Stany Zjednoczone będą zmuszone wydawać na swój arsenał nuklearny po osiemnaście miliardów dolarów rocznie przez piętnaście lat począwszy od 2021 roku. Pieniądze przeznaczone będą na utrzymanie głowic, nosicieli i niezbędnego do ich funkcjonowania zaplecza technicznego.

– Opracowaliśmy plan modernizacji naszego starzejącego się systemu. Jego realizacja będzie kosztownym przedsięwzięciem. Atak nuklearny jest jedynym egzystencjalnym zagrożeniem dla naszego narodu, więc odstraszanie nuklearne jest naszą najważniejszą misją – powiedział zastępca sekretarza obrony Bob Work, dodając, że konieczność modernizacji arsenału jest tym pilniejsza, że Rosja i Chiny wprowadzają unowocześnienia do swoich arsenałów jądrowych.

US Navy i US Air Force w ostatnim czasie musiały stawiać czoła problemom operacyjnym i niskiemu morale sił jądrowych. W obu rodzajach broni wykryto proceder ściągania na egzaminach przez żołnierzy obsługujących broń jądrową, a w 2008 roku sekretarz obrony Robert Gates zdymisjonował dwóch wysokich dowódców lotnictwa za lekceważenie zadań związanych z odstraszaniem nuklearnym.

Pentagon już obecnie prowadzi kilka postępowań zmierzających do zakupu nowego uzbrojenia dla triady atomowej, jednak są to urządzenia bardzo drogie i trwają poszukiwania możliwości ich sfinansowania w ramach okrojonych budżetów. Siły Powietrzne prowadzą program rozwoju nowego bombowca strategicznego Long Range Strike Bomber (LRS-B), który kosztować ma 550 milionów dolarów za sztukę. Z kolei US Navy ma nadzieję, że cena okrętów podwodnych projektowanych w ramach Ohio Replacement Program nie przekroczy pięciu miliardów dolarów za sztukę. Analitycy mówią, że są to ambitne założenia, biorąc pod uwagę, o ile były przekraczane koszty w ostatnich dużych programach zbrojeniowych, jak JSF czy budowa lotniskowców typu Ford.

Z tego powodu Kongres utworzył fundusz na rzecz Narodowego Odstraszania Bazowania Morskiego, którego zadaniem jest określenie skąd można uzyskać dodatkowe pieniądze na budowę nowych okrętów podwodnych, nie zabierając ich jednocześnie z puli przeznaczonej na budowę okrętów innych klas. Poszukiwania wciąż trwają, ale politycy są zgodni, że nie ważne gdzie, ale na ten cel pieniądze muszą się znaleźć.

(military.com)