konflikty
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForum
Strona Główna » Relacje

X Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (7)








   Zobacz całą galerię (7)
Tradycyjnie już w ostatnim tygodniu czerwca do Darłówka zjechali miłośnicy wszelkiego rodzaju militariów, aby przez kilka dni wspólnie pobawić się na kultowej już w środowisku „Patelni”. Zjechali zresztą nie tylko z całej Polski, ale i Europy, a można powiedzieć, że i świata, gdyż jeden z uczestników przybył do tej nadmorskiej miejscowości aż z RPA. Natomiast pojazd, który przebył najdłuższą drogę pochodził z Andory. Oprócz nich byli także Niemcy, Rosjanie i inne narodowości gdyż nigdzie nie brakuje tego typu hobbystów. Przymiotnik międzynarodowy jest więc w pełni adekwatny do sytuacji.

Z każdym rokiem impreza jest coraz większa i coraz bardziej znana. Co roku też pojawiają się na niej nowe, wczesnej nie pokazywane pojazdy. Tak było i tym razem. Smaczkiem jubileuszowej edycji był „Błotniak” – miniaturowy pojazd podwodny zaprojektowany w PRL-u dla nurków, którzy z jego pomocą mieli dokonywać dywersji. Oprócz niego pojawiło się także wiele innego, równie ciekawego sprzętu, którego ilość wynosiła na oko kilkadziesiąt sztuk.

Były więc czołgi M-4 Sherman, T-34, T-55, wozy BMP-1, SKOT-y, wozy saperskie, ciężarówki oraz wszelkiego rodzaju łaziki, jeepy, gaziki, a także motocykle. Pojawił się nawet most towarzyszący, który dał pokaz swoich możliwości, niestety nie miałem możliwości zobaczyć go w akcji. Jak zawsze sporo było też pojazdów z drugiej wojny światowej, które ze względu na swoje lata nie mogą już szaleć po terenie tak jak ich młodzi kuzyni, ale i tak wzbudzają żywe zainteresowanie odwiedzających. Tradycyjnie pojawił się śmigłowiec Mi-2, którym, podobnie jak czołgami i transporterami, można było się przelecieć – za pewną opłatą, oczywiście.

Kto nie miał własnego pojazdu, musiał zadowolić się oglądaniem, jak jeżdżą inni. Było na co popatrzeć. Urozmaicony teren pozwalał na wykazanie się umiejętnościami w prowadzeniu jak i całkowicie obnażał niedoskonałości mechanicznych potworów. Prym oczywiście wiodły pojazdy gąsienicowe, dla których nie było terenu nie do przebycia, ale wszyscy inni prędzej czy później wpadali w tarapaty, co najczęściej objawiało się utknięciem w jednej z błotnych kałuż.

Po krótkim oczekiwaniu nadchodziła jednak kawaleria z odsieczą i przeprowadzano akcję wydobycia nieszczęśnika. Pół biedy, gdy utknął lekki gazik, czy inny samochód terenowy, który dało się wyciągnąć przy pomocy pojazdu podobnego typu i mocy. Gorzej, ale dla widzów ciekawiej, było, gdy w bagienku utknął SKOT. Wtedy do akcji wkroczyć musiał wóz zabezpieczenia technicznego na podwoziu T-55, który (i tak nie bez problemów) poradził sobie z tym wyzwaniem.

W przerwach między oglądaniem popisów kolejnych mistrzów kierownicy, z których część, trzeba przyznać, radziła sobie bardzo dobrze i chyba jeździli w wojsku podobnymi pojazdami, można było się przejść po prawdziwym, improwizowanym militarnym „centrum handlowym”, gdzie na kilkudziesięciu stoiskach można było kupić wszystko, co zapragnie dusza pasjonata. Były wszelkiego rodzaju mundury, historyczne i współczesne, naszywki, odznaki, ordery, buty, nakrycia głowy i całe inne wyposażenie osobiste żołnierza, a także repliki broni. Były też do nabycia elementy historycznych pojazdów czy broni znalezione gdzieś na wykopaliskach. Dla każdego cos miłego. Całość uzupełniało zaplecze gastronomiczne. Naprawdę, było gdzie zostawić pieniądze.

Momentami w imprezie przeszkadzała kapryśna pogoda, a dokładnie lejący deszcz, który zamieniał całą cześć dla publiczności w błoto. Nie padał jednak zbyt długo, a i zabrudzone buty nie powinny być dla fana militariów niczym strasznym. W czasie opadów można było przy piwku integrować się z podobnymi sobie z całej Europy. Momentami nawet częściej było słychać język niemiecki niż polski.
W czasie zlotu odbywały się także liczne imprezy towarzyszące, wśród których znalazły się: kino wojenne, festiwal piosenki wojskowej, wybory mokrej miss zlotu, pokaz sztucznych ogni czy prezentacje grup rekonstrukcyjnych a także inscenizacja bitwy z ich udziałem.

Impreza ze wszech miar udana. Kto jeszcze na takiej nie był koniecznie musi sobie zarezerwować czas i w przyszłym roku stawić się na „Patelni”. Do zobaczenia na XI Zlocie!

Zobacz też
Relacja z zeszłorocznego zjazdu



Data dodania: 03.07.2008 · Data modyfikacji: 29.06.2009· Liczba wyświetleń: 2636

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

Air Force One w Gdańsku
Air Force One w Gdańsku
Maciej Hypś
8 czerwca 2007 roku z wizytą do Polski przybył prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush. Podczas tej wizyty spotkał się on ze swoim odpowiednikiem z polskiej strony – Lechem Kaczyńskim – w prezydenckim ośrodku wypoczynkowym na Helu.
XI Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych  Darłowo 2009XI Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych - Darłowo 2009
Łukasz Golowanow
Tradycyjnie już ostatni weekend czerwca to okres, w którym nadmorskie Darłowo (wraz z przyległościami) opanowują czołgi, bojowe wozy piechoty, gaziki, urale, ciągniki artyleryjskie i bez mała wszystkie możliwe pojazdy wojskowe. Odbywa się wtedy bowiem Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych, w tym roku już jedenasty.

Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Maciej Hypś

Liczba artykułów autora: 655
AutorPatronat medialny

Berlińskie Wrota
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.