Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForumRekrutacja 2011!
Strona Główna » Historia » II wojna światowa

Corregidor - strażnik Filipin

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (11)












   Zobacz całą galerię (11)
Corregidor - kawałek skały wystający z wody u wejścia do Zatoki Manilskiej - z racji swego położenia był strażnikiem stolicy, a tym samym całych Filipin. Na przełomie 1941/42 r. był świadkiem, a zarazem uczestnikiem ciężkich walk, usiłując zatrzymać japoński atak na południe - do "naftowego nieba" roponośnych pól Borneo i Sumatry. Tu mieściła się kwatera główna sił amerykańskich w tym rejonie. To tu padły pamiętne słowa gen. Mac Arthura: "Ja tu jeszcze wrócę!" Tu Japończycy po raz pierwszy natrafili na opór, który powstrzymał ich marsz na blisko pięć miesięcy, zamiast pięćdziesięciu dni - jak planowali sztabowcy spod znaku wschodzącego słońca.
Wjazd do tunelu na Corregidorze (Krajowa Agencja Wydawnicza 1984)
Twierdzę Corregidor, oprócz największej (ok. 7 km2) wyspy o tej nazwie, tworzyły jeszcze mniejsze: La Manja, Caballo, El Fraile i Carabao. Potężnie umocnione i uzbrojone stanowiłyby przeszkodę nie do pokonania, gdyby nie to, iż prawie cała broń była skierowana na morze, pozostawiając "miękkie podbrzusze" od strony lądu: z północy półwysep Bataan i z południa prowincja Cavite. Popełniono tu ten sam błąd, jak i przy innych dalekowschodnich twierdzach np. w Singapurze.
Dowództwo obrony Filipin. W środku siedzi gen. Jonathan Wainwright (Krajowa Agencja Wydawnicza 1984)

Początki twierdzy, to rok 1904. W tym czasie Filipiny stanowiły terytorium zależne od USA, które wzięły archipelag pod panowanie po wygranej wojnie z Hiszpanią w 1899r. Doceniając strategiczne położenie stolicy, a zarazem największego portu - Manili, postanowiono zadbać o jej obronę. Leżące w wąskim wejściu do zatoki wyspy doskonale nadawały się do tego celu i tak w przededniu wybuchu wojny z Japonią twierdza dysponowała potężnym uzbrojeniem: 8 działami kal. 356mm, taką samą liczbą armat 305mm, których trzystukilogramowe pociski mogły razić przeciwnika w odległości do 27 km, oraz 2 działami 254mm. Ciężką artylerię uzupełniały jeszcze 305mm moździerze (24 szt.), które odegrały największą rolę w obronie twierdzy, oraz lżejsza artyleria: 26 dział kalibru 152 i 155 mm. Znajdowało się tam też kilkadziesiąt polowych armat 75mm. Przed samolotami obronę stanowiło 36 nienajnowszych dział plot 76 mm oraz 48 wkm 12,7mm. Wspomagał je sprowadzony w wielkiej tajemnicy nowy wynalazek – radar. Wartość obrony przeciwlotniczej zwiększały także odziały reflektorów.
Mitsubishi Ki-21. Takie bombowce brały idział w nalocie 29 grudnia (Ryszard Kaczkowski – Wydawnictwa Komunikacji i Łączności 1987)

