konflikty
Strona głównaHistoriaMilitariaRecenzjeAktualnościWideoTapetyTestyForum
Strona Główna » Recenzje » Książki

Rudolf Pencz – „31. Dywizja Grenadierów Waffen SS”

Podziel się z innymi:

Weź udział w dyskusji

   Zobacz całą galerię (1)

Rudolf Pencz – „31. Dywizja Grenadierów Waffen SS. Grenadierzy dunajscy i szwabscy”. Wydawnictwo Bellona, 2011. Stron: 228. ISBN: 978-83-11-11881-2.
Rudolf Pencz – „31. Dywizja Grenadierów Waffen SS. Grenadierzy dunajscy i szwabscy”. Wydawnictwo Bellona, 2011. Stron: 228. ISBN: 978-83-11-11881-2.

   Zobacz całą galerię (1)
Kiedy ktokolwiek – nawet, powiedzmy sobie, przeciętny historyk – usłyszy hasło „dywizja Waffen SS”, zaświtają mu dwie myśli: zbrodniarze wojenni lub/i elita wojskowa. Ten skrót myślowy jest i nie jest prawdą, w zależności od tego, o jakiej dywizji, jednostce, formacji mówimy. Rudolf Pencz przybliża tym razem polskiemu Czytelnikowi historię jednostki w składzie Waffen-SS, której nie można nazwać ani elitarną, ani zbrodniczą. Książka pod polskim tytułem „31. Dywizja Grenadierów Waffen-SS. Grenadierzy dunajscy i szwabscy” ukazała się w tym roku nakładem wydawnictwa Bellona w serii „Zbrodnicze dywizje SS”.

Co do samej decyzji o publikacji tejże książki, należy się wydawnictwu ogromna piątka z plusem, jednak pozycja ta średnio nadaje się do wyżej wymienionej serii i wydaje mi się, że sztucznie został nieco zmieniony oryginalny tytuł, aby dopasować go do serii. Tytuł oryginału, który ukazałasię nakładem wydawnictwa Stackpole, brzmi: „For the Homeland: The 31st Waffen-SS Volunteer Grenadier Division in WWII”. Szczerze mówiąc, tytuł oryginału bardziej do mnie przemawia, choć tytuł polski trafniej przedstawia poruszane zagadnienia. Książkę urozmaicono dobrze dobranymi zdjęciami, choć trzeba zaznaczyć, iż jest ich niewiele, i mapami, które przedstawiają ruchy dywizji na poszczególnych teatrach działań wojennych. Co do map, wyglądają estetycznie, ładnie i przejrzyście, jednak chyba komuś nie chciało się czegokolwiek tłumaczyć, ponieważ są wprost wyjęte z oryginału, a szkoda – niewiele jest tam do tłumaczenia, a wyglądałoby lepiej i profesjonalnej. Pencz oddaje w ręce Czytelnika pozycję wśród innych książek tego typu wyróżniającą się pozytywnie. Jest to na pewno jedna z najbardziej szczegółowych książek monograficznych jakiejś jednostki w bellonowskiej serii, a także najbardziej szczegółowych i wartościowych dostępnych na naszym rynku prac o historii jakiejś jednostki bojowej III Rzeszy w ogóle.

Autor podzielił książkę na dwadzieścia rozdziałów, w których przedstawia historię 31. Dywizji Waffen-SS od powstania jej upadku, to znaczy do zakończenia wojny. Trzeba powiedzieć za autorem słowa wstępnego i redaktora – Kamilem Janickim – że jednostka to zbieranina ludzi z przypadku, często nawet nie ochotników, którzy znaleźli się w składzie dywizji Waffen-SS będącej raczej marną próbą stworzenia elitarnej jednostki niż jednostką naprawdę dorównującą wartością bojową dywizjom „LSSAH”. „Das Reich”, „Wiking”, Totenkopf” czy „Hitlerjugend”. Została stworzona, a raczej rozpoczęło się jej formowanie ad hoc, późnym latem 1944 roku, kiedy na Bałkany wkraczała Armia Czerwona. W jej skład weszła niemiecka kadra dowódcza i podoficerska z rozformowanej dywizji Waffen-SS „Kama” (2. chorwacka), która tak jak „Handschar” (1. chorwacka) składała się z bośniackich muzułmanów, oraz poborowi i ochotnicy z Węgier, a dokładnie z terytoriów Szwabii Tureckiej oraz Baczki i Nowego Sadu. Równie dobrze można by z tych ludzi sformować zwykłą dywizję Wehrmachtu, jednak skoro kadra pochodziła z Waffen-SS, to i dywizję sformowano w Waffen-SS.

