Polska armia zamierza się reklamować w telewizji, organizować punkty werbunkowe, a wszystko po to, by zachęcić młodych ludzi i specjalistów do służby oraz zmienić wizerunek wojska – donosi „Dziennik”.
Do 2012 r. polska armia ma liczyć 120 tys. zawodowych żołnierzy. Tych jednak pozyskać z pewnością nie będzie łatwo. Aby to zmienić min. Sikorski szykuje nowoczesne środki. W MON-ie ma powstać niedługo zespół, który będzie szukał miejsc, gdzie najlepiej zwerbować ludzi. Będziemy także korzystać z zagranicznych wzorców – na zlecenie wojska powstaną nowoczesne reklamówki pokazujące, że armia to przygoda, ale także możliwość niezłego zarobku. „Taka akcja propagandowa musi być długotrwała i zmienić obraz wojska w oczach poborowych. Ci do tej pory robili wszystko, żeby nie iść w kamasze. Teraz trzeba ich przekonać, że mundur to kariera, szansa na mieszkanie i stabilność. To może potrwać nawet kilka lat” – mówi cytowany przez Dziennik Piotr Dobrowolski, zajmujący się produkcją reklamówek sprzętu wojskowego, a także były oficer. Więcej w Dzienniku.