W nocy z 13 na 14 maja doszło do brutalnego ataku chrześcijańskiej milicji na miasto Bangassou na pograniczu Republiki Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republiki Konga. Według dowódcy misji MINUSCA Parfaita Onangi-Anyangi śmierć mogło ponieść od dwudziestu do trzydziestu osób. Jest to element szerszej ofensywy skierowanej przeciwko ludności cywilnej.

Chrześcijańskie bojówki już wcześniej przeprowadzały ataki na mieszkających w kraju muzułmanów. Wcześniej grupy bojowe zaatakowały konwój ONZ, zabijając pięciu żołnierzy. Zdaniem przedstawicieli MINUSCA operacje te świadczą, że sytuacja Republiki Środkowoafrykańskiej daleka jest od stabilności. W naciski na rebeliantów zaangażowali się również przedstawiciele lokalnego Kościoła katolickiego. Duchowni wezwali bojowników do zaprzestania walki i rozpoczęcia rozmów.

Według opublikowanego w środę raportu Czerwonego Krzyża liczba ofiar ataku była czterokrotnie wyższa, niż początkowo zakładano. W Bangassou odnaleziono 115 ciał ofiar rajdu.

(dw.com)

U.S. Air Force / Staff Sgt. Erik Cardenas