W ubiegłym miesiącu pisaliśmy, że Lockheed Martin otrzymał od amerykańskiego Departamentu Obrony wart 150 milionów dolarów kontrakt na opracowanie nowego typu lasera do zainstalowania na niszczycielach typu Arleigh Burke. Z początkiem marca więcej informacji na ten temat udostępnił producent urządzenia.

Nowa broń określana jest mianem HELIOS, co oznacza laser wysokoenergetyczny ze zintegrowanym optycznym oślepiaczem i funkcją zwiadu (High Energy Laser and Integrated Optical-dazzler with Surveillance). Moc wyjściową szacuje się na od 60 do nawet 100–150 kilowatów. Potrzeby systemu w zakresie zasilania i chłodzenia mają być dostosowane do warunków panujących na okręcie.

HELIOS będzie pełnił trzy funkcje: urządzenia niszczącego, obezwładniającego i obserwacyjnego. W roli lasera bojowego można go będzie użyć do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych i małych jednostek nawodnych. Może też służyć do oślepiania głowic celowniczych bez konieczności fizycznej likwidacji ich nosicieli. Wreszcie wyrafinowana optyka broni może zostać użyta w roli „superteleskopu”.

Urządzenie ma być odpowiedzią na zagrożenia współczesnego morskiego pola walki, gdzie cenne okręty będą narażone na nękanie ze strony tanich, lecz występujących w dużej liczbie dronów i łodzi motorowych przeciwnika. W odróżnieniu od laserów zamontowanych na USS Ponce (AFSB(I)-15) i USS Portland (LPD-27) HELIOS będzie w pełni zintegrowany informatycznie z systemem zarządzania walką Aegis.

Zastosowane rozwiązania mogą pochodzić z wcześniej testowanych przez Lockheeda Martina laserowych systemów broni ATHENA, ADAM i ALADIN. Projekt będzie także korzystał z wyników prowadzonych przez amerykańskie wojska lądowe, siły powietrzne i marynarkę programów RELI, LANCE i HEFL. Opcjonalnie kwota kontraktu może wzrosnąć o dodatkowe 942,8 miliona dolarów.

Jak podaje Breaking Defense, pozytywne wyniki prób lasera na niszczycielu (drugi egzemplarz ma być testowany na poligonie White Sands) dałyby kuszącą perspektywę jego instalacji na ponad sześćdziesięciu jednostkach tego typu. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy niszczyciele typu Zumwalt lub lotniskowce typu Gerald R. Ford nie miałyby stosowniejszych dla niego rezerw energii elektrycznej.

Zobacz też: Lockheed Martin opracuje bojowy laser lotniczy

(lockheedmartin.com, breakingdefense.com)