NATO nie planuje, ani nawet nie myśli o jakiejkolwiek interwencji w Syrii – powiedział generał Knud Bartels – przewodniczący Komitetu Wojskowego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zaprzeczył tym samym pochodzącym z Rosji plotkom na ten temat.
W czasie ostatnich rozmów na forum Dialogu Śródziemnomorskiego NATO, w skład którego wchodzą między innymi Algieria, Egipt, Maroko, Tunezja, Izrael, Jordania i Mauretania wyrażono głębokie zaniepokojenie zaogniającą się sytuacją, ale nie było mowy o operacji wojskowej w jakiejkolwiek formie.
W zeszłym tygodniu rosyjski sekretarz Rady Bezpieczeństwa – Nikołaj Patruszew – powiedział, że państwa NATO wraz z pewnymi krajami arabskimi wykorzystując doświadczenia z Libii planują rozwiązać sytuacje w Syrii bezpośrednią operacją militarną.
Natomiast premier Kataru naciska na wysłanie do Syrii oddziałów pokojowych, ale złożonych jedynie z oddziałów arabskich.
(defencetalk.com)
Co najmniej szesnaście osób zginęło w Sanie w ataku na ambasadę Stanów Zjednoczonych; użyto samochodu wypełnionego materiałem wybuchowym.
W zeszłą niedzielę władze Izraela podjęły decyzję o deportacji 36 działaczy protestujących w ramach projektu „Zapraszamy do Palestyny”. Aktywiści, którzy przelecieli do Izraela z różnych stron świata, zostali aresztowani w czasie weekendowej manifestacji.