Z terytorium Rumunii, 20 września 1939 r.
Żołnierze!
Najazd bolszewicki na Polskę nastąpił w czasie wykonywania przez wojska naszego manewru, którego celem było skoncentrowanie się w południowo-wschodniej części Polski, tak by mając dla otrzymywania zaopatrzenia i materiału wojennego komunikację i łączność przez Rumunię z Francją i Anglią móc dalej prowadzić wojnę. Najazd bolszewicki uniemożliwił wykonanie tego planu.
Wszystkie nasze wojska zdolne do walki były związanedziałaniem przeciwko Niemcom. Uważam, że w tej sytuacji moim obowiązkiem jest uniknąć bezcelowego przelewu krwi w walce z bolszewikami i ratować to, co da się uratować. Strzały oddane przez KOp do bolszewików stwierdziły, że nie oddajemy naszego terytorium dobrowolnie. A ponieważ w pierwszym dniu bolszewicy nie strzelali do naszych oddziałów, ani też ich nie rozbrajali, więc sądziłem, że możliwym będzie przez pewien czas wycofać dość dużo wojska na terytorium Węgier i Rumunii. A chciałem to zrobić w tym celu, by móc was następnie przewieść do Francji i tam organizować armię polską. Chodziło mi o to, by polski żołnierz brał w dalszym ciągu udział w wojnie i by przy zwycięskim zakończeniu wojny istaniała Armia Polska, która by reprezentowała Polskę i jej interesy.
O tym dziś najważniejszym celu musicie pamiętać. Choćby warunki waszego życia były najcięższe, musicie przetrwać nie zapominając, że jesteście żołnierzami, których obowiązuje dyscyplina i honor żołnierski. Ci, którzy ulegając słabości ducha albo podszeptem obcych agentów sieją wśród was zwątpienie i chcą w wasze szeregi wprowadzić rozprężenie, ci ludzie są na usługach wroga.
Trzeba zacisnąć zęby i przetrwać. Położenie się zmieni, wojna jeszcze trwa. Będziecie się jeszcze bić za Polskę i wrócicie do Polski, przynosząc jej zwycięstwo.
Naczelny Wódz
Edward Śmigły-Rydz
Marszałek Polski
Podniosłem się. Nisko schylony przebiegłem przez plażę. Po dotarciu na skraj piasku tuż za znakiem wysokiej wody zerknąłem pod nogi i zobaczyłem czubek wielkiej czarno-żółtej bomby wystający z ziemi. Przymocowana do niego metalowa płytka była detonatorem naciskowym. Moja stopa minęła ją o centymetry.
Podczas drugiej wojny światowej pieniędzy, naukowców i determinacji nie zabrakło Stanom Zjednoczonym Ameryki, których siły zbrojne – już po zakończeniu działań wojennych w Europie i kapitulacji hitlerowskich Niemiec – zrazu na pustyni Alamogordo w stanie Nowy Meksyk przeprowadziły w pełni udany test uranowego ładunku wybuchowego.