Ministerstwo obrony Norwegii ogłosiło, że rywalizacja o projekt nowego typu okrętów podwodnych dla tego kraju będzie przebiegać między francuskim DCNS a niemieckim ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS). Finalną decyzję Oslo podejmie jeszcze w tym roku.

Według Norwegów oferty stoczniowych gigantów są najlepsze pod względem gospodarczym i wojskowym. Oznacza to rezygnację Oslo z udziału w szwedzkim projekcie okrętu podwodnego nowej generacji typu A26, oferowanego również Polsce. Program odnowy norweskiej floty podwodnej oficjalnie zainicjowano w roku 2014. Kończący się obecnie pierwszy etap zostanie zakończony prezentacją całości założeń i harmonogramu dostaw przed parlamentem.

Norweskie ministerstwo obrony chciałoby otrzymać pierwszy okręt trzy lata po podpisaniu kontraktu, kolejne pięć jednostek miałoby być dostarczane w mniej więcej rocznych odstępach. Pośród wymagań stawianych przez Norwegów jest jak najszerszy udział lokalnego przemysłu. Następcą typu Ula będzie albo francuski udoskonalony typ Scorpène, albo niemiecki typ 212A. Pozytywne doświadczenia związane z budową i eksploatacją zaprojektowanego przez Thyssena typu Ula zdają się przemawiać na korzyść niemieckiej oferty.

Zobacz również: Co nowego w podwodnym świecie?

(navyrecognition.com, fot. scott wright na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic)