Pierwszy zbudowany w całości w Chinach lotniskowiec przeszedł wczoraj przez Cieśninę Tajwańską. Pekin twierdzi, że były to rutynowe ćwiczenia, jednak okoliczności rejsu wskazują na demonstrację siły pod adresem Tajwanu.

Oficjalnie lotniskowiec typu 001A wraz z okrętami eskorty wyruszył z Dalianu na Morze Południowochińskie. W chińskich mediach pojawił się klip nakręcony w trakcie prowadzonych wówczas ćwiczeń, na jego podstawie trudno jednak wnioskować o pełnym składzie grupy lotniskowcowej. Wyraźnie natomiast widać, że prace nad okrętem są już bliskie ukończenia i w najbliższym czasie należy spodziewać się podniesienia bandery.

Pojawienie się lotniskowca typu 001A w Cieśninie Tajwańskiej spowodowało wysłanie tajwańskich myśliwców. Chińskie okręty były również obserwowane przez amerykański niszczyciel USS Wayne E. Meyer (zobacz też: Amerykańskie okręty znów na Cieśninie Tajwańskiej). Według tajwańskich i japońskich mediów grupę śledził także japoński niszczyciel. Rzecznik Sił Samoobrony oznajmił jednak, że nie ma żadnych informacji o ruchach chińskiego lotniskowca lub jakichkolwiek japońskich okrętach w pobliżu.

Natomiast ministerstwo obrony Republiki Chińskiej (Tajwanu) ogłosiło, że lotniskowiec wpłynął na wody cieśniny kilka godzin po tym, jak prezydent Tsai Ing-wen ogłosiła, że w przyszłorocznych wyborach prezydenckich wystartuje wspólnie z byłym premierem Williamem Laiem jako kandydatem na wiceprezydenta. W trakcie urzędowania Lai rozsierdził Pekin poparciem dla niepodległości Tajwanu. Chińskie media domagały się nawet aresztowania tajwańskiego polityka.

Zobacz też: Kolejna chińska demonstracja siły

(channelnewsasia.com, japantimes.co.jp, taiwannews.com.tw)

Tyg728, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International