Co prawda - w tym czasie, a dokładnie od 1934r, Filipiny były niepodległym państwem pod przywództwem prezydenta Quezona, tym niemniej Amerykanie pozostawali tam jeszcze jako obrona i doradcy do czasu całkowitego usamodzielnienia się kraju, przewidywanego na rok 1946. Pod dowództwem Douglasa Mac Arthura służyło ok. 31 tys. Amerykanów, z czego 5 i pół to lotnicy dysponujący 276 (wg innych źródeł 307) samolotami: nowoczesnymi bombowcami Boeing B-17 (35 szt.) i myśliwcami Curtiss P-40 (107 szt.) i starszymi Seversky P-35, Boeing P-26, Douglas O-46. Wsparcia miała także udzielić azjatycka flota USA obejmująca 4 krążowniki, 13 niszczycieli, 29 łodzi podwodnych i 32 samoloty bombowo-torpedowe. Bazowała ona w Zatoce Manilskiej i portach Borneo. Siły miejscowe stanowiło ok. 200 tys. Filipińczyków, zorganizowanych na wzór szwajcarskiej milicji. Opracowany przez sztab plan obrony "Orange" przewidywał zgrupowanie głównych sił na półwyspie Bataan - terenie górzystym, porośniętym tropikalną dżunglą, a tym samym łatwym do obrony. Umocniono także samą twierdzę, np. nad elektrownią położono żelbetonowy strop o grubości 2,5 m, a nad magazynami amunicyjnymi moździerzy - nawet 3 m. Najciekawsze jednak było ufortyfikowanie na El Fraile. Najpierw saperzy wysadzili całą górną część skały i wyrównali teren do wysokości kilkunastu metrów nad poziomem wody. Następnie całość osłonięto żelbetonem o grubości 6-9m, formując coś na kształt kadłuba potężnego okrętu. Na jego "pokładzie" ustawiono dwie dwudziałowe wieże o blisko osiemnastometrowej długości lufami kal. 356 mm, które miotały pociski (630 kg) na odległość blisko 40 km! Na samym Corregidorze, pod wzgórzem Malinta, wykuto tunel o wymiarach: 4x10x400 m wraz z wieloma bocznymi odgałęzieniami. W tunelach tych mieściły się newralgiczne części bazy: punkty dowodzenia, szpital, składy amunicji i żywności itp. W porastającej wyspę dżungli wybudowano również pas startowy.
Mitsubishi G4M – brały udział w bombardowaniach Filipin od 8 grudnia (Ryszard Kaczkowski - Wydawnictwa Komunikacji i Łączności 1987)

Pierwsze ataki na wyspy nastąpiły już rankiem 8 grudnia 1941 roku. Mac Arthur wiedział już o masakrze w Pearl Harbor, jednak nie wpłynęło to znacząco na przygotowania obronne; bombowce Mitsubishi G4M oraz G3M w osłonie myśliwskich "Zer" z 11 Floty Powietrznej Cesarskiej Marynarki Wojennej wiceadmirała Nishizo Tsukahara startujące z Formozy (Tajwanu) pozbawiły Mac Arthura w pierwszym nalocie około połowy samolotów, w tym 53 P-40, tak bardzo potrzebnych do obrony. Sami Japończycy stracili zaledwie siedem maszyn. Oprócz samolotów startujących z lądu do nalotów przyłączyło się również lotnictwo pokładowe, bazujące na lotniskowcu Ryujo. Dwa dni później pierwsze japońskie desanty wylądowały na Luzonie.
Mitsubishi G3M2 – również bombardowały Filipiny od początku wojny (Ryszard Kaczkowski - Wydawnictwa Komunikacji i Łączności 1987)

Atakowała 14 Armia Masaharu pod dowództwem gen. lejtnanta Masaharu Hommy (16 i 48 dywizje piechoty wraz z 65 brygadą piechoty, dwa pułki czołgów, dwa pułki artylerii, pięć dywizjonów artylerii plot, trzy bataliony saperów – razem 43110 żołnierzy).Jej główny rzut wylądował w zatoce Lingayen 22 grudnia. Pomocniczy desant wylądował w zatoce Lamon – 80 km na południowy wschód od Manili. Desanty wspierały 504 samoloty i artyleria 3 floty morskiej wiceadmirała Takahashi Ibo. 29 grudnia swój pierwszy nalot przeżył także sam Corregidor. Nad wyspę nadleciało i zrzuciło swój ładunek 108 bombowców: po 27 lekkich Ki-21 i Ki-32 oraz 54 średnie G3M. Na początku stycznia z kolei na południu (Cavite) ustawiono 105 mm baterie, które od 6 lutego rozpoczęły bezpośredni ostrzał twierdzy. W tym czasie nastąpiła rozbudowa tuneli, gdzie chronili się wszyscy, którzy nie byli bezpośrednio związani z obsługą dział, czy obroną wybrzeży wyspy. Wśród tych ostatnich zaczęły krążyć dowcipy o medalach "Za zasługi w tunelnictwie", a sam Mac Arthur, który wraz ze swoim sztabem ewakuował się na Corregidor ze zdobytej przez wroga Manili, zyskał przydomek "Dugout Doug", czyli "Doug Ziemianka".
Mapa umocnień Corregidoru w roku 1941 (Wikipedia)

W tym czasie japońskie siły atakowały jeszcze „Mickey Mouse battleships” (pancerniki Myszki Miki) – motorowe szalupy uzbrojone w polowe działo lub km-y i opancerzone blachą kotłową okrętów. Ich załogi dały się mocno we znaki agresorom kryjącym się w nadmorskich jaskiniach.
Zdjęcie satelitarne wyspy na tle wejścia do Zatoki Manilskiej (Wikipedia)

Na lądzie, po początkowych sukcesach Japończyków, mniej więcej od końca stycznia nastąpiła stabilizacja frontu. Obie strony przegrupowywały się, "lizały rany" i przygotowywały się do dalszej walki. Nastąpiła ona w drugiej połowie marca, kiedy żołnierze japońscy ruszyli do szturmu, który zakończył się zdobyciem Bataanu 7 kwietnia. Na wyspiarską fortecę ewakuowało się niespełna 2,5 tys. żołnierzy – reszta, 79,5 tys., trafiła do japońskiej niewoli.
Fort Drum – czyli wyspa El Fraile (Zbigniew Flisowski - Wydawnictwo Poznańskie 1984

W tym czasie jedyny kontakt ze światem zewnętrznym umożliwiały tylko łodzie podwodne amerykańskiej marynarki. I tak - jedna z nich wywiozła w lutym filipińskie zapasy srebra (35 ton, resztę zatopiono i do dnia dzisiejszego na te akweny pielgrzymują poławiacze skarbów), a 20 tego miesiąca USS "Swordfish" ewakuował filipiński rząd z prezydentem Quezonem na wyspę Panay. Trzy dni później odebrano depeszę adresowaną do Mac Arthura: "Prezydent poleca Panu wszczęcie przygotowań do opuszczenia Corregidoru i udania się na Mindanao. Prezydent pragnie, aby na Mindanao przedsięwziął Pan kroki zmierzające do długiej i uporczywej obrony tego regionu. Do trwania oporu amerykańskich wojsk Prezydent przywiązuje wielkie znaczenie, widząc w tym wyraz aktywnej współpracy z władzami filipińskimi i wsparcia narodu Filipin...". W jej wyniku Mac Arthur na pokładzie ścigacza PT-41 odpłynął do Cagayana na Mindanao, a następnie udał się do Australii. Właśnie wtedy padły pamiętne słowa: "Ja tu jeszcze wrócę!" Następcą Mac Arthura został gen. Wainwright. Ostatni rejs na Corregidor odbył USS "Spearfish" - w nocy 3/4 kwietnia zabrał z wyspy 14 sanitariuszek i 4 wyższych oficerów. Od tej chwili do łączności ze światem pozostało tylko radio.
Japoński lotniskowiec Rujo, który brał czynny udział w ataku na Filipiny (www.wlb-stuttgart.de)

105 mm pociski padające z Cavite uprzykrzały życie w twierdzy, jednak nie były szczególnie groźne dla potężnych fortyfikacji. Sytuacja uległa zmianie 8 marca, gdy do ostrzału przyłączyły się haubice 240 mm. Co prawda pojedyncze uderzenie stuosiemdziesięciokilogramowego pocisku również nie było tragiczne w skutkach, jednak już kilkakrotne pobliskie eksplozje mogły naruszyć, czy nawet zniszczyć strukturę umocnień. W dodatku następnego dnia lotnictwo „kraju kwitnącej wiśni” zaczęło dokładać swoją cegiełkę do zmiękczania twierdzy i kontynuowało naloty przez kilkanaście dni. W wyniku tych działań do dnia 18 kwietnia z artylerii obrońców zostało wyłączonych: 3 dwudziałowe baterie 155mm, 1 czterodziałowa bateria 76 mm i 1dwudziałowa 305 mm.
12 calowy moździerz z baterii Corregidoru – widok dzisiejszy (ww2.hickam.af.mil)

