Zastępca dowódcy marynarki wojennej Iranu, kontradmirał Touradż Hasani, poinformował o planach wysłania w marcu kilku irańskich okrętów wojennych na rejs bojowy na wodach Atlantyku. Okręty mają wyruszyć na nową, pięciomiesięczną misję, w której ramach będą prowadzone ćwiczenia morskich w rejonie oddalonym od rodzimych portów lub we współpracy z marynarkami państw sojuszniczych.

Obecnie brak jest konkretnych deklaracji, choć spekuluje się, że jednym z państw docelowych dla irańskich okrętów będzie Wenezuela. Irańskie jednostki mają również wchodzić do portów państw sojuszniczych z wizytami kurtuazyjnymi i wzmacniać relacje z rządami tych krajów.

Hasani zapowiedział, że w skład eskadry wejdzie fregata Sahand, którą przyjęto do służby 1 grudnia 2018 roku. Uzbrojona jest w osiem wyrzutni pocisków przeciwokrętowych Ghader, a także działo okrętowe Fadżr-27 kalibru 76 milimetrów, artylerię przeciwlotniczą kalibru 40 i 20 milimetrów oraz dwie potrójne wyrzutnie torped kalibru 324 milimetry. Na rufie jest lądowisko dla śmigłowca. Prawdopodobnie jest to najnowocześniejsz okręt irańskiej floty nawodnej.

Zapowiedź wysłania okrętów na Ocean Atlantycki w zamyśle Teheranu jest ripostą na obecność amerykańskiego lotniskowca USS John C. Stennis typu Nimitz na wodach Zatoki Perskiej. Ma to być jasny dla Waszyngtonu, że Iran jest gotów rozmieścić okręty w sąsiedztwie wód terytorialnych Stanów Zjednoczonych.

To nie pierwsze zapowiedzi pojawienia się irańskiej flotylli tak daleko od państwowego wybrzeża. Miała się udać na drugą półkulę już w 2017 roku. Wówczas głównodowodzący irańskiej marynarki wojennej Hosejn Chanzadi oświadczył podczas pierwszej konferencji prasowej, że flotylla okrętów ruszy na tournée do Ameryki Łacińskiej. Okręty miały wyjść w rejs przez Ocean Indyjski, opłynąć Afrykę i skierować się na Atlantyk.

Zapowiedzi Chanzadiego nie różniły się od polityki poprzednika, Habibollaha Sajjariego, który w 2014 roku stwierdził, że w nieodległej przyszłości okręty irańskiej marynarki wojennej dotrą do Zatoki Meksykańskiej. Już wtedy wieszczono, że irańska bandera będzie łopotać na masztach okrętów przebywających na wodach w bezpośrednim sąsiedztwie terytorium Stanów Zjednoczonych.

Teheran jest zdecydowany kontynuować swoją strategię powrotu na morza. Oprócz szumnych zapowiedzi stara się również wprowadzać nowy sprzęt. Poza fregatą Sahand w grudniu w linii pojawiły się dwa miniaturowe okręty podwodne.

Zobacz też: Amerykański okręt pomógł Irańczykom

(thedefensepost.com, reuters.com)

Mohammad Sadegh Heydari, Creative Commons Attribution 4.0 International