Francja i Zjednoczone Emiraty Arabskie zbliżają się do finalizacji kontraktu na dwa szpiegowskie satelity. Przy tej okazji Paryż liczy na sprzedaż myśliwców Dassault Rafale.

Pierwotną umowę na parę szpiegowskich satelitów typu Pléiades, wartą 930 milionów dolarów, podpisano już 22 lipca ubiegłego roku. Kontrakt obejmował również szkolenie obsługi i dostawę naziemnej centrali dowodzenia, realizacja planowana była na rok 2018. Problemy pojawiły się w styczniu, kiedy okazało się, że dwa z urządzeń instalowanych na każdym satelicie jest produkcji amerykańskiej i umożliwia transmisję danych do strony trzeciej. Od tamtej pory francuski minister obrony Le Drian kursował pomiędzy Abu Zabi a Paryżem usiłując doprowadzić do realizacji porozumienia. sprawa satelitów stała się nawet jednym z tematów wizyty prezydenta François Hollande’a w USA. Obecnie źródła zbliżone do kręgów dyplomatycznych Abu Zabi twierdzą, że zawarto porozumienie i przygotowano nowy kontrakt, który zostanie podpisany w najbliższym czasie.

Przy okazji tej umowy Francuzi liczą na sprzedaż czterdziestu myśliwców Dassault Rafale. Poważnym atutem oferty jest włączenie w nią remont myśliwców Miraże 2000-9 zakupionych przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w latach 90.

(defensenews.com, rys: CNES)