Urzędujący od roku premier Finlandii Juha Sipilä stara się ciąć wydatki. Pod nożyce może również trafić przetarg na nowe myśliwce wielozadaniowe. Nie mówi się wprawdzie o jego całkowitym anulowaniu, ale możliwe jest znaczne ograniczenie liczby samolotów. Finowie analizują możliwość zrównoważenia wynikającego stąd ograniczenia potencjału bojowego poprzez kupno bezpilotowych bojowych statków powietrznych (UCAV).

Według dotychczasowych założeń przetarg miał wyłonić dostawcę sześćdziesięciu czterech myśliwców wartych od 7 do 10 miliardów dolarów. Całkowity koszt programu do momentu wycofania maszyn zamknąć się miał kwotą nie więcej niż 30 miliardów dolarów.

Pomysł zastąpienia nowych myśliwców UCAV-ami jest na razie w bardzo wstępnym stadium. W osobnym postępowaniu, obejmującym systemy uzbrojenia, łączności i wsparcia, znalazła się jednak klauzula wzywająca oferentów do przedstawienia ewentualnych bezpilotowców, które mogłyby wspomagać nowe maszyny. Teoretycznie chodzi jedynie o drony rozpoznawcze, ale Finowie są gotowi przyjrzeć się również dronom bojowym, jeżeli nie uda się zrealizować planu zakupu przynajmniej sześćdziesięciu myśliwców.

Obecna flota pięćdziesięciu czterech F/A-18 Hornetów ma zostać wycofana do roku 2030.

(defensenews.com; na zdjęciu demonstrator technologii Dassault nEUROn, fot. Dassault Aviation)