Wbrew pozorom nie zmniejszyło to mocno możliwości obronnych, ponieważ najcięższa artyleria w zasadzie nie nadawała się do walki z przeciwnikiem na lądzie, gdyż albo w ogóle nie mogła skierować tam swoich luf, a jeśli nawet to się udało to przeciwpancerne pociski służące do przebijania grubych pancerzy okrętów niewiele szkody robiły piechocie, a pocisków rozpryskowych tego kalibru nie było. Najbardziej przydatne okazały się 75 mm armaty polowe, a z ciężkiej artylerii - 12 calowe moździerze, miotające swoje granaty stromym torem.
USS „Swordfish” (www.rddesigns.com)

Po upadku Bataanu Corregidor został ostatnim bastionem na Luzonie. Wraz z ewakuowanymi z wyspy ludźmi jego załoga liczyła teraz 12 tys. osób, z czego 4 tys. z formacji tyłowych i pomocniczych. Dowodził nimi gen. major George Moore. Tymczasem Homma też miał problem: na Bataanie malaria zaatakowała 3/4 stojących tam wojsk i w wyniku tego zmarło ok. 5 tys. jego żołnierzy. Nie przeszkodziło to jednak w uczczeniu paradą w Manili urodzin cesarza 29 kwietnia. Urodziny świętowano jeszcze na inny sposób: wieczorem ruszył pierwszy bezpośredni szturm na wyspę, o północy umocniono się na przyczółkach i rozpoczęto marsz w kierunku głównej części wyspy, a od rana następnego dnia wznowiono naloty. To był początek końca. O godzinie 14 gen. Wainwright postanowił poddać twierdzę, ale gen. Homma wymusił na nim, jako głównodowodzącym USA na Dalekim Wschodzie, kapitulację całych Filipin.I tak - 7 maja z rozgłośni radiowej w Manili rozległ się głos Wainwrighta ogłaszającego kapitulację.

Corregidor wraz z całymi Filipinami stał się sceną równie ciężkich walkach dopiero po blisko trzech latach - na przełomie lutego i marca 1945r. Ale to już inna historia...

Bibliografia

Rajmund Szubański „Upadek Corregidoru” – Wydawnictwo MON 1982
Zbigniew Flisowski „Od Pearl Harbor do Singapuru” – Wydawnictwo Poznańskie 1984
„II Wojna Światowa – Pacyfik w ogniu” – Krajowa Agencja Wydawnicza RSW „Prasa-Książka-Ruch” 1984



Data dodania: 08.12.2006 · Data modyfikacji: 08.12.2006· Liczba wyświetleń: 3824

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

Ostatni wierni faszyści Armia lądowa Republik Socjalnej Włoch 1943 1945 Część IIOstatni wierni faszyści. Armia lądowa Republik Socjalnej Włoch (1943 -1945). Część II
Leszek Molendowski
Chociaż Mussolini pozostał tytularną głową państwa, do końca wojny i życia był żałosną figurą i – jak jego państwo – marionetką w rękach niemieckich mocodawców. Dokonywał inspekcji oddziałów wojskowych i kierował republiką z pomocą marszałka Grazianiego, ale w istocie był już złamaną istotą.


Refleksje nad Powstaniem WarszawskimRefleksje nad Powstaniem Warszawskim
Adam Stankiewicz
Godzina „W” – 17.00, pierwszy dzień sierpnia, jak co roku w Warszawie wyją syreny. Mija kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. Większość przechodniów i samochodów zatrzymuje się, oddając hołd poległym powstańcom i niezliczonej rzeszy pomordowanych cywilów.


Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Marek Budny

Liczba artykułów autora: 17

Komandos - Marcinko
AutorPatronat medialny

Operacja Geronimo
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.