentyny wyszedł na ulice wiwatować. Jednocześnie ONZ pogroziła palcem Argentynie (Galtieri bardzo liczył na pomoc Rosji, z którą utrzymywał stosunki handlowe i USA), nakazując zaprzestanie akcji zbrojnej i przystąpienie do pokojowego rozwiązania sporu o terytorium Falklandów (rezolucja nr 502). 6 kwietnia amerykański sekretarz stanu Alexander Haig zaoferował usługi jako mediator i już dwa dni później poleciał do Londynu, aby zapoczątkować rozmowy między Wielką Brytanią a Argentyną. Przez dwanaście dni kursował pomiędzy Londynem i Buenos Aires, próbując załagodzić spór. Podstawą rokowań był pięciopunktowy plan, wyrażający się poprzez:
    1. Zawieszenie broni
    2. Ustalenie tymczasowej administracji nad wyspami (z udziałem USA i stron konfliktu)
    3. Przywrócenie szlaków komunikacyjnych z wyspami
    4. Wypracowanie ostatecznego statusu wysp na drodze pokojowych rozmów
    5. Przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami wysp
    Niestety żadna ze stron nie wykazywała woli pertraktacji. Wielka Brytania twardo wymagała wycofania się wojsk Argentyny z wyspy, natomiast Galtieri szybko zrozumiał, że panowanie nad Falklandami łatwo pozwoli mu przekuć niezadowolenie ludności w miłość do junty.

    Mapa ukazująca ogromne odległości teatru działań wojennych od baz obu stron. Okrąg wokół archipelagu to wyznaczona przez Brytyjczyków strefa działań wojennych. Department of History, United States Military Academy

    Mapa ukazująca ogromne odległości teatru działań wojennych od baz obu stron. Okrąg wokół archipelagu to wyznaczona przez Brytyjczyków strefa działań wojennych. Department of History, United States Military Academy

    Po załamaniu się rokowań Wielka Brytania przystąpiła do kontrataku. W kierunku Falklandów płynęło 13 000 żołnierzy i dwa lotniskowce. Brytyjczycy wyznaczyli wokół wysp dwustumilową strefę i zapowiedzieli atakowanie w jej obrębie każdej argentyńskiej jednostki. 25 kwietnia, po dwóch nieudanych desantach SAS (21 i 24 kwietnia), brytyjscy komandosi wylądowali na Georgii Południowej wraz z oddziałem piechoty morskiej. Wyspa została szybko odbita, a dowódca argentyńskich sił na wyspie, kapitan Largos, podpisał akt kapitulacji.

    Amerykanie jednoznacznie opowiedzieli się po stronie Brytyjczyków, udostępniając im lotniska na Wyspie Wniebowstąpienia i rakiety Sidewinder, a także nakładając sankcje gospodarcze na juntę. 2 maja brytyjski okręt podwodny o napędzie atomowym HMS Conqueror zatopił argentyński krążownik General Belgrano poza deklarowaną przez Brytyjczyków strefą (około 320 kilometrów od wysp). W ataku zginęło prawie 400 marynarzy, skutkiem czego Argentyna odwołała deklarowaną chęć podpisania pokoju. Z kolei 4 kwietnia argentyński Super Étendard rakietą Exocet ciężko uszkodził brytyjski niszczyciel rakietowy HMS Sheffield. W wyniku tego ataku zginęło 20 marynarzy, sam okręt nie zatonął wprawdzie od razu, lecz kilka dni później, holowany przez jedną z fregat, i tak poszedł na dno, stając się pierwszym brytyjskim okrętem wojennym zatopionym po II wojnie światowej.

    Leopoldo Galtieri i Mario Menéndez na Falklandach.

    Leopoldo Galtieri i Mario Menéndez na Falklandach.