Przy okazji Czytelnik pozna również pokrótce choć szczegółowo zarys historii właśnie dywizji „Kama”. Trzeba powiedzieć, że momentami polski Czytelnik może się nie zgadzać lub nawet oburzać niektórymi fragmentami książki, na to zwraca uwagę także redaktor tomu, jednak trzeba przyznać: Rudolf Pencz oddał i przedstawił co do joty historię dywizji. W poszczególnych rozdziałach i podrozdziałach analizuje nie tylko, dlaczego dywizja powstała, kto nią dowodził i jak walczyła, jak to bywa zazwyczaj w tego rodzaju publikacjach. Autor przedstawia nad wyraz szczegółowo obsadę każdego większego i mniejszego oddziału wchodzącego w skład dywizji do poziomu podoficera, ukazuje rejonu, w których formowano dane oddziały, oraz relacje Niemców z władzami węgierskimi i z ich oddziałami. Pencz ukazuje, jakie trudności napotykano w ostatnich miesiącach wojny przy realizacji planu stworzenia nowej dywizji. Że brakowało broni, amunicji, środków transportu, benzyny i doświadczonych dowódców – tego mniej więcej każdy znawca tematu może się spodziewać, ale że brakowało butów, mundurów, płaszczy, hełmów, to już przypomina opis armii sowieckiej, a nie Wehrmachtu, a tym bardziej Waffen SS. Czytelnik poznaje ze szczegółami walki dywizji w obronie rodzinnych stron, linii Dunaju wspólnie z jednostkami węgierskimi i niemieckimi, a potem walki na Węgrzech, skąd dywizję przerzucono na Śląsk, gdzie wzięła udział w zaciętych walkach o Lubań.

Polecę tę książkę każdemu, kto interesuje się historią nie tylko II wojny światowej, ale i historią tego typu jednostek niemieckich i nie tylko. Treść może nie jest porywająca, a opisy walk trudno porównać z opisem bitwy pod Borodino w „Wojnie i pokoju” Dostojewskiego, jednak śmiało i z pełną odpowiedzialnością wystawię za kronikarskie przedstawienie historii 31. Ochotniczej Dywizji Grenadierów Waffen-SS ocenę 9,5 na 10 punktów. Pół punktu muszę odjąć za formę wydania.



Data dodania: 28.04.2011 · Data modyfikacji: 28.04.2011· Liczba wyświetleń: 917

Zobacz inne artykuły w tej kategorii

Leo Kessler 8211 8222Stalowe Szpony8221 8222Afrika Korps8221 8222Krwawa Góra8221Leo Kessler – „Stalowe Szpony”, „Afrika Korps”, „Krwawa Góra”
Łukasz Męczykowski
Większość polskich Czytelników doskonale zna książki spod znaku Leona Kesslera. Fikcyjny batalion szturmowy SS Wotan nie raz przyciągał ich uwagę brawurowymi wyczynami. Przerzucany z miejsca na miejsce przez autora serii, Charlesa Whitinga, wziął udział w prawie każdej dużej operacji II wojny światowej. Czasem rolę protagonistów przejmuje inna jednostka, grupa szturmowa SS Edelweiss. Niezależnie od nazewnictwa, każda z książek dostarcza sporej dawki emocji i rozrywki.
RolfDieter Műller 8211 8222Wspólnicy Hitlera Formacje sojusznicze Wehrmahtu na froncie wschodnim8221Rolf-Dieter Műller – „Wspólnicy Hitlera. Formacje sojusznicze Wehrmahtu na froncie wschodnim”
Leszek Molendowski
Książkę Rolfa-Dietera Műllera wydano w nowej, niedawno wprowadzonej w Bellonie szacie graficznej. Na szczególną uwagę zasługują dobrze dobrane i wkomponowane w treść zdjęcia, mapy i przedruki plakatów propagandowych. Jednak jest jedno „ale”, otóż fotografie na okładce nijak się mają do treści książki, może oprócz zdjęcia portretowego Adolfa Hitlera. Poza tym na okładce są żołnierze „Freikorpsów” z 1919/1920 roku i dwa czołgi T-34, z czego jeden to wrak. Jak to się ma do tematu, nie wiem.

Skomentuj artykuł i dołącz do dyskusji!

AutorAutor
Redakcja  
Leszek Molendowski

Liczba artykułów autora: 65
AutorPatronat medialny

Katastrofa Zwycięzców
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl pragnie szerzyć wiedzę o historii Polski i świata, ze szczególnym uwzględnieniem najintensywniejszego i najstraszniejszego z jej przejawów: historii wojen oraz narzędzi używanych do ich prowadzenia. Publikujemy teksty zarówno uznanych badaczy ze stopniami naukowymi, jak i doświadczonych pasjonatów, niemniej jednak na pierwszym miejscu niezmiennie stawiamy jakość.

Zobacz nasze profile:
       
Portal historyczno-militarny Konflikty.pl zarejestrowano w międzynarodowym systemie informacji o wydawnictwach ciągłych i oznaczono symbolem: ISSN 2082-7903.
Transport i przeprowadzki pomocne podczas tworzenia relacji realizuje firma Przeprowadzki Łódź, lider w dziedzinie transportu samochodowego.