Uskrzydlony kontraktem dla US Navy Raytheon szykuje się do dalszej promocji pocisku przeciwokrętowego NSM. Cel koncernu jest bardzo ambitny: wyprzeć z rynku konkurencyjnego Harpoona Boeinga.

– Naszym celem jest zastąpienie istniejących krajowych i zagranicznych zapasów Harpoona oraz innych pocisków zagranicznych pocisków woda–woda, wykorzystując okazję do przekształcenia NSM w wielomiliardową markę – powiedział Thomas Kennedy z zarządu Raytheona.

Niedawno koncern wygrał przetarg na dostawę pocisków przeciwokrętowych dla okrętów klasy LCS i przyszłych fregat FFG(X). Wzrosły również ambicje twórcy NSM, czyli norweskiego Kongsberga. Obie firmy szykują się teraz do walki o zamówienie ze strony US Army na lądowy system przeciwokrętowy. W trakcie ćwiczeń RIMPAC przeprowadzono 12 lipca udany test lądowej wersji NSM. Pocisk odpalony z wyrzutni zamontowanej na ciężarówce trafił stary okręt desantowy USS Racine (zobacz też: Okręt imienia bohatera spod Midway zatopiony na RIMPAC).

Pocisków przeciwokrętowych poszukuje także Korpus Piechoty Morskiej. Związane jest to z rozwijaną wspólne z Japończykami doktryną określaną niekiedy jako „obrona archipelagiczna”. Zakłada ona wykorzystanie wojsk lądowych i ich środków rażenia do ograniczenia swobody ruchów sił chińskich.

Nie oznacza to, że Boeing składa broń. Trwają prace nad Harpoonem Block III, a także promocja wersji Block II+. W tej ostatniej Harpoon został wyposażony w łącze danych, umożliwiające zmianę celu w trakcie lotu.

Zobacz też: Saab prezentuje nową wersję RBS15

(defensenews.com)

U.S. Navy/ Mass Communication Specialist 2nd Class Zachary D. Bell