    Pod koniec maja, mimo pogarszającej się sytuacji, wojsko argentyńskie zadało Royal Navy bardzo dotkliwe straty. W przeciągu zaledwie czterech dni (22–25 maja) udało się im zatopić aż cztery okręty. Pierwszy z nich – fregatę HMS Ardent – poszedł na dno 22 maja, po tym, jak dzień wcześniej został zaatakowany przez argentyńskie lotnictwo. Atak przeprowadzono w przynajmniej trzech falach. Ostatecznie trzy samoloty zdołały zatopić uszkodzony wcześniej okręt, zrzucając na niego celnie dwie bomby. W ataku poniosło śmierć 22 marynarzy. Dowódca jednostki podjął decyzję o opuszczeniu pokładu, a pozostali członkowie załogi zostali bezpiecznie przejęci przez HMS Yarmouth. Fregata rakietowa HMS Antelope, zapewniająca brytyjskiemu zgrupowaniu obronę przeciwlotniczą, stała się celem ataku czterech samolotów A-4 Skyhawk 23 maja. W wyniku ataku w kadłubie okrętu utkwiły dwie 500-kilogramowe bomby. Nie wybuchły wprawdzie i podjęto próbę ich rozbrojenia, ale wtedy w jednej z nich uruchomił się zapalnik czasowy. Jeden z saperów zginął na miejscu, drugi odniósł w eksplozji poważne obrażenia. Wybuch wyrwał w kadłubie dziurę średnicy 35 stóp (10,7 metra). Załoga, nie mogąc opanować pożaru (zapaliły się składy amunicji), opuściła okręt, który przełamał się i 24 maja zatonął. Ostatecznie w wyniku ataku zginęło dwóch marynarzy brytyjskich (jeden podczas ataku lotniczego).

    HMS Hermes, okręt flagowy brytyjskiej floty interwencyjnej. Defense Visual Information Center. ID: DN-SN-82-04757, National Archive# NN33300514 2005-06-30.

    HMS Hermes, okręt flagowy brytyjskiej floty interwencyjnej. Defense Visual Information Center. ID: DN-SN-82-04757, National Archive# NN33300514 2005-06-30.

    Już następnego dnia Brytyjczycy stracili kolejne dwie jednostki. HMS Coventry, niszczyciel rakietowy typu 42, poszedł na dno po ataku Skyhawków. Coventry wraz z HMS Broadsword tego dnia miał za zadanie osłaniać brytyjski desant. Pierwotnie misja szła po myśli wojsk Jej Królewskiej Mości, okręty zdołały strącić trzy wrogie maszyny (dwa zostały trafione rakietami wystrzelonymi z Coventry). Feralny dla Brytyjczyków atak przypuściły dwie pary samolotów, które nadleciały na tyle nisko, że radar Coventry nie był w stanie ich zlokalizować. Mimo to okręt próbował odpowiadać ogniem. Ostatecznie jeden z samolotów zrzucił trzy 450-kilogramowe bomby, z czego dwie wybuchły. Okręt zajął się ogniem i doznał poważnych uszkodzeń, a załoga natychmiast opuściła pokład. Zginęło 19 Brytyjczyków. Ostatnią zatopioną w tym czasie jednostką był Atlantic Conveyor, brytyjski statek towarowy typu con-ro zaadaptowany na transportowiec. Strata była tym dotkliwsza, że Atlantic Conveyor transportował zaopatrzenie brytyjskiej armii. Po trafieniu dwoma pociskami rakietowymi Exocet wystrzelonymi przez samoloty Super Étendard na Atlantic Conveyorze wybuchł pożar i statek, już po opuszczeniu przez załogę, został wzięty na hol. Nie udało się go jednak uratować. Zatonął 31 maja wraz z pięcioma śmigłowcami Westland Wessex, trzema ciężkimi śmigłowcami transportowymi Chinook, 600 bombami lotniczymi, wyposażeniem polowego lądowiska dla Harrierów i 4000 namiotów zimowych. Ponadto zginęło 12 marynarzy brytyjskich – trzech na pokładzie podczas ataku i dziewięciu w wodzie, po opuszczeniu pokładu.

    21 maja wojna wkroczyła w końcową fazę. Brytyjskie oddziały podjęły bezpośredni atak na Falklandy. Ich pierwszym celem był przyczółek na lądzie w zatoce San Carlos. Następnie odbito osiedla Darwin i Goose Green. W ten sposób Brytyjczycy utworzyli punkt wyjścia do głównego ataku na Port Stanley. Bitwa o wspomniane osiedla rozegrała się 29 maja. Brytyjczycy, pomimo ogromnej dysproporcji sił, braku amunicji i wsparcia z morza, zwyciężyli, zabijając około 200 Argentyńczyków (prawie 1400 argentyńskich żołnierzy poddało się). Port Stanley otoczono 31 maja i zdobyto 14 czerwca. To ostatecznie przypieczętowało klęskę Argentyny. Dowódca argentyńskich sił Mario Menéndez podpisał zawieszenie broni, ponad 9000 argentyńskich żołnierzy poddało się. Formalnie wojna zakończyła się wraz z odbiciem wyspy Południowy Sandwich – 20 czerwca 1982 roku.

    Argentyński A-4C Skyhawk. Maszyny tego typu (i tej wersji) z powodzeniem zaatakowały niszczyciel HMS Coventry. Widoczna tutaj maszyna, uzupełniająca właśnie paliwo z latającej cysterny KC-130H, wzięła udział w nieudanym ataku na ten sam okręt w dniu 9 maja. Samolot rozbił się w północno-zachodniej części archipelagu z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, a jego pilot, porucznik Jorge Casco, zginął.

    Argentyński A-4C Skyhawk. Maszyny tego typu (i tej wersji) z powodzeniem zaatakowały niszczyciel HMS Coventry. Widoczna tutaj maszyna, uzupełniająca właśnie paliwo z latającej cysterny KC-130H, wzięła udział w nieudanym ataku na ten sam okręt w dniu 9 maja. Samolot rozbił się w północno-zachodniej części archipelagu z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, a jego pilot, porucznik Jorge Casco, zginął.

    Wojna o Falklandy przyniosła po stronie Brytyjczyków straty w postaci 258 zabitych żołnierzy, troje mieszkańców wysp (były to jedyne ofiary cywilne w tej wojnie), siedmiu okrętów, dziesięciu samolotów i 24 śmigłowców. Argentyna natomiast straciła 649 żołnierzy, sześć okrętów, 75 samolotów i 25 śmigłowców. Ponadto zwycięstwo Wielkiej Brytanii pozwoliło podreperować lekko już nadwątlony wizerunek Margaret Thatcher, która doskonale wyczuła koniunkturę i poszła za głosem narodu. Pozwoliło jej to zwyciężyć w wyborach w roku 1983, a tym samym przedłużyć swoje rządy. Ludność Argentyny natomiast nie oszczędziła Leopolda Galtieriego, który próbował jeszcze w ostatniej chwili ratować rząd, wygłaszając 15 czerwca orędzie do narodu. Galtieri chciał ugrać odroczenie upadku, zrzucając winę za klęskę na zdradę Stanów Zjednoczonych Ameryki (przed wojną był w bardzo dobrych stosunkach z administracją USA i w swoim kraju uchodził za proamerykańskiego przywódcę). Ostatecznie podał się do dymisji, a wojna o Falklandy uważana jest za gwóźdź do trumny dyktatury wojskowej w Argentynie i przyczynek do demokratyzacji tego kraju.

    Konflikt o Falklandy wciąż odbija się echem w stosunkach pomiędzy Argentyną i Wielką Brytanią. I nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie coś się w tej kwestii miało zmienić. Co więcej, w sporze dochodzą nowe okoliczności przemawiające za zaciętą walką. Wokół wysp najprawdopodobniej znajdują się ogromne złoża ropy naftowej, szacowane na 4,7 miliarda baryłek. Jeśli dane się potwierdzą, Falklandy mają szansę zostać drugim Katarem, z dochodem sięgającym trzech milionów dolarów na każdego mieszkańca rocznie! Trudno się dziwić Argentynie, że domaga się udziału w tak smacznym kąsku. Stąd właśnie każdy ruch Wielkiej Brytanii wokół tematu Falklandów gotuje krew w żyłach mieszkańcom Argentyny. Ostatnio ogromne emocje wzbudziła służba księcia Williama w charakterze pilota śmigłowca ratunkowego na wyspach (od lutego tego roku do 21 marca). Argentyna odebrała to jako swego rodzaju afront.

    Ta replika samolotu A-4Q Skyhawk stojąca przed bramą aeroklubu w Mar del Plata upamiętnia jego członka, porucznika Marcela Gustava Márqueza, który poległ w udanym ataku na HMS Ardent. DagosNavy, Creative Commons Attribution 3.0

    Ta replika samolotu A-4Q Skyhawk stojąca przed bramą aeroklubu w Mar del Plata upamiętnia jego członka, porucznika Marcela Gustava Márqueza, który poległ w udanym ataku na HMS Ardent. DagosNavy, Creative Commons Attribution 3.0

    Ciągłe napięcia na linii Argentyna–Wielka Brytania wywołują pytanie, czy Falklandy obecnie są w stanie obronić się same przed ewentualnym najazdem wojsk argentyńskich. Garnizon jest zdecydowanie większy i lepiej wyposażony niż trzydzieści lat temu. Mimo ogromnego dystansu, jaki dzieli bazę od Wielkiej Brytanii, oraz niemałych kosztów garnizon wciąż jest utrzymywany. Stale przebywa tam 1200 żołnierzy (w tym dwustu rezerwistów). Baza ma na wyposażeniu cztery Typhoony, samolot transportowy Hercules i powietrzny tankowiec VC-10. Ponadto na wyspie rozstawiono systemy obrony przeciwlotniczej Rapier. Marynarka ma do dyspozycji trzy okręty – patrolowiec typu River, niszczyciel typu 45 i okręt wsparcia typu Wave. Ponadto warto wspomnieć, że w rejon Falklandów wysłany już został podwodny okręt typu Trafalgar.

    Dowódca brytyjskiej floty ekspedycyjnej, admirał (wówczas kontradmirał) John Sandy Woodward napisał wspomnienia pod tytułem „One Hundred Days”, właśnie o przebiegu wojny falklandzkiej. Książka ta wciąż czeka na wydanie w języku polskim.

    Dowódca brytyjskiej floty ekspedycyjnej, admirał (wówczas kontradmirał) John Sandy Woodward napisał wspomnienia pod tytułem „One Hundred Days”, właśnie o przebiegu wojny falklandzkiej. Książka ta wciąż czeka na wydanie w języku polskim.

    Bibliografia:

    A. Sybilla Bidewell. Dzieje Wielkiej Brytanii w XX wieku. Od światowego imperium do „małego państwa” na obrzeżach Europy. Wydawnictwo SWPS Academica. Warszawa 2008
    Norman Davies. Wyspy. Wydawnictwo Znak. Kraków 2003
    Marshall C. Eakin. Historia Ameryki Łacińskiej. Zderzenie kultur. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kraków 2009
    Wiesław Dobrzycki. Stosunki międzynarodowe w Ameryce Łacińskiej. Historia i współczesność. Wydawnictwo Naukowe Scholar. Warszawa 2000
    Zbigniew Długosz. Historia odkryć geograficznych i poznania Ziemi. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2000
    Could Britain still defend the Falklands? BBC News Magazine. Opublikowano 27.02.2012. http://www.bbc.co.uk/news/magazine-17157373 (dostęp 1.04.2012)
    Falklands History & Culture. Falkland Islands. http://falklandislands.com/contents/view/137/about-falklands/history/falklands-history-culture (dostęp 1.04.2012)
    Falklandy drugim Katarem. Wojciech Lorentz. Rzeczpospolita. Opublikowano 17.02.2012. http://www.rp.pl/artykul/118801,813664-Falklandy-drugim-Katarem.html (dostęp 1.04.2012)
    Koniec misji księcia Williama na Falklandach. TVN24. Opublikowano 21.03.2012. http://www.tvn24.pl/12691,1738904,0,1,koniec-misji-ksiecia-williama-na-falklandach,wiadomosc.html (dostęp 1.04.2012)
    Loss of HMS Antelope – Board of Inquiry. Ministry of Defence. Opublikowano 11.08.1982. www.mod.uk/NR/rdonlyres/E78E68C3-6F5F-49A5-84F4-8971E84D7D77/0/boi_hms_antelope.pdf (dostęp 1.04.2012)
    H.M.S. Coventry. Damien Burke. Opublikowano 11.01.2012. http://www.hmscoventry.co.uk/index.php (dostęp 1.04.2012)
    The Story of Atlantic Conveyor. Think Defence. Opublikowano 20.01.2011. http://www.thinkdefence.co.uk/2011/01/the-story-of-the-atlantic-conveyor/ (dostęp 1.04.2012)
    HMS Ardent Association. http://www.hmsardent.org.uk/ (dostęp 1.04.2012)