Indie niepodważalnie są mocarstwem w Azji Południowej, które posiada nie tylko przewagę konwencjonalną nad swoim największym wrogiem - Pakistanem, ale prowadzi również bardzo zaawansowane badania nad wdrożeniem do użycia nowych rakiet o większych zdolnościach, które są zdolne do przenoszenia ładunków nuklearnych.
Mimo bardziej pokojowego nastawienia Hindusów do świata i otoczenia międzynarodowego potrzebne są środki, które umożliwią odstraszanie potencjalnych rywali. Wzrastająca potęga Chin, która wynika przede wszystkim z pewnej zmiany w kulturze strategicznej formułowanej przez elity, powoduje pewne obawy u indyjskich przywódców. Relacje obu państw dalekie są od ideału dwóch krajów przyjaźnie do siebie nastawionych. Budowanie przez Chiny zdolności czyni je niepodważalnym zagrożeniem dla mocarstwowości Indii.
Lekarstwem mają być rakiety z rodziny „Agni”, których początek rozwoju datowany jest na 1990 rok, a znaczny wzrost nakładów oraz przyspieszenie badań miało miejsce w 1998 roku. Obecnie cztery z sześciu typów rakiet z tej rodziny jest w użyciu, a nad pozostałymi dwoma nadal prowadzone są badania.
Ostatnia z rodziny tych rakiet jest międzykontynentalną rakietą balistyczną, która wystrzeliwana jest z okrętu podwodnego (SLBM), a to znacznie zwiększy projekcję siły jaką rozwiną Indie po wprowadzeniu jej do służby. Może ona uderzać w cele w odległości około 6 tysięcy kilometrów. Dodać należy, iż jest to rakieta typu MIRV zdolna przenosić wiele głowić zaprogramowanych do uderzenia w różne cele.
Projekt rozwoju rakiet z tej rodziny jest wymierzony w Chiny, ponieważ do rywalizacji z Pakistanem zdolna do zadania ciosu byłaby już rakieta „Agni II”, która ma zasięg 1,2 tysięcy kilometrów.
(http://defenceforumindia.com; http://strategypage.com)
Profesor Stanisław Sławomir Nicieja – historyk, biografista, rektor Uniwersytetu Opolskiego i jego współtwórca, renowator zabytków na Śląsku Opolskim, autor monumentalnych i głośnych swego czasu prac o cmentarzu Łyczakowskim i Cmentarzu Orląt we Lwowie, znawca dziejów Lwowa.
Tym razem wypuszcza się daleko poza stolicę dawnej Galicji...
Premier Izraela Ehud Olmert użył w poniedziałek w publicznej wypowiedzi sformułowań mogących oznaczać przyznanie, iż państwo żydowskie dysponuje bronią atomową.