Według chińskich mediów Egipt zakupił aż trzydzieści dwa bezzałogowce Pterodactyl ID. Prawdopodobnie jest to największy do tej pory kontrakt eksportowy na chińskie drony.

Umowa miała zostać podpisana między władzami Egiptu a korporacją lotniczą CAIG podczas tegorocznego salonu lotniczego Zhuhai. Na tym niestety kończą się wszelkie informacje. Nie wiadomo, ile Kair zapłacił za Pterodactyle ani jaki będzie harmonogram dostaw.

Pterodactyl to eksportowe oznaczenie licznej rodziny rozpoznawczych i bojowo-rozpoznawczych bezzałogowców Wing Loong, nazywanych też z powodu wyglądu „chińskim Predatorem”. Wśród użytkowników tych dronów znajdują się między innymi Algieria, Kazachstan, Pakistan, Serbia, ale także mocno związane ze Stanami Zjednoczonymi Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Pierwsze Pterodactyle Egipt pozyskał prawdopodobnie w roku 2016, ale zostały one ujawnione dopiero w ubiegłym miesiącu. Z opublikowanych materiałów wynika, że wraz z dronami zakupiono przeznaczone dla nich pociski powietrze–ziemia BA-7.

Obecna, liczna, partia ma obejmować udoskonaloną wersję Pterodactyl ID. W stosunku do podstawowego modelu mają one rozpiętość skrzydeł zwiększoną z 14 do 17,5 metra, co przełożyło się na wzrost udźwigu ze 100 do 400 kilogramów. Bezzałogowiec miał otrzymać także udoskonalony radar i głowicę optoelektroniczną.

Zobacz też: Rośnie eksport chińskich dronów

(armyrecognition.com, janes.com)

Mztourist, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International