Bombowiec B-52, który pozostaje w służbie od ponad pół wieku i przeżył wielu wieszczących jego koniec, dostanie nowe uzbrojenie. Będą to pociski manewrujące JASSM-ER. Lockheed otrzymał kontrakt wartości prawie 10 milionów dolarów na ich integrację z bombowcem. Pociski będą przenoszone na nowej wyrzutni rewolwerowej w komorze bombowej i klasycznie na pylonach podskrzydłowych.

Do tej pory B-52 mogły przenosić pociski AGM-86 ALCM i klasyczne JASSM. Te pierwsze są już wycofywane ze służby, a drugie mają zasięg o połowę mniejszy od najnowszej wersji. JASSM-ER ma zasięg niemal 1000 kilometrów, co sprawia, że nawet ogromny, powolny i łatwy do wykrycia B-52 będzie mógł zaatakować cele spoza zasięgu obrony przeciwlotniczej. Dzięki komunikacji satelitarnej będzie też istniała możliwość zmiany celu pocisku już po jego odpaleniu.

Pociski JASSM-ER mogą być przenoszone przez F-16 i B-1B, a w przyszłości poza B-52 będą z nimi zintegrowane także F-15E. Da to lotnictwu taktycznemu znacznie większe możliwości uderzeniowe w czasie pierwszego dnia potencjalnego konfliktu.

(flightglobal.com; fot. US Air Force / Master Sgt. Mike Kaplan)