Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForumRekrutacja 2011!
Strona Główna » Recenzje » Gry

Ił-2 Sturmovik

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (10)











   Zobacz całą galerię (10)
Ił-2 Sturmovik - samolot legenda, konstrukcja, która miała znaczący wpływ na wynik niemieckiej kampanii na terenach Związku Radzieckiego. Doczekała się swojego, jakże udanego, symulatora na domowe blaszaki, wyprodukowanego przez firmę 1C:Maddox Games, będącą częścią koncernu znanego z hitów, firmy Ubi Soft Entertainment. Co prawda doczekała się sześć lat temu, ale wspaniałość tytułu oraz dalsze kontynuacje, patche, mody cały czas podtrzymują tę pozycję przy życiu, co rusz urozmaicając zabawę. Recenzja obejmuje podstawową wersję. Ił-2 to prawie że doskonała pozycja.
Ktoś powie, że prawie robi wielką różnicę, ale bynajmniej nie w tym przypadku. Zatem zaczynajmy, następne akapity aż do mrocznego dna z widniejącym podpisem spróbują przeanalizować wyżej wymieniony symulator. Zaczynamy od intra, tutaj może się pojawić pierwszy zgrzyt, ale odradzałbym zbyt pochopną ocenę. Wszakże jest to po prostu filmik z gry w biało - czarnych barwach i różnego rodzaju kropkami i kreskami stylizowanymi na nagranie archiwalne. To przedstawienie nie przeraża, ale i nie zasługuje na aplauz. Po prostu mogłoby być zdecydowanie lepiej.
W menu powita nas rozgrzewająca krew w żyłach marszowa piosnka, która wprowadzi w klimat dalszej zabawy. Tytuł oferuje nam:
- trzy kampanie: dwie po stronie CCCP (jedna jako pilot myśliwca, a druga za sterami tytułowego Iła) oraz kampania w kokpicie niemieckiej maszyny, a dokładniej Messerschmitta: (zaczynając od BF-109F-2),
- pojedyncze misje,
- multiplayer,
- dwa edytory: szybki oraz kompleksowy,
- misje treningowe,
- play track, czyli małe studio filmowe za pomocą, którego będziemy mogli zapisywać i przeglądać nasze podniebne poczynania,
- biblioteka obiektów.

[cytat]”Pracowaliśmy nad tym symulatorem ponad 3 lata. Jest on efektem połączonego wysiłku inżynierów lotniczych, projektantów, programistów i pilotów zatrudnionych przez 1C:Maddox Games.”[autor]Oleg Maddox, Główny Projektant Ił-2 Sturmovik[/autor][/cytat]

Przed rozpoczęciem kampanii możemy zdecydować o wielu aspektach latania, takich jak: turbulencje, różne opcje padlocka, uszkodzenia naszej maszyny, wybór celów, łatwość lądowań itd. Należy jednak zaznaczyć, że nierozważny wybór, szczególnie przez pilotów niedoświadczonych, poniektórych opcji, może prowadzić do frustracji podczas samej zabawy. W przypadku Iła 2 lepiej nie przeceniać swoich umiejętności. Włączenie funkcji padlocka daje nam możliwość automatycznego śledzenia obiektu, ale nie będziemy za bardzo wiedzieli, z kim dokładnie mamy do czynienia. Natomiast włączenie ikon opisujących wrogie jak i swoje jednostki jest rozwiązaniem najprostszym, ale równocześnie realizm całej walki drastycznie spada. Po ustawieniu wszystkich funkcji i opcji przystępujemy do gry. Niezależnie jaką drogą podążymy czeka nas liniowa kampania. Pomimo wielkich zapowiedzi o doskonałej, dynamicznej kampanii reagującej na nasze sukcesy i porażki, w wersji finalnej otrzymujemy skryptową kampanię ze skryptowymi misjami. Aby to zaobserwować wystarczy przelecieć tę samą misję dwa, trzy razy i przekonać się, że samoloty wroga zaatakują o tej i o tej godzinie, w tym i tym miejscu. Jedyne, co się zmienia, w każdym razie tylko to zauważyłem, to czasami rodzaj jednostek, podam przykład: jeżeli w misji mamy eskortować Ju-88 to po ponownym zagraniu w tę misję możemy eskortować Ju-87. Istnieje oczywiście pewna doza przypadkowości budowana głównie przez bardzo dobrą SI komputera, ale niestety jest ona zbyt mała, by można było mówić o chociażby częściowej dynamice całego konfliktu. Reasumując, nie uświadczymy tutaj konsekwencji niewypełnienia jakiejś misji w kontekście strategicznym. Kampania przypomina plan symetrycznego drzewa. Po ukończeniu misji, czy to z wynikiem pozytywnym czy negatywnym, komputer wybiera nam kolejne zadanie. W obydwu przypadkach misja będzie inna i pochodzić będzie z przeciwległych części drzewa. Wydaje się nawet, że komputer nie losuje misji i serwuje nam je kolejno jak zapisane są w skrypcie kampanii. Gdzie ten cały ogromny plan? Mapa, na której dynamicznie tocząca się wojna zmusza nas do podejmowania decyzji, co do przebiegu kolejnych faz ofensywy powietrznej? Gdzie jest sztab, który na podstawie doniesień wywiadu decyduje o dobraniu taktyki? Misje prowadzą nas od początku inwazji (Smoleńsk) po upadek III Rzeszy. Podczas nich będziemy dostawać coraz to nowsze uzbrojenie i maszyny oraz wspinać się po szczeblach wojskowej kariery. Kampanię można zacząć także od najwyższego stopnia i od początku mieć swoich podwładnych, co niewątpliwie jest zaletą. Podsumowując temat kampanii należy jeszcze powiedzieć, że nie są one krótkie.

Gra oferuje nam dwa edytory: szybki oraz kompleksowy. Jeżeli chodzi o ten pierwszy, to ogranicza się on do wybrania zadania. Są trzy możliwe: atak na lotnisko, zniszczenie konwoju oraz destrukcja mostu. Wybieramy jeszcze typy i liczbę samolotów (maksymalnie po 16 z każdej ze stron) oraz ich uzbrojenie. Jeżeli chodzi o mapy to są trzy: Moskwa (mapa zimowa), Krym i Smoleńsk. Dobieramy także warunki pogodowe, pułap jak i porę starcia.
Teraz czas na edytor właściwy, otóż tutaj mamy cały wachlarz możliwości, od rozstawienia każdej dowolnej jednostki z gry na mapie (czołgów, dział plot. itd.) po wybór dywizjonu dla samolotów czy też zawartości ich baku z paliwem. Tutaj twórcę ogranicza tylko wyobraźnia. Edytor jest prosty w obsłudze, a dostępność całej mapy w rzeczywistym podglądzie umożliwia tworzenie zabawy w zakresie strategicznym, wszystko zależy od wytrzymałości Waszego sprzętu, bo tutaj naprawdę można się pobawić i tworzyć wielkie starcia oraz skomplikowane działania wojenne.
Każdą rozgrywkę możemy zapisać i odtwarzać analizując nasze poczynania za pomocą Play tracka. Niestety panel przy odtwarzaniu nie zachwyci nas jak ten z Falcon 4.0, ale zawsze to coś.Nie zachwyci, dlatego, ponieważ nie można przewijać nagrania do określonego przez nas momentu, czy też skorzystać z jakichś innych kamer niż te, które można używać w grze. Jednym słowem wszystkie funkcje kamery, spowolnienie czy przyspieszenie czasu jest także w rozgrywce. Tutaj więc też mogłoby być zdecydowanie lepiej.
W menu możemy także podjąć się pojedynczych misji reprezentując zarówno Armię Czerwoną jak i nazistów. Dostępny jest także bardzo przydatny trening, który każdemu polecam przed zabawą. Mamy jeszcze możliwość oglądania dowolnego obiektu w grze za pomocą biblioteki. W niej można się przyjrzeć sylwetkom samolotów, sporo poczytać o uzbrojeniu i osiągach, co zaowocuje w czasie walki. Gra oferuje sporą gamę obiektów: 74 samoloty, 34 czołgi, 35 pojazdów i dział oraz 9 statków.

Z wymienionych 74 samolotów 32 są grywalne, pozwolę je sobie wymienić:
(liczba w nawiasach oznacza ilość modeli)
- Ił-2 (10)
- LaGG-3 (3)
- La-5 FN,1942
- MiG (3)
- P-39 (3)
- Yak (6)
- Bf-109 (5)
- FW-190 A-4, 1942

Autorzy zadbali o idealne odwzorowanie każdego typu samolotu, jak i jego wersji. Stąd niektóre modele tego samego typu samolotu pilotuje się inaczej, zgodnie z realiami nowa wersja starej konstrukcji posiada czasami zupełnie inne właściwości niż starszy wariant. Także całe uzbrojenie jest zgodne z realiami historycznymi. Sturmovik nie jest strzelanką, gdzie liczy się liczba, a nie jakość wykonania statków powietrznych. Ił-2 jest symulatorem przez duże S. A o modelowaniu właściwości samolotów można mówić wyłącznie w samych superlatywach. Oczywiście, wielcy pasjonaci starych samolotów zauważyli pewne nieścisłości i w tej dziedzinie, ale kolejne patche jak na razie skutecznie uciszają malkontentów.

[cytat]„Według mnie, Ił-2 to niezwykły symulator. W przeciwieństwie do symulacji, w które zdarzyło mi się grać do tej pory, Ił-2 bardzo dokładnie odzwierciedla realia walki powietrznej. Grafika i zastosowany model lotu są rzeczywiste aż do bólu. Zadziwia mnie, ile rzeczy można przeżyć i doświadczyć siedząc przed komputerem. Znowu czuje się jak pilot Luftwaffe. Według mnie Ił-2 to najbardziej realistyczny symulator, jaki kiedykolwiek powstał, przede wszystkim dzięki atmosferze walki i odzwierciedleniu niemieckich myśliwców.”[autor]Georg Adam, porucznik Luftwaffe podczas II wojny światowej[/autor][/cytat]

Wiatry, turbulencje, śnieg, deszcz i cała fizyka gry po prostu zachwycają Chociaż nie jest to Microsoft Flight Simulator, to jednak można powiedzieć, że gołym okiem oba produkty, pod względem realizmu, nie różnią się od siebie aż tak bardzo. Uszkodzić można dosłownie wszystko, od stateczników po podwozie. Mamy do czynienia ze śladami pocisków w poszyciu, przegrzaniem silnika, wyciekającym paliwem czy awaryjnym lądowaniem.
To tylko ułamek z wielu realistycznych wrażeń, jakie nam zapewni ta gra. Reakcja każdego samolotu na stery jest zgoła odmienna i zbyt mocny manewr może doprowadzić naszą maszynę do przeciągnięcia lub nawet wprowadzić nasz samolot w niekontrolowany, odwrócony korkociąg, z którego wyjście jest możliwe dopiero po sporej dawce treningu. Samoloty tracą sterowność nie tylko na skutek manewrów przy małych prędkościach, ale również w przypadkach, gdy podczas szybkiego lotu, kąt natarcia (AOA) przekroczy wartość krytyczną. Śmigła naszej maszyny wywołują turbulencje tak za jak i przed samolotem, więc za każdym razem, gdy gonimy wroga trzeba się natrudzić nad utrzymaniem go na celowniku. Śmigła produkują moment odśrodkowy, którego opanowanie, o ile nie posiada się ruddera (którym możemy korygować dewiacje od kursu i nagłe szarpnięcia powodowane przez obracające się łopaty), jest dosyć skomplikowane.

Jedyną rzeczą, którą mogę skrytykować to jak dla mnie zbyt duża wytrzymałość maszyn w ostrym korkociągu. Często zdarzało się, że przeciążenie, które według mnie powinno pozbawić samolot skrzydeł, nie było dla niego aż tak groźne, co w warunkach przeciążeń osiągających 8 G jest, co najmniej zastanawiające.
Każdy pilotowany przez nas samolot posiada indywidualny wygląd kokpitu. Kokpit nie jest interaktywny, ale czy to jest wada? Jednak jest coś, czego mi trochę brakuje. Mowa o większym wpływie pilota na działanie silnika i systemów samolotu. Nie uświadczymy tutaj nawet symulacji rozruchu silnika. Wszystko zostało uproszczone do naciśnięcia jednego klawisza, ale mogę się czepiać.
Grafika w Sturmoviku jest świetna. Słońce jest wykonane rewelacyjnie i patrząc na nie mrużymy oczy. Chmury też są wykonane dobrze, a chowanie się w nich to prawdziwa frajda.
Burze w nocy czy latające pociski to świetna robota. Wybuchy czy odbijające się pociski smugowe od pancerzy czołgów zostały świetnie dopracowane. Już nie mówię, jaki widok sprawiają żołnierze uciekający z ciężarówek podczas nalotu na konwój, czy nawet łuski wylatujące spod naszego skrzydła. Gdy się im przyjrzymy można nawet zaobserwować miejsca, w których przed chwilą znajdował się pocisk czy spłonka. O jednym aspekcie nie można nie wspomnieć, w grze można zasiąść, jako tylni strzelec (tylko w Ile) . Na tymże stanowisku zawsze wieje, a poza tym trzeba pamiętać aby nic nie odstrzelić własnej maszynie w zamieszaniu. Widziałem, także jak nieszczęsny pilot, który katapultował się z uszkodzonego samolotu dostał się prosto pod grad lecących jeszcze pocisków. Zmarły nie mógł oczywiście otworzyć spadochronu i jego ciało bezwładnie. Kurz podczas startu i brnące w jego tumanach czołgi, albo nawet trawa, która porwana przez nasze podwozie wzbija się do góry.

Dźwięki w grze - wielki ukłon dla autorów. Działający silnik, deszcz grający na skrzydłach naszego płatowca. Rozgłos wybuchów czy ten piękny jęk syreny Ju-87. Karabiny, działka i wszystko, wszystko inne. Warto dodać, że w grze każda ze stron posługuje się swoim narodowym językiem, co niesamowicie dodaje realizmu podczas grania.Oczywiście każdy tekst jest dodatkowo wyświetlany na ekranie w języku angielskim, albo polskim (zależy od wersji językowej gry) co niekiedy jest pomocne.

Otoczenie zostało wykonane znakomicie, budynki są pięknie dopracowane, niekiedy zasmolone czy też odrapane. Widać ślady wojny jak i samą wojnę, gdy podczas misji widzimy toczące się działania bojowe w postaci bitew morskich czy pancernych. Woda, zarówno w stanie stałym, jak i ciekłym została wykonana fenomenalnie. W płynącej rzece odbijają się drzewa, budynki itd. Jedynym aspektem, który mnie zawiódł jest wykonanie lasów. Wszakże pojedyncze drzewa wyglądają dobrze, to jednak panowie z 1C:Maddox Games do wykonania lasów zastosowali kilka warstw tekstur. Lecąc wysoko wszystko jest dobrze (drzewa zdają się mieć ładny kształt i trzeci wymiar), jednakże widok z boku obnaża wszystkie walory takiego rozwiązania. Wówczas widok przypomina kilka cienkich na piksel tekstur rozsuniętych w pionie o kilka centymetrów, co powoduje, że powstały w ten sposób obiekt nie jest możliwy do prawidłowego zinterpretowania przez ludzki mózg. Nie wspomnę już o widoku, gdy strącony samolot, czy pilot na spadochronie spada do lasu.
Jednymi słowy las z bliska wygląda bardzo sztucznie.

[cytat]„Czerwona Gwardia, była naprawdę bardzo dobra. Ich samoloty były pomalowane w całości na czerwono, a piloci chętnie wdawali się w walkę manewrową. Nasze messerschmitty Bf 109 lepiej radziły sobie na dużych wysokościach, zwłaszcza we wczesnych stadiach kampanii. Często udawało się zestrzelić po piec samolotów jednego dnia, ale i tak następnego było ich znowu tyle samo...”[autor]Gunter Rall[/autor][/cytat]

SI naszych przeciwników stoi na bardzo wysokim poziomie, ale należy wspomnieć także, że jest zróżnicowana. Jak na wojnie, raz mamy do czynienia z żółtodziobem, a innym razem z bardziej wyrafinowanym przeciwnikiem. Komputer wykorzystuje całą swoją przewagę (jak ją ma oczywiście) w sprzęcie.
Jednostki wspierają się nawzajem itd. Jednak komputer nie wykorzystuje słońca, czy też pozostałych warunków meteorologicznych, jeśli oczywiście skrypt aktualnie wykonywanej przez niego misji nie przewiduje takowego działania. SI nie zwróci uwagi na tego typu rozwiązanie i tym samym straci element zaskoczenia. Z kolei, jeżeli chodzi o naszych komputerowych towarzyszy broni, to by zapewnić nam kontrolę nad nimi autorzy zaoferowali nam, jak na symulator, bardzo rozbudowane menu rozkazów. To rozwiązanie zostało wzięte z „European Air War”, gdzie bardzo dobrze się sprawdziło. Autorzy Iła skorzystali z tego świetnego pomysłu.

Ostatnia, ale jakże ważna kwestia, multiplayer. W Ił-2 Sturmovik możemy wybrać dwa tryby gry w sieci: Dogfight i Cooperative. Pierwszy to po prostu podniebny deathmatch. Natomiast w trybie Cooperative możemy wybrać zadania. Niezależnie od typu rozgrywki w zabawie może brać udział maksymalnie 32 graczy. Później nic tylko pomalować i uzbroić maszynę.
Podsumowując, gra świetna aczkolwiek nie idealna, bo i która jest? Ma na swoim koncie wiele nagród i pierwszych miejsc w rankingach. Moim zdaniem dzięki kontynuacjom nadal jest numerem jeden w świecie symulatorów samolotów z II wojny światowej. O Sturmoviku można mówić godzinami, ale najlepiej jak każdy przekona się o sile tego symulatora przed własnym monitorem, tym bardziej, że od 27 maja 2007 r. można kupić kompletną edycję Ił-2 zawierającą wszystkie dodatki w tym również pozycję otwierającą nam drogę na Pacyfik.
„...Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy poziom lotniczego doświadczenia; żadne doświadczenie zdrowego rozsądku...” Kpt. Witold Urbanowicz
„...Mimo wszystko dobry pilot jest potęgą nawet wtedy, gdy przypadkowo zostaje w powietrzu zupełnie sam...” Por. Erich Hartmann /jego maszyna w ciemnościach/
„...Jedynie skuteczna i w porę zastosowana obrona może stanowić podstawę przejścia do ataku...” Gen. bryg. pil. Robinson Risner
„Niesprawiedliwość przegranej, niesprawiedliwość klęski polega na tym, że nadaje ona ofiarom pozory winnych...” Gen. bryg. pil. Stanisław Skalski
„...Sukces w walce powietrznej przynosi umiejętne stosowanie zasad taktyki, a nie ślepa wobec nich uległość...” Squ. lead. Mohammad Mahmood Alam
„...Tylko oczy utrzymują cię przy życiu … Właśnie facet, którego nie dostrzegłeś w porę może cię zabić szybko i paskudnie...” Rotm. Manfred von Richthofen
„...Jakościowo doskonalsze samoloty są w walce powietrznej myśliwców zdecydowanie ważniejsze niż przewaga ilościowa...” Ppłk. Abner M. Aust jr.
„...Kamuflaż jest bronią zwiększającą odwagę – nie dekoracją samolotu...” Chor. Saburo Sakai


Wymagania sprzętowe:
P III 600 MHz, 128MB RAM, karta graficzna 32 MB
Win 98/Me/XP



Data dodania: 01.11.2007 · Data modyfikacji: 01.11.2007· Liczba wyświetleń: 4267

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

War in the Pacific The Struggle Against Japan 19411945
War in the Pacific: The Struggle Against Japan 1941-1945
Hidder
War in the Pacific jest przedstawicielem już prawie zapomnianych strategii turowych, w których plansze są podzielone na heksy (sześciokątne pola). Jak można wywnioskować z tytułu, tematem gry są zmagania aliantów z siłami państw Osi na Pacyfiku podczas II wojny światowej.


Cebal
Deadeye
Cabal to gra podobna do Operation Wolf. Jesteśmy komandosem, który musi (każda gra ma 4 etapy) przedostać się przez tereny wroga i przy okazji wybić jak najwięcej jego zołnierzy. Gra również powstała na C64. Nasz komandos może poruszać się tylko w lewo lub prawo i celować po całym ekranie.


Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Hidder

Liczba artykułów autora: 3

Komandos - Marcinko
AutorPatronat medialny

Operacja Geronimo